poniedziałek, 30 listopada 2020r.

Zgryźliwe zamalowywanie słońca

Obserwując życie polityczne, rejestrujemy wulgarne gesty, wstrząsamy się z oburzenia na przejawy chamstwa, analizujemy głupie słowa polityków, a umyka nam to co najistotniejsze, najgroźniejsze. Bo na ogół brzmi niewinnie albo wydaje się – co najwyżej – wyrazem chciejstwa przebranego w szaty stanowczości.

Tak właśnie potraktowano niedawną wypowiedź prezydenta Dudy.

„Jeśli jestem przekonany, że mam w jakiejś sprawie rację – powiedział tygodnikowi „Wprost” – to fakt, że jestem krytykowany przez środowisko prawnicze czy środowisko profesorskie z mojej macierzystej uczelni nie ma dla mnie kompletnie żadnego znaczenia”.

***

Każdy, kto w najbliższych wyborach zamierza ubiegać się o stanowisko prezydenta, powinien powyższy cytat wpisać sobie do kajecika i używać jako oręża w walce z Andrzejem Dudą.

Zdumiewa swoją drogą, że zupełnie nie kryje on tu swoich autorytarnych przekonań (inna rzecz, że mają się one nijak do jego zależności od Prezesa). Uważając zapewne, że daje tym dowód niezłomności. Owszem, to jest dowód, tyle że pychy i arogancji. Słychać w nim lekceważący ton dobrotliwego satrapy, próżność godną „mędrka i pyszałka” (że użyję słów, którymi mgr Ziobro był uprzejmy określić ekspertów prawniczych z Komisji Weneckiej) plus dziecięcy upór, który może bawić i rozczulać, gdy patrzy się na dwulatka w dziecięcym krzesełku (nie będę jadł i już! i co mi zrobicie, gdy walnę łyżką w kaszkę?), ale budzi zażenowanie, gdy ujawnia się u osoby na prezydenckim fotelu.

***

Ludwik XIV zwany Królem Słońce też nie miał wątpliwości, mawiał: „Państwo to Ja”. Ale jego absolutyzm był absolutny, dlatego że nie podlegał absolutnie nikomu, a jego państwo było państwem nie tylko naprawdę przez niego rządzonym, lecz i naprawdę potężnym.

Andrzej Duda też używa zwrotu: „Państwo”. Zwłaszcza w zestawie „Szanowni Państwo”. Ale jeśli jego oblicze przy tym jaśnieje, to raczej nie dlatego że bije odeń słoneczny blask.

A co bije? Nie odpowiem. Bo to, co bije, zbyt mnie razi.

***

Kampanią wyborczą starającego się o reelekcję prezydenta kieruje Jolanta Turczynowicz-Kieryłło, adwokat. Czyżby nadeszła pora, że trzeba rezygnować z ataku na „sędziowską kastę”, a zacząć prezydenta bronić przed osądem suwerena?

Najsłynniejszą jak na razie obroną pani mecenas – jak wieść niesie, a „Wyborcza” kolportuje – była jej obrona ulotek z hejtem, które roznosiła w czasie ciszy wyborczej podczas wyborów samorządowych w Warszawie (2018). Tak ich broniła, że mężczyznę, który usiłował je wyrwać, pogryzła.

***

Turczynowicz-Kieryłło twierdzi co prawda, że gryzła w obronie własnej oraz obronie dziecka, z którym się wybrała na nocny spacer (godz. 1.45!), ale uwaga, którą teraz skupiła na sobie – w związku z tymi zaszłościami – nie jest chyba uwagą, na której by prezydentowi w kampanii zależało.

***

W każdym razie jedno już wiemy: mecenas Jolanta nie zawaha się odgryźć i na nowym stanowisku. A świadczyć o tym może zdanie z jej pierwszej publicznej wypowiedzi: „Dowolność korzystania z wolności słowa może prowadzić do zagrożeń, nawet do zagrożeń interesów, które są ważne z perspektywy państwa”.

Doprawdy, nawet w czasach PRL byłaby to w ustach przedstawiciela władzy opinia ryzykowna.

Czasem więc warto się samemu ugryźć – w język.

***

Zwłaszcza że na razie nie bardzo jest kogo kąsać – w sennej kampanii opozycji najaktywniejsze są… media, krytykujące… senną kampanię opozycji.

Która do celu zdaje się podążać „swoim tempem” (że przypiszę jej przewrotnie słowa premiera w kwestii naszej drogi do neutralności klimatycznej).

Pozostaje nadzieja, że to tempo nie wypadnie tępo.

***

Na razie przyspiesza tylko Krzysztof Bosak. Oskarżając prezydenta Dudę o… sprzyjanie syjonizmowi i filosemityzm.

Przyciąganie do Bosaka takim bosakiem to raczej abordaż niż zaproszenie do wspólnego flisu. Zwłaszcza jeśli przypomnieć niedawne słowa Roberta Winnickiego, współ-konfederata Bosaka, o władzy (PiS): „Jarmułki im do mózgów przyrosły!”. Wszyscy to jakoś przełknęli, a teraz jeszcze – na dodatek – wypytują w mediach Bosaka o zasady etyki (!) politycznej. Dając mu okazję do krytykowania innych kandydatów z pozycji moralisty.

Tymczasem jeśli się go o coś powinno pytać, to tylko o to, co do mózgu przyrosło jego ludziom? Czy aby nie czarna czapka z trupią główką?

Piracka, oczywiście.

***

Wymianę ciosów między Banasiem, agentem Tomkiem a rządem nazwały już media – oczywiście tylko te służące targowicy, Moskwie i Brukseli – „wojną gangów”.

Nie wiem, jaki będzie jej finał – gdy to piszę, wojna dopiero się rozkręca i przypomina straszne, acz groteskowe porachunki Mackie Majchra z „Opery za trzy grosze” – ale wiem, że staliśmy się widzami nie tyle gangsterskiego filmu czy musicalu, co przerażającej i nieudolnej farsy. Tylko patrzeć, a na scenę wkroczy Janusz K. pseudo Paolo (to ten w złotych łańcuchach, co zarządzał pokojami w kamienicy szefa NIK-u) i wyrąbie sobie maczetą drogę do Sejmu.

Kiedy temu widowisku przestaniemy bić brawo, też nie wiem, ani też kiedy zaczniemy rzucać w jego aktorów jajkami i pomidorami. Ale chyba nieprędko, bo ceny na rynku spożywczym rosną.

***

Jarosław Węgłowski, burmistrz Niemczy – słynnej jako gród Piastów, który się dzielnie bronił przed Niemcami – tak się przejął zapowiedzianą wizytą premiera, iż odnowił na nią salę miejskiej rady.

Na jednej ze ścian widniał od lat fresk ze sceną historycznej bitwy. Ale że sala była zaniedbana, burmistrz poszedł na całość i kazał ją całą wymalować na biało. Jego komentarz po: „fresk został odnowiony na zasadzie zamalowania”.

***

Od pewnego czasu mam wrażenie, że ta metoda już się u nas przyjęła. I że to trwa w najlepsze. To odnawianie na zasadzie zamalowywania.

A my zdajemy się biernie czekać, aż w końcu nas zamalują. I to może nawet – jak się kiedyś mówiło – w papę.

ADL

Komentarze

Jorge
2020-02-29 18:17:32
@Jorge Cóż za wnikliwa wiwisekcja - ani chybi na podstawie własnych przypadłości.
@Jorge
2020-02-28 23:03:53
marksizm kulturowy jest ciężką dysfunkcją mentalną i charakteryzuje się znacznym stopniem upośledzenia funkcji kognicyjnych - nie mamy do ciebie pretensji że cierpisz na tę przypadłość
Jorge
2020-02-27 19:43:36
@ roger - a ty prawaczku walisz ciągle w jednym kierunku - każdy kto się nie zgadza z twoją wizją świata to lewak. Poszerz swoją wiedzę - świat jest bardziej skomplikowany, ale aby to pojąć to trzeba wysilić komórki mózgowe.
roger
2020-02-27 13:27:16
zajmij się chłopie jąkająca i dukajaca małgosia kichawą błońska... ale wy lewacy sie wspieracie więc trzeba walić w jednym kierunku...
ajwaj
2020-02-26 19:35:58
redaktor ADL to kolejna osoba cierpiąca na ciężką formę judeolatrii... a co do bezstronności ekspertów... dowiadujemy się że wśród tych szacownych ciał eksperckich trąbiących o swojej niezależności sporo jest lobbystów sowicie ich wynagradzających... niezależni eksperci... ale od kogo niezależni...

Dodaj komentarz

HEJT STOP


Tylko teraz -50% na prenumertę eKuriera. KUP TERAZ