Czwartek 26 maja 2022r. 
REKLAMA

Szczepionka dobrych słów

Oczekiwanie na święta i przygotowania do nich, to już… święto. Bo mimo bieganiny, krzątania, zakupów, prezentów pojawia się wokół więcej życzliwości, uśmiechu, okruchów większej wspólnoty. I nawet przygnębiający czas groźnej pandemii i wynikających z niej różnorakich ograniczeń nie jest w stanie temu się przeciwstawić. Owszem, martwimy się tym, że trzeba ograniczyć kontakty z bliskimi i rodziną, a w wielu przypadkach wręcz z nich zrezygnować (z oczywistych względów), ale bez względu na okoliczności święta to jednak czas spokoju, dobrych emocji, dobrych słów, a nawet małych radości oraz nadziei na lepsze jutro.

Taka nadzieja w wielu sercach zaświtała wraz z informacjami, że szczepionka antycovidowa tuż-tuż, a już po świętach będą mogli być zaszczepieni pierwsi nasi rodacy. Ale, prawdę mówiąc, przydałaby nam się jeszcze jedna, a może nawet kilka. Taka na przykład, którą wielu z nas pewnie chętnie by przyjęło albo wręcz zaleciło innym. To szczepionka na przywrócenie dobrego nastawienia do ludzi wokół, wyzbycia się agresji i obraźliwych słów – takich, które ranią bezpośrednio, ale także tych, które sączą nienawistny jad powoli, niepostrzeżenie, czyniąc jeszcze większe spustoszenie. Szczepionka na dobre słowo i wszystko, co z nim jest powiązane, jest potrzebna od zaraz. Właściwie to szkoda, że ktoś wcześniej jej nie wymyślił, bo być może żyłoby nam się lepiej i spokojniej, a pewnie i dłużej, bo zdrowie psychiczne i fizyczne to jedna nierozerwalna całość. Być może warto też byłoby wynaleźć szczepionkę na porażający egoizm, z którym spotykamy się niemal każdego dnia. Może kierowcy, którym wydaje się, że są najważniejsi na drodze, przestaliby trąbić na tych, ich zdaniem, mniej ważnych, a hałasujący za dnia i w nocy motocykliści przestaliby dręczyć innych mieszkańców, którzy chcą np. spokojnie się wyspać? Szczepionka na dobre słowo i dobre emocje? Ach, jakże bardzo by się przydała. Podobno warto marzyć…

Marek OSAJDA

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500