poniedziałek, 17 czerwca 2019.
Strona główna > Blogi > Artur D. Liskowacki > Prywatny wybieg królów

Prywatny wybieg królów

Wywietleń: 703

Okładka tygodnika „Do Rzeczy”: kciuk w górę, kciuk w dół. Jeden w barwach polskich, drugi unijnych.

Zgadnij kotku, który w jakich? Wiadomo, gdy niebieski z gwiazdkami w górę, to biało-czerwony w dół.

Do Rzeczy? Od rzeczy!

Ile razy można powtarzać, że powinno być… nie, wcale nie na odwrót – co akurat sugeruje tygodnik – a zupełnie inaczej. Oba kciuki w górę.

* * *

„Mówię to pani/panu prywatnie”.

Nie jako poseł. Nie jako minister. Nie jako urzędnik państwowy. Nie jako prokurator. Itd.

Coraz popularniejsza kwestia, którą posługują się w mediach politycy i ludzie z polityką związani.

Zapominając, czy raczej nie chcąc zrozumieć, że gdy mówią publicznie – a są osobą publiczną – to nic z tego, co wówczas mówią, nie ma i nie może mieć charakteru wypowiedzi prywatnej.

* * *

Gdyby było inaczej, każdy poseł, minister, urzędnik itd. mógłby na wizji i fonii poużywać sobie do woli na każdym ze swoich oponentów, kłamiąc przy tym ile wlezie, a gorszącym się i oskarżającym go o nadużywanie stanowiska, urzędu, funkcji mógłby odpowiedzieć: ee, ja to mówię tylko prywatnie!

Wiem, już raz sięgałem przy tej okazji do „Potopu”, ale sięgnę raz jeszcze. Z prośbą, by zachowanie Kmicica pod Częstochową traktować – w wypadkach takich jak powyżej – jako instruktaż.

Zdrajca Kuklinowski przekabacał pana Andrzeja „prywatnie”, nie jako poseł od Szwedów – więc ten – upewniwszy się, czy rzeczywiście prywatnie – kopnął Kuklinowskiego w zadek.

* * *

Są też – oprócz „ja to mówię prywatnie” – inne formy kamuflażu i cynicznych uników. Do perfekcji – choć jakby kulawej – doprowadził te metody obóz rządzący. Należy do nich bycie wielością w jednym.

Prezes Kaczyński bywa na ogół tylko szarym posłem, ale raz dzięki temu przewodzi swojej partii, a raz za nic nie odpowiada. Raz działa „w swoim imieniu”, raz w imieniu spółki, raz jest premierem (in spe), raz dealerem (?). Jeszcze weselej urządził się Zbigniew Ziobro. Spotykając się z Prezesem raz jako poseł Zjednoczonej Prawicy, raz jako Minister Sprawiedliwości, a raz jako Prokurator Generalny. I każdą z tych szat przywdziewając też w wielu innych okolicznościach.

Tak że nie wiadomo już (i o to chodzi), kto się spotyka z kim, Prezes z Prokuratorem, Premier z Ministrem, poseł z Prokuratorem…

Ciekawe, kogo widzi Zbigniew Ziobro rano, przed lustrem. Bo chyba się goli.

* * *

Królowie dawni, francuscy też, więc w Luwrze na przykład (uwaga, uwaga, panie ministrze Kownacki!), mieli zwyczaj przyjmowania oficjalnych wizyt siedząc na nocniku.

Protokół dworski zakładał, że bynajmniej nie przestają być z tego tytułu – w tym intymnym skądinąd momencie – królami.

Nie posunę się tu do pożytków z analogii w skali jeden do jednego, ale może byłoby dobrze, gdyby niektórzy nasi politycy byli publicznie tym, kim są po prostu.

* * *

Zbigniew Ziobro bywa skądinąd Sobą w sposób szczególny. Trochę jakby królewski właśnie.

Ekspertom od mowy ciała nie powinna umknąć lekkość i dostojność jego kroku. Kto zresztą pamięta czasy, gdy preferował krok kowbojski, kołysanie biodrami a la szeryf, lub w wersji radzieckiej: marynarz, tudzież wesoły chuligan (ros. guligan), patrz: Władimir Władimirowicz Putin, musiał zauważyć różnicę!

Teraz minister prokurator drobi krokiem lekkim, nawet teczkę niosąc przed sobą, wysoko, jak pakuneczek ciasteczek, w dwóch paluszkach.

Jakaś wewnętrzna przemiana? Czy tylko wizerunek upozowany i upudrowany na miarę czasów?

Jakkolwiek by było, miło sobie popatrzeć i się nad tym zastanowić.

* * *

Sprzyjający Koalicji Europejskiej publicyści – próbując znaleźć coś, co pomoże pokonać PiS i akolitów – wpadają czasem we własne sidła. Tak wiele mówiąc o wyborach do europarlamentu i „programie wyborczym” partii w Polsce rządzącej (złym i podstępnym), że sami się łapią na obserwacji: ojej! A Koalicja programu wyborczego nie ma! Takiego „dla ludzi”, takiego, z którym by można wygrać.

Opinię powyższą wygłosił niedawno – w formie odkrycia – dziennikarz i reporter Ziemowit Szczerek (TVN 24, „Śniadanie mistrzów”), domagając się stanowczo, by Koalicja taki program sobie stworzyła.

Koledzy i koleżanki, o czym wy mówicie? Program wyborczy do europejskich wyborów to Europa. A nie podbijanie bębenka w formie skarbonki (a raczej na odwrót) w naszym kraju. Jeśli Koalicja stworzyłaby jakiś adekwatny do PiS program wyborczy z obietnic i haseł krajowych, stałaby się tylko PiS-bis.

* * *

Niestety, może się zdarzyć, że się stanie. Przynajmniej po wyborach jesiennych. Jeżeli je oczywiście wygra. A wtedy spirala obietnic socjalnych i gospodarczych, w którą się dała wkręcić, wystrzeli ją w polityczny niebyt szybciej jeszcze niż może się to w tym roku przydarzyć PiS.

Już widzę te kosy na sztorc, kilofy w górę, transparenty ze Schetyną chowającym kradzione do wora, te tłumy idące na Warszawę, domagające się 500 plus na każdy swój minus, i trzynastej pensji za piątek trzynastego.

* * *

W sieci i telewizji pokazują czasem jakieś fotki lub migawki z wybiegów dla modelek albo z sesji tychże.

Bardzo często pojawia się przy nich komentarz w stylu tego, który notuję u „Onet.pl”: „te gwiazdy mają do ukrycia naprawdę niewiele”.

W zamyśle twórczym autora tego podpisu pod zdjęciem skąpo ubranych pań było zapewne to, że ich szata jest skromna, by nie rzec, nie ma jej prawie wcale. Ale tak sformułowane zdanie wskazuje na coś innego raczej: ej, damulki, po co ukrywacie swoje wdzięki? Przecież macie ich tak „niewiele”!

ADL

Komentarze

Quistorp
do ...[To była]... Przepraszam nie zrobiłem korekty, po wstępnym napisaniu! za kropki i przecinki też przepraszam, za styl też przepraszam, za przyszłe gafy też przepraszam. ... ... Trawestując Galileusza; A jednak czytają!!! Mimo, że nie odnoszą się do tematu dyskusji, którą poczęstował nas, czytelników W. Sz. Pan Redaktor. To tak , jak gdyby był pan zaproszony na spotkanie autorskie, nie zabrał głosu, a na końcu zza krzaka wykrzyczał; -Panie! Pan nie masz zapiętego guzika , przy.... -pardon-, pod brodą.
2019-04-16 08:37:25
To była Francuski Król obnosił się luksusami.
- jajcarz i eurydyta. Polska mowa - ciężka mowa. Ten typ zagada na śmierć.
2019-04-11 23:10:06
Quistorp
P.S. Jeszcze w nawiązaniu do Artykułu. ..[Królowie dawni, francuscy też, więc w Luwrze na przykład (uwaga, uwaga, panie ministrze Kownacki!), mieli zwyczaj przyjmowania oficjalnych wizyt siedząc na nocniku. Protokół dworski zakładał, że bynajmniej nie przestają być z tego tytułu – w tym intymnym skądinąd momencie – królami. Nie posunę się tu do pożytków z analogii w skali jeden do jednego, ale może byłoby dobrze, gdyby niektórzy nasi politycy byli publicznie tym, kim są po prostu.]...Właśnie na jednym z kanałów historycznych TV dowiedziałem się. Ta forma przyjmowania posłów w królewskiej toalecie to nie była forma pogardy, czy poniżania posła. W tamtych czasach gdzie królowie chadzali piechotą , a ekskrema wyrzucało się z nocnika , przez okno na ulicę do rynsztoku, (o określonej godzinie!) To była Francuski Król obnosił się luksusami. Ta królewska toaleta, to był rodzaj; Popatrz na co i na ile mnie stać. Element przepychu, wytworności i luksusu. Aż się chciałoby powiedzieć; Zamiast "Francja to Ja" na "Wy to jeszcze w latrynie drągami opędzacie się od wilków". To był rodzaj demonstrowania pychy. I tu nasi politycy nie mogą konkurować, i nie mają aż takich możliwości by się pochwalić aż takimi luksusami. Pozostała jeno pycha.
2019-04-10 09:14:31
Quistorp
do 1)...[Co to będzie!]...Skąd to wtrącenie ..[Nie jestem na poziomie Pani Ewy jak W.Cz,]...? Ani W.Cz. Pan Redaktor, ani ja nic nie wspomina o jakieś pani Ewie? 2) ;;[ponieważ regulamin tego nie wymaga! Mógłbym podać nick „Quistorp“ i nic nie możesz zrobić ponieważ logowanie (weryfikacja) nie jest wymagane......W tekście są nazwiska (PiS), o których jak sugerujesz są „przemyślenia“ i W.Cz.]...Czyli dalej przedstawiasz swoje lęki; jeszcze mnie namierzą. Pozostałości z doświadczeń minionej słusznej epoki.3)...[miałem jeszcze do niedawna „komuszą“ książkę sprzedawaną na „Majowe Dni....“ z podpisam R. Liskowacki,]... Nigdy nie stosowałem takiej kwalifikacji. To brzmi jak komusza matematyka, komusza astronomia. Zahacza o o kuriozalną umysłowość. 4)..[O dziadku nie nawijaj, wystarczy gdy jeden napisał; „Panie Ławreynowicz , moje babcia...“, trzymaj się tematu.......“Ojciec Narodu“ i pociotek to klasyczny przykład „fuchy na czarno“ (bez rachunku) jakich jest tysiące w w Polsce - według mnie to cwaniak trafił na lepszego cwaniaka, rozstrzygnie niezależny sąd, podobno „sądy zostały uratowane“.]... Tutaj Autorem tekstu jest W.Cz. Pan Redaktor ADL. A nie Ławrynowicz. Reszty nie jestem w stanie poskładać. 5)....[Propozycja na „trzecią izbę“ - co będzie gdy (przypuszczam;Najjaśniejsza będzie )z „trzema izbami“(?) będzie burdel?]... Prawie się zgadzam. Nie będzie ale jest burdel. No to sobie W. Sz. Pan "Co to będzie!" pogadał z moją skromną pozą kabotyna.
2019-04-10 08:54:19
Co to będzie! cd.
Cyt. „Minęła aż doba i nikt ani słowem ... nie mruknął. A jest co i o czym mówić. Tematyka bardzo ważna.“ - zastanowiłeś się W.Cz. dlaczego nawet „pies z kulawą nogą nie nasikał“? Ja wytrzymałem do „Ciekawe, kogo widzi Zbigniew Ziobro rano, przed lustrem. Bo chyba się goli.“ i stwierdziłem iż jest to „Niski Obcas“ i dla mnie szkoda "tinty" oraz "bumagi"......W.Sz. Quistorp na pytanie „Nie podajesz nawet swojego nicka.“ odpowiadam; - ponieważ regulamin tego nie wymaga! Mógłbym podać nick „Quistorp“ i nic nie możesz zrobić ponieważ logowanie (weryfikacja) nie jest wymagane......W tekście są nazwiska (PiS), o których jak sugerujesz są „przemyślenia“ i W.Cz. dostawia Jurczyka i „innego, stoczniowca“, czyli coś między wódką i zagrychą. Szczerze - ja nie znam i nie zajmowałem się Jurczykiem i „wiertarką na korbkę z S.F.N.“ natomiast w wyborych powszechnych zagłosowałem na PiS nie mając innej alternatywy i oczekuję iż ten rząd ma prawo działać do jesieni, a następnie rządzić będą „strząsacze szarańczy“ - tak owi głoszą wszem. Czy Ziobro będzie się golił przy lustrze i kołysał „a la szeryf, lub w wersji radzieckiej“ jest dla mnie „wsio rawno“. Oczekuję , aby zrobił porządek z np. osobnikami „odpowiedzialnymi, introwertycznymi, natomiast charakteryzującymi się dużym stopniem roztargnienia“.......O dziadku nie nawijaj, wystarczy gdy jeden napisał; „Panie Ławreynowicz , moje babcia...“, trzymaj się tematu.......“Ojciec Narodu“ i pociotek to klasyczny przykład „fuchy na czarno“ (bez rachunku) jakich jest tysiące w w Polsce - według mnie to cwaniak trafił na lepszego cwaniaka, rozstrzygnie niezależny sąd, podobno „sądy zostały uratowane“. Na koniec, miałem jeszcze do niedawna „komuszą“ książkę sprzedawaną na „Majowe Dni....“ z podpisam R. Liskowacki, czytałem „Morze i Ziemia“ - stare dzieje....P.S. „..czynią teraz tego samego?“ Nie jestem na poziomie Pani Ewy jak W.Cz, ale “...czynią teraz to samo?“ - nie dam sobie uciąć... Pozdrowienia i niech W.Cz. pozostanie „na kursie i ścieżce“, przy temacie bez „a u was biją murzynów“....Propozycja na „trzecią izbę“ - co będzie gdy z „trzema izbami“ będzie burdel?
2019-04-08 22:09:53
Quistorp
Nooooo....! Nareszcie! Moje ...[Ciiii...cho.... wszędzie? Głucho... wszędzie? Ciemno.... wszędzie? Oj! Co to będzie!]... to był pretekst, prowokacja nawiązująca do II części Dziadów narodowej literatury (dzisiaj czytanej w podziemiu, Pana Adama M.) zachęcając do rozpoczęcia dyskusji. Minęła aż doba i nikt ani słowem ... nie mruknął. A jest co i o czym mówić. Tematyka bardzo ważna. W. Sz. Interlokutorze ..[Co to będzie!] z godziny 09;35;49...Godny czci. Nie podajesz nawet swojego nicka. Jesteś tak jak bohaterowie w artykule W. Sz. Pana Redaktora. Ani prywatnie, ani jawnie , taki zza krzaka. Nie muszę się zgadzać , lub nie zgadzać. Ale jeśli redakcja zaprasza Ciebie jako czytelnika, do wzięcia dyskusji, to pocałuj rączki całej redakcji Kuriera i walnij swoje przemyślenia. Ja traktuję wszelkie krytyczne pod moim adresem uwagi z całą powagą. Wracają do zaproszenia. ..[Quistorp napisz co sądzisz o przeczytanym artykule, możesz wyrazić swą opinię itd. Podyskutujemy.]. W Sz. Interlokutorze zacząłeś od...[Dla mnie w tym przypadku to pierdoły ("Niskie Obcasy") i szkoda "tinty" oraz "bumagi".]... Co do ...[ Jakkolwiek by było, miło sobie popatrzeć i się nad tym zastanowić i komentarz pod "twórczością" to jestem przekonany iż duet ADL- Quistorp to miłość platoniczna. Wierzę,że W.Sz. Interlokutor, odróżnia, ironię, sarkazm,szyderstwo, złośliwość, zaczepność, prowokację i wiele innych technik literackich by nadać kolorytu swojej wypowiedzi. Na łamach tego internetowego wydania Kuriera są i tacy, co jeszcze nie przeczytał , a już wali z grubej rury np. "Cymbał". Dałeś wycieczkę pod adresem innego czytelnika, a nie zabrałeś merytorycznego głosu nawiązując do treści i przemyśleń ADL-a. Co sądzę o ww artykule? Jest tragicznie . Już brakuje trzeciej izby parlamentarnej w obecnej Najjaśniejszej RP. Mamy Senat, Sejm i "gaci/maskę zdejm". Przednia straż narodu to zbitek karierowiczów, nawet nie niemiecki lumpenproletariat. To jest zakłamanie, nie mające ani krzty pojęcia co to jest przyzwoitość, o dekalogu nie wspomnę. Doszło do tego, jak mawiał mój św. p. dziadek. Gadaj z g....m to Cię osra. Majestat Konstytucji, Rządu Sądów został sponiewierany do rynsztokowego bruku. Wejdźmy na nasze szczecińskie podwórko. To już nasz ś.p. były prezydent Marian Jurczyk, na pomówienie, że był kłamcą lustracyjnym , zawiesił sprawowanie swojego urzędu , do czasu wyroku sądowego. Kiepskim był prezydentem jako gospodarz, na ekonomii nie znał się. Ale miał jaja! Godność i poczucie przyzwoitości. Chłopskiego chowu. Szczerego! Że donosił na policje, czy do SB! Tak donosił! Był magazynierem i krew go zalewała , kiedy inny stoczniowiec wypożyczał wiertarkę "BOSCH"- a oddawał wiertarkę na korbę ze S.F.N. Szczecińskiej Fabryki Narzędzi "VIS" z Dąbia. Za takie donosicielstwo nie uważał się za donosiciela politycznego, ale za obywatela , którego jawna i bezczelna kradzież była karygodna. Wypisz wymaluj. Czy dzisiejsze komisje d.s. reprywatyzacyjnych nie czynią teraz tego samego? Czy dzisiejszy "Ojciec Narodu" pomówiony o....? zawiesił swoją działalność na trybunie sejmowej , czy na tzw. konwencjach. (Za komuny nazywanych zjazdach partii)? Nie !!!
2019-04-07 21:02:08
Co to będzie!
Co to będzie?...... "Z ochotą czytam , wyłapane w mediach perełki wypowiedzi W. Sz. Pana Redaktora."..... Gdy czytam takie pierdoły "Ekspertom od mowy ciała nie powinna umknąć lekkość i dostojność jego kroku. Kto zresztą pamięta czasy, gdy preferował krok kowbojski, kołysanie biodrami a la szeryf, lub w wersji radzieckiej: marynarz, tudzież wesoły chuligan (ros. guligan), patrz: Władimir Władimirowicz Putin, musiał zauważyć różnicę! Teraz minister prokurator drobi krokiem lekkim, nawet teczkę niosąc przed sobą, wysoko, jak pakuneczek ciasteczek, w dwóch paluszkach. Jakaś wewnętrzna przemiana? Czy tylko wizerunek upozowany i upudrowany na miarę czasów? Jakkolwiek by było, miło sobie popatrzeć i się nad tym zastanowić." i komentarz pod "twórczością" to jestem przekonany iż duet ADL- Quistorp to miłość platoniczna.......Quistorp napisz co sądzisz o przeczytanym artykule, możesz wyrazić swą opinię itd. Podyskutujemy. Dla mnie w tym przypadku to pierdoły ("Niskie Obcasy") i szkoda "tinty" oraz "bumagi".
2019-04-06 09:35:49
Quistorp
Ciiii...cho.... wszędzie? Głucho... wszędzie? Ciemno.... wszędzie? Oj! Co to będzie!
2019-04-05 21:21:28

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu