Niedziela 03 lipca 2022r. 
REKLAMA

Kolejna wygrana z efektem cieplarnianym

Idzie lato. Tak przynajmniej wynikałoby z kalendarza. Bo za oknem na razie bez zmian. Jak na tę porę roku jest po prostu chłodno. Niektórzy mówią, że to skutek naszego zwycięstwa w walce z efektem cieplarnianym. Zwycięstwo tym większe im niższe temperatury. Lato też ponoć ma być dowodem tego, że wygrywamy w walce z globalnym ociepleniem. Ma być pochmurno, deszczowo, wietrznie i zimno. Niewątpliwie to sukces. I jeszcze jedno. Sprawa nie mniej ważna. Nie będziemy musieli w weekendy i nie tylko jeździć nad morze. Wreszcie przerwiemy ten szczeciński rytuał. Powód jest prosty. Nie da się. Drogi będą zablokowane, zakorkowane. Tak słynna niedokończona S3 (odcinek północny), jak i drogi "alternatywne". Ostatniego lata korek od węzła Parłówko sięgał od strony Szczecina Miękowa. Czas stania w korku liczony w godzinach... Wiem, że są tacy desperaci, którym to niestraszne.

Swoją drogą zastanawiam się już od kilku lat, dlaczego nasze lobby zachodniopomorskie jest tak mało skuteczne w dopominaniu się o kluczowy, nie tylko dla mieszkańców regionu, ale i turystów z całej Polski, odcinek drogi ekspresowej S3 Goleniów - Świnoujście. Powstał jedynie krótki odcinek stanowiący obwodnicę Miękowa oraz fragment w okolicy wspomnianego węzła Parłówko. Zresztą węzeł ten jak się okazuje zamiast pomagać - szkodzi. Kierowcy co prawda mogą bezkolizyjnie wjechać na krótki odcinek S3 od strony Kamienia i tak samo w stronę Kamienia nad torami kolejowymi, ale co z tego, kiedy zaraz kończy się eska i auta klinują się na dwukierunkowej wąskiej drodze. 

Jeden z dyrektorów GDDKiA powiedział mi kiedyś, że drogowcy obliczyli, iż nie opłaca się budować dróg etapami. Np. najpierw jedną jezdnię wraz z wiaduktami, a potem dobudowywać drugą. Wychodzi dużo drożej. Jest jednak i dobra wiadomość: północny odcinek S3 znalazł się na rezerwowej liście inwestycji drogowych, które mają być realizowane w nowej perspektywie finansowej. Na mojej rezerwowej liście tematów sprawa ta zajmuje jedno z pierwszych miejsc.

Jedno jest pewne - ani drogowcy, ani nasza (kochana) policja, ani nikt inny nie są w stanie zapobiec komunikacyjnej katastrofie na trasach dojazdowych nad morze. Może to zrobić tylko... pogoda. Dzięki naszemu kolejnemu zwycięstwu w walce z globalnym ociepleniem. Jeśli lato będzie zimne i ponure, nad morze pojedziemy szybko i bez stresów.

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500