Po ostatnich ulewach teren przy Zespole Szkół nr 5 w Stargardzie zamienił się w grzęzawisko. Najbardziej odczuwają to uczniowie, którzy codziennie dojeżdżają do szkoły samochodami i korzystają z prowizorycznego parkingu od strony ul. Śniadeckiego w Stargardzie.
- Ziemia jest rozjeżdżona, ciężko tu parkować - mówią „Kurierowi" uczniowie ZS5. - Dojście do aut staje się prawdziwym wyzwaniem. Choć szczerze mówiąc, raczej nie wierzymy, że coś z tym zrobią. Jak ostatnio lało, to była tutaj jedna wielka kałuża!
Problem został nagłośniony podczas ostatnich obrad Rady Powiatu Stargardzkiego. Szkoła jest zarządzana przez powiat stargardzki. Głos w sprawie zabrała wiceprzewodnicząca rady, Elżbieta Mochocka, wskazując na trudne warunki, z jakimi mierzy się młodzież. Zasugerowała, że wystarczyłoby wysypać kilka transportów żwiru lub żużlu, aby tymczasowo poprawić sytuację i umożliwić bezpieczne
...