Liczba chorych na grypę w ciągu zaledwie dwóch tygodni wzrosła w Zachodniopomorskiem ponad czterokrotnie. A możliwe, że to jeszcze nie jest szczyt zachorowań.
W pierwszych dwóch tygodniach stycznia w Zachodniopomorskiem zarejestrowano 1174 przypadki grypy, a w drugiej połowie stycznia liczba ta wzrosła do ponad 5200 - wynika z danych Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Szczecinie. Co niepokojące, wraz z liczbą infekcji rośnie liczba pacjentów wymagających hospitalizacji - tylko w styczniu było ich ponad 300.
Choć statystyki już są alarmujące, eksperci przyznają, że najtrudniejsze może być przed nami.
- Myślę, że już jesteśmy na tej fali bardziej wznoszącej, ale to jeszcze nie jest szczyt zachorowań - przyznaje dr n. med. Joanna Jursa-Kulesza, specjalistka mikrobiologii lekarskiej ze Szpitala Wojewódzkiego w Szczecinie. - Fala grypy jest największa w lutym, więc tak naprawdę po powrocie uczniów do szkół (po feriach), w drugiej połowie lutego, może dać o sobie znać ze zdwojoną siłą.
Obecnie sytuację nieco ratują właśnie ferie zimowe. Przerwa w nauce ograniczyła
...