W największych polskich miastach - od Gdańska i Krakowa, przez Poznań, po Wrocław i Warszawę - co do zasady ceny biletów na linie zwykłe, pospieszne i nocne są jednorodne. Różne dla normalnych i ulgowych, dla np. strefowych, przesiadkowych, okresowych, ale w żadnym za przejazd autobusem pospiesznym pasażer nie musi płacić więcej niż za skorzystanie z linii zwykłej. Pod tym względem Szczecin źle się wyróżnia.
Na tę różnicę właśnie zwrócili uwagę miejscy aktywiści - ponad politycznymi podziałami.
Podwójnie cenny „pośpiech"
Pod petycją pt. „Nie ma zgody na podwójne ceny w komunikacji miejskiej", przygotowaną przez Alberta Schmidta (Nowa Lewica), liczba podpisów stale rośnie.
- To sprawa ważna społecznie. Komunikacja miejska nie może wykluczać tych, którzy mieszkają w odległych od centrum punktach miasta. Także mają dzieci, rodziny, muszą dojeżdżać do pracy. Nie mogą być dyskryminowani z powodu wyboru autobusu pospiesznego, który prócz wyższej ceny biletu wcale im nie gwarantuje lepszego komfortu podróży - przekonuje Albert Schmidt, radny os. Drzetowo - Grabowo oraz Młodzieżowego
...