Fragment Lasu Arkońskiego przypomina zaplecze tartaku. Wyrąbano praktycznie cały sektor lasu" - obraz zniszczenia, w obszarze jednego z ulubionych terenów rekreacyjnych Szczecina, opisuje radny. „Cięcia obejmowały drzewa martwe lub zainfekowane" - odpowiada magistrat. Natomiast Szczecinianie mówią wprost o… „masakrze piłą łańcuchową".
W rejonie Arkonki i Goplany piły poszły w ruch nie pierwszy raz. Masowymi wycinkami lasy miejskie próbują ocalić co się da przed postępującą inwazją kornika drukarza. To skutek spóźnionej reakcji na zagrożenie ze strony szkodnika, które na tym obszarze Szczecina zostało zidentyfikowane już w 2019 r. Jednak wówczas reakcja służb miejskich była na tyle zachowawcza, że drzewostan nie przetrwał żarłoczności kornika. W obszarze równie często i chętnie odwiedzanym przez mieszkańców i turystów - jak Las Arkoński - zachowanie martwych drzew stanowiło istotne zagrożenie. I argument dla nowego podejścia z piłami. Co właśnie nastąpiło.
- Jak przed rokiem, tak i teraz, skala wycinki jest porażająca. Serce boli patrzeć, jak na naszych oczach znika kolejny ogromny
...