Zakupy w sieci stały się codziennością. Coraz częściej zamawiamy produkty z Azji, kuszeni atrakcyjnymi cenami i reklamami w mediach społecznościowych. Niestety, wraz z rosnącą popularnością takich ofert pojawiają się także nieuczciwe praktyki sprzedawców. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów regularnie otrzymuje zgłoszenia dotyczące fałszywych sklepów podszywających się pod polskie marki lub działających bez podania podstawowych danych firmy. Oto poradnik, który pomoże bezpiecznie poruszać się w świecie zakupów online.
Reklama to dopiero początek
Wielu sprzedawców z Azji wykorzystuje reklamy w mediach społecznościowych jako sposób dotarcia do klientów. Dzięki profilowaniu potrafią bardzo precyzyjnie dopasować ofertę: ubrania, akcesoria domowe, produkty elektroniczne – wszystko prezentowane w atrakcyjny sposób.
Problem pojawia się, gdy za przyjazną grafiką i polską nazwą kryje się podmiot z drugiego końca świata. Fałszywe sklepy stosują nazwy sugerujące lokalny charakter, np. „Anna Zielona Góra” czy „Gadżety Paweł”, oraz tworzą adresy stron łudząco podobne do znanych marek. Celem jest szybkie zbudowanie zaufania i zachęcenie do natychmiastowego zakupu.
Sprawdź, kto stoi za sklepem
Zanim dokonamy zakupu, warto poświęcić chwilę na sprawdzenie danych sprzedawcy. Najważniejsze informacje znajdują się zazwyczaj w dolnej części strony lub w regulaminie.
W regulaminie powinny się znaleźć:
* pełna nazwa przedsiębiorcy,
* adres siedziby,
* NIP lub KRS,
* dane kontaktowe.
Brak tych danych, niejasne sformułowania albo użycie automatycznych tłumaczeń pełnych błędów powinny wzbudzić czujność. Jeśli firma deklaruje, że jest polska, a adres zwrotów znajduje się w Chinach – to sygnał ostrzegawczy.
O czym warto wiedzieć?
– Czas dostawy może wynosić nawet kilka tygodni.
– Zwroty często są utrudnione lub nieakceptowane.
– Kontakt ze sprzedawcą bywa ograniczony.
Manipulacje i fałszywe promocje
Fałszywe sklepy często stosują emocjonalne komunikaty: odwołują się do rzekomych historii rodzinnych firm, specjalnych okazji czy „likwidacji magazynu”. Mają one wzbudzić zaufanie i skłonić do szybkiego zakupu.
Podobnie działają krzykliwe reklamy typu „-90%”, odliczające zegary i informacje o „ostatnich sztukach”. To tzw. dark patterns – techniki manipulacji mające przyspieszyć decyzję konsumenta, często bez możliwości przemyślenia zakupu.
Jeżeli oferta wydaje się zbyt atrakcyjna, aby była prawdziwa, zwykle tak właśnie jest.
Gdzie szukać pomocy?
Jeśli mamy podejrzenie, że trafiliśmy na fałszywy sklep lub padliśmy ofiarą oszustwa, warto skorzystać z dostępnego wsparcia:
CERT Polska – przyjmuje zgłoszenia podejrzanych stron (incydent.cert.pl).
Policja – w przypadku oszustwa warto złożyć zawiadomienie.
Europejskie Centrum Konsumenckie – dla zakupów z terenu UE.
Rzecznicy konsumentów – pomagają w sprawach dotyczących polskich przedsiębiorców.
UOKiK – pomoc dla konsumentów – w sprawach indywidualnych.
Bezpieczne zakupy zaczynają się od uważności
Zakupy online mogą być wygodne i korzystne, pod warunkiem że zachowamy podstawową ostrożność. Warto zawsze sprawdzić sprzedawcę, dokładnie przeczytać regulamin i nie ulegać emocjom ani podejrzanie wysokim promocjom. Dzięki temu zakupy z Azji będą nie tylko tańsze, ale także bezpieczne.
Joanna ŚWIĄTEK-WOJNAROWSKA
prawnik