sobota, 21 września 2019.
Strona główna > Blogi > Artur D. Liskowacki > Szachy pod kołdrą

Szachy pod kołdrą

Wywietleń: 1181

Przeglądam prasowe wycinki, z których wcześniej z różnych powodów nie skorzystałem. Czasem życie je dogania i można je wykorzystać – na nowo.

Tytuł jednej ze szczecińskich gazet: „Stadion za drogi”. Pierwsze skojarzenie: nie tylko za drogi, ale i za szkoły, żłobki, domy kultury.

Za drogi, czyli zamiast nich.

To oczywiście taka przekorna demagogia z mojej strony. Bo wiem, że „za drogi” znaczyło w tym przypadku „zbyt drogi”. Potem zresztą koszt planowanego stadionu staniał i ruszyła jego budowa – przebudowa. Kosztowna wciąż bardzo.

A więc może jednak: stadion za drogi? I za wiele innych rzeczy jeszcze.

* * *

Opozycja się cieszy – niemal jak z własnej wygranej – „Żabka” wygrała z Inspekcją Pracy, a zarazem z PiS! I może handlować w niedzielę. Bo sklepom jej sieci pozwolono działać jak „placówkom pocztowym”.

Czegoś tu nie rozumiem. Na moim osiedlu klamkę zamkniętych drzwi poczty całuję już w sobotę. A więc spytam. Czy – na zasadzie zwrotnej – placówki pocztowe nie mogłyby zacząć działać jak „Żabka” i też pracować w weekend?

* * *

Tymczasem politycy w mediach – zwłaszcza w telewizji – wojują ze sobą jak potrafią. Nie zawsze potrafią, ale zawsze się starają. Z reguły – ostro. Bo i media się cieszą, jeśli „na ostro”. Polsat News ma nawet program o takim właśnie tytule („Polityka na ostro”). Choć jeszcze nie tak dawno przecież, pod wpływem ogólnonarodowej traumy, obiecywali wszyscy wszystkim, że ostro już nie będzie.

Naiwny, kto miał złudzenia. Trauma po zbrodni w Gdańsku nie była poza tym wcale ogólnonarodowa. Przeciwnie, rozochociła hejt.

Dziś politycy po dawnemu – już jawnie i nawet z większym zapałem – rzucają w siebie kamieniami. „Kto pierwszy rzuci kamieniem…?”. No cóż, trawestacja napomnienia z Nowego Testamentu bywa dziś okrutnie pragmatyczna: Kto pierwszy rzuci kamieniem, ten… ma przewagę nad tym, który rzuci drugi.

* * *

Również wiersz ks. Jana Twardowskiego – tak popularny, że stał się mottem nekrologów – z puentą „śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”, trzeba by przypisać do tej pragmatyki politycznej.

Śpieszmy się rzucać kamieniem. Zanim sięgną po niego inni.

* * *

Zastanawia, że w tych wszystkich „debatach”, które urządzają nam – a głównie sobie – różne telewizje – dobierając gości w studio zgodnie z własnym programem politycznym – żadna ze stron takiej „debaty” nie potrafi korzystać z przewagi argumentu najlepszego, jakim jest spokój plus dystans, plus uśmiech, plus chłodny, trafny, a przede wszystkim krótki komentarz.

Dyskutanci rzucają się na siebie z pianą, przekrzykując się i przerywając sobie wzajem raz po raz (i zarzekając się na przemian: „ja panu nie przerywałem”). Prowadzący program pozwalają im na ogół hasać. Występując trochę w roli sędziów wrestlingu. Dla ozdoby.

Efekt? Ogólny chaos i niezrozumiały bełkot. Nie wiadomo, kto ma rację. Nie szkodzi. Racja w takiej „dyskusji” nie ma żadnego znaczenia.

Z czego chętnie korzystają ci, którzy jej nie mają.

* * *

Jest skądinąd paradoksem, że z walorów dystansu wobec przeciwnika – jeśli już – korzystali ostatnimi czasy politycy partii rządzącej.

Uśmiechali się kpiąco w odpowiedzi na ataki opozycji, odpowiadali troskliwym pytaniem: „Ale czemu się pan/pani tak denerwuje?” (znany chwyt retoryczny mogący wyprowadzić z równowagi nawet świętego), milczeli, wzdychali, wzruszali ramionami, zbywali temat, rzucając jakieś żarciki, które przecież tak świetnie sprzedają się potem w telewizji.

Nie szkodzi, jeśli to żarty czy „lekkie” wypowiedzi są głupie; przywołane wielokrotnie nabiorą przecież z czasem sznytu błyskotliwej riposty.

* * *

Przypomina się finał głośnego kiedyś skeczu (późny PRL, kabaret „Elita”).

– Ależ to nie szachy, tylko dupniak! – wołał znad szachownicy przegrywający inteligent.

– Ja gram w to, w co wygrywam – odpowiadał mu rywal, partyjny cynik.

O ile pamiętam, grał go Jan Pietrzak. Który dziś też gra zaskakująco. Ale czy wygrywa, wątpię. Nawet jeśli wygra tę partię.

Nazwy partii nie wymieniam, bo po co.

* * *

Ach, te uśmiechy Jacka Sellina i Marcina Horały, kpinki Ryszarda Czarneckiego czy Marka  Suskiego, znaczące, pokryte uśmieszkiem milczenia Ryszarda Terleckiego i Zbigniewa Ziobry… Od jakiegoś czasu im oraz ich kolegom i koleżankom nie jest już tak do śmiechu, a dystans gorzej im wychodzi.

Zbyt wiele problemów i wstydliwych wpadek w ich obozie wymaga poważnego komentarza.

Może dlatego tak chętnie sięgają po komentarz No 1, uniwersalny: „Ta sprawa ma wymiar polityczny”.

Wymiar polityczny ma według PiS w zasadzie wszystko: każdy protest, strajk, wyrok sądu, każda uliczna manifestacja, decyzja gminy, jakiś koncert, artykuł, cokolwiek…

Niepolityczna jest oczywiście wyłącznie polityka rządu.

* * *

Tymczasem Prezes Kaczyński grzmi i ciska piorun w tęczę: „Wara od naszych dzieci!”.

Żart, którego nie wymyśliliby nawet jego wrogowie?

I do tego to publiczno-publicystyczne powszechne masturbowanie się słowem „masturbacja”!

Towarzysze wszystkich partii: ręce na kołdrę!

* * *

Tak, wobec powagi sytuacji, coraz częściej zdarzają się obozowi władzy komentarze niedorzeczne, wybuchy złości wstydliwe, tezy wypowiedziane zbyt szybko i głośno. Niestety, opozycja zupełnie nie potrafi tego wykorzystać.

Zamiast ripostować celnie, mówić mało, hamować emocje, wciąż wykrzykuje swoje hasła i traktuje ze śmiertelną powagą głupstwa i kłamstwa podrzucane jej w dyskusji i propagowane przez oficjalne media.

Walczy w ten sposób już nie tyle z przeciwnikiem, ile z wysuwaną przez niego tezą. Co przypomina rzucanie się psa na kij, a nie na tego, kto kij trzyma.

* * *

Beata Mazurek Kaczyńskiego podchodzi do tematu po swojemu i pisze na Twitterze: „Nienawiść do PiS odbiera rozum!”.

Obawiam się, że można z tego wyciągnąć zaskakujący i niepokojący, a zarazem wiele tłumaczący wniosek, że pani rzecznik PiS i wicemarszałek Sejmu bardzo Prawa i Sprawiedliwości nienawidzi.

ADL

Komentarze

Rock
Piotr Wójcicki - czyżby??? Z tego co sie słyszy to i Szczecin zaczął madrzec!!!
2019-03-29 15:47:34
Piotr Wójcicki
@Rock Sporo dziennikarzy w "Kurierze..." uprawia za to zdecydowany "Pro-PiS", więc pluralizm jest zachowany i raczej niepotrzebnie martwi się Pan o "KS". Zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę, że akurat Szczecin jest miastem, w którym poparcie dla partii rządzącej jest mniejsze niż w wielu innych. Tak więc jeżeli "KS" ma mniej czytelników niż kiedyś, to raczej nie wynika to z krytycznych wypowiedzi niektórych jego dziennikarzy na temat rządu i w ogóle PiS-u.
2019-03-29 13:21:03
Quistorp
Sprowokuję. Taciturnitas stulto homini pro sapientia est. .....[Głupcy uważają milczenie za mądrość.]... Publiliusz Syrus
2019-03-29 09:35:32
- na takie bzdety
tylko ciszaaaaaa lub "Z ochotą czytam , wyłapane w mediach perełki wypowiedzi W. Sz. Pana Redaktora." Ukłony z okazji "łyk-endu".
2019-03-29 09:11:07
Rock
A ja obawiam się , że "dobierając gości w studio zgodnie z własnym programem politycznym" uczynił pan to samo w swoim artykule!!! Panie, uprawiasz Pan Anty-PiS a to powoduje, że macie coraz mniej czytelników! Możecie sobie na to pozwolić?
2019-03-29 08:36:35
Quistorp
Ciszaaaaa?
2019-03-28 17:08:15

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu