Niedziela, 12 kwietnia 2026 r. 
REKLAMA

Rosyjski neonazista popiera Ukrainę

Data publikacji: 2026-04-12 10:12
Ostatnia aktualizacja: 2026-04-12 10:12

Tytuł brzmi sensacyjnie. Czytelnik może odnieść wrażenie, że ma do czynienia albo z tanią, tabloidową sensacją, albo z kremlowską propagandą. Nie, nie jest to ani clickbait, ani próba popłynięcia na fali rosnącej niechęci do Ukrainy.

Niewiele ponad tydzień temu na kanale YouTube`owym Jurija Dud`a wystąpił Denis Kapustin. Wywiad trwał prawie pięć godzin. A mimo to zebrał już sporo ponad 5 milionów wyświetleń. Jurij Dud` to jeden z najpopularniejszych, jeśli nie najpopularniejszy, rosyjski dziennikarz i vloger i poglądach opozycyjnych wobec Kremla. Jego kanał o nazwie wDud` może się pochwalić liczbą 10,3 miliona subskrybentów. Już te statystyki muszą przekonać polskiego czytelnika, że piszę o jednym z najważniejszych fenomenów rosyjskojęzycznego internetu. W ostatnich dniach nie ma drugiego tematu, który byłby częściej komentowany w rosyjskich czy ukraińskich mediach społecznościowych.

Denis Kapustin jest założycielem i dowódcą Rosyjskiego Korpusu Ochotniczego (RDK), walczącego na froncie po stronie Kijowa. Znany jest także jako White Rex. Wywodzi się ze środowisk skrajnie nacjonalistycznych i pseudokibicowskich. Brał udział w ustawkach podczas Euro 2016. Był ultrasem klubu CSKA Moskwa. W pewnym momencie przeniósł się na Ukrainę. Doszedł do wniosku, że Rosja pod rządami Putina zdradza idee prawicowe. Jako nacjonalista, sprzeciwia się imperialnej, a zatem stawiającej na wieloetniczność, polityce Moskwy. Uważa, że jego rodacy nie powinni walczyć z braćmi Słowianami, czyli z Ukraińcami. Kapustin jest jednak nie tyle po prostu nacjonalistą, ile w dużym stopniu sympatykiem idei i tradycji (jeśli można tak powiedzieć) narodowych socjalistów.

Wywiad ten ogląda się z zapartym tchem. Było to starcie wagi ciężkiej dwóch radykałów, prezentujących skrajnie odmienne stanowiska światopoglądowe. W jednym narożniku – liberał Dud`. W drugim – neonazista Kapustin. Obaj są nieprzejednanymi krytykami Putina, obaj popierają Ukrainę. Obaj mówią po rosyjsku. I to by było na tyle, jeśli chodzi o punkty wspólne. Poza nimi dzieli ich właściwie wszystko. Zapytany o stosunek do Goebbelsa, Kapustin odpowiedział: „Doktor Joseph Goebbels, głęboko przekonany, nie od razu, ale jednak, o słuszności swoich poglądów narodowy socjalista, geniusz, zły geniusz marketingu, propagandy, ojciec sześciorga dzieci, wierny towarzysz führera, wierzący w idee narodowego socjalizmu aż do końca”. Dopytywany przez dziennikarza, czy aby na pewno właśnie te cechy przychodzą mu na myśl o Goebbelsie, Kapustin bardzo niechętnie przyznawał, że mowa o człowieka, który przyłożył rękę do zbrodni III Rzeszy. Dowódca RDK generalnie bronił się rękami i nogami przed ostrzejszą krytyką Hitlera i niemieckich nazistów. Przekonywał, że przecież dla wielu Niemców wódz III Rzeszy nadal może być bohaterem, bo przed wojną usprawnił niemiecką gospodarkę. Kapustin uważa Hitlera za zbrodniarza wojennego, nie neguje Holokaustu, ale jednocześnie zachwyca się nazistowską estetyką, zaś z jego wypowiedzi bije ogromny podziw dla III Rzeszy.

Trzeba przyznać, że Hitler nie był jedynym tematem tej niezwykle długiej rozmowy. Kapustin opowiadał o kulisach operacji ukraińskich służb, które niedawno upozorowały jego śmierć, aby skompromitować rosyjskie służby i wyciągnąć od nich pieniądze na rzekomy zamach. Zdradził też, że w jego oddziale stosowane są kary cielesne. Generalnie z całego wywiadu wyłania się obraz człowieka, który uważa, że Rosję Putina można pokazać jedynie, stosując nagą siłę. I tu doszło do kolejnego zderzenia dwóch światopoglądów. Dud`, jakkolwiek wyznaje poglądy antyputinowskie, jako liberał i pacyfista sprzeciwia się proponowanym przez Kapustina takim metodom, jak najazd proukraińskich rosyjskich ochotników na rosyjskie ziemie w celu przeprowadzenia tam referendum w sprawie władzy Putina. Dziennikarz przekonywał, że tego rodzaju operacja niczym by się nie różniła od referendum na anektowanym przez Moskwę Krymie. „To absolutnie Putinowskie podejście” – oburzał się Dud`, twierdząc, że nie miałoby to niczego wspólnego z demokracją. Po jednej stronie stołu zasiadł więc liberał, odrzucający język siły, po drugiej zaś – neonazista, uznający wyłącznie język siły.

Choć nie ma żadnych wątpliwości co do antyputinowskich przekonań Dud`a i Kapustina, ich rozmowa w sposób niezamierzony stała się pięknym prezentem dla kremlowskiej propagandy. Putin nie musi już fałszować dowodów na to, że na Ukrainie walczy z nazistami. Wystarczy tylko takim ludziom jak Kapustin pozwolić mówić. Kijów powinien się poważnie zastanowić, czy aby na pewno dobrym pomysłem jest korzystanie z usług ludzi o takiej reputacji. Poza nagą siłą jest jeszcze kwestia soft power. Oburzenie Rosjan na wywiad Kapustina jest fałszywe – tak naprawdę cieszą się, że ich wróg się skompromitował. Gorzej, że oburzenie zachodnich sojuszników może być już zupełnie szczere. Bo ani liberalny, ani konserwatywny Zachód nie będzie chciał pomagać neonazistom… ©℗

Maciej PIECZYŃSKI

Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj