Piątek, 29 maja 2026 r. 
REKLAMA

Dziewczyna w zwiewnej sukience. Pomysł i mur, jakich niewiele

Data publikacji: 29 maja 2026 r. 10:22
Ostatnia aktualizacja: 29 maja 2026 r. 10:21
Dziewczyna w zwiewnej sukience. Pomysł i mur, jakich niewiele
Zwiewna dziewczyna z muralu podlewa… rzeczywiste kwiaty w realnych donicach zawieszonych na ścianie. Są na tyle wysoko, że nie sposób się do nich dostać z poziomu podwórka, a na deszcz – nie ma co liczyć, więc… Prócz muralu p. Bogdan wymyślił również specjalne urządzenie służące zdalnemu podlewaniu. Fot. Arleta NALEWAJKO  

On zatrzymuje się w progu. Onieśmielony. W dłoni trzyma biały kwiat. Dla niej. Czeka, bo dziewczyna właśnie podlewa podwórkowe kwiaty. Konewką sięga do rosnących najwyżej. Jest tak skupiona, że nie zauważa, jak wiatr muska jej zwiewną sukienkę. Nie wyczuwa też jego młodzieńczego spojrzenia. To historia o „Bolesławie Nieśmiałym", jaka się opowiada na murze jednego z podwórek przy ul. Bolesława Śmiałego.

REKLAMA

Ojciec i trzech dorosłych synów - rodzina Dębowskich - kocha podróże. Nie tylko ze zdjęć p. Maćka, który świat zwiedza także jako producent telewizyjny, można by zrobić niejeden album. Chłoną kulturę odległych krajów, zbierają nie tylko wspomnienia, czerpią wiedzę i inspirację. Każdy na własny sposób korzysta z tych doświadczeń: czy jako manager w warszawskiej korporacji - jak p. Tomek, czy jako miejski konserwator zabytków - jak p. Michał.

Street art bez granic

– Każda z tych instalacji jest pewną spójną opowieścią. W pierwszej: mężczyzna podaje donicę z kwiatem chłopcu stojącemu na drabinie. W drugiej dziewczyna podlewa rośliny zawieszone na murze. Każda z tych historii wykorzystuje iluzję oraz realia zastane – opowiada Bogdan Dębowski, pomysłodawca muralu z podwórka przy ul. Bolesława Śmiałego w Szczecinie.

Postaci to rzeźby wykonane z brązu. Drobiazgowo, co do detalu, odzwierciedlające prawdopodobnie rzeczywiste postaci: ich postury, ubrania, fryzury, nawet narzędzia, jakimi się posługują.

Trzecią z inspiracji był kadr z Malezji, przedstawiający mural wykonany w stylu Banksy’ego na bramie wpisanej w szerszy kontekst zdegradowanego muru. Złudzenie jest absolutne: widzimy chłopca w kasku siedzącego na motorze. O ile on jest wytworem street artu, o tyle motor jest rzeczywisty, podobnie jak pozujący przy nim p. Maciek – w kontraście do innej, prostą kreską pociągniętej, bajkowej postaci.

...
Zawartość dostępna dla Czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 79% treści.

Pełna treść artykułu dostępna w
eKurierze
z dnia 29-05-2026

 

Arleta Nalewajko 
REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA