wtorek, 23 października 2018.
Strona główna > Blogi > Artur D. Liskowacki > Niegodny stek i newralgiczne części

Niegodny stek i newralgiczne części

Wywietleń: 585

Mówi się, że Antoni Macierewicz otrzyma w przyszłości stanowisko prezesa Najwyższej Izby Kontroli.

Skąd ten powrót do łask Jarosława Kaczyńskiego?

Może to kolejna próba zamknięcia go na czas wyborów? Tym razem w Izbie, jednej, ale za to Najwyższej.

Czy nagroda za takie zreformowanie polskiej armii, że niedługo jako broń zostaną jej jedynie łopoczące jak sztandar reformy?

A może Kara, za to, że żaden Mustafa (ze Stambułu lub Budy) nie sprzymierzył się jeszcze z nami w marszu na Wiedeń. Przepraszam, Brukselę.

Tego nie wie NIK.

* * *

Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie pobicia i znieważenia dwunastu kobiet, które 11 listopada zablokowały w Warszawie marsz nacjonalistów.

W uzasadnieniu decyzji czytamy m.in., że wymierzone kobietom kopnięcia i kierowane w ich stronę obelgi („ubecja”, „suki”, „lachociągi”) „oceniane obiektywnie wskazują na to, że nie były one objęte umyślnością”.

Czym była objęta autorka tego wyjaśnienia, pani prokurator Kołodziej? Nie ośmielam się tego oceniać obiektywnie, ale wiele wskazuje na to, że bezmyślnością.

Zważywszy choćby na dalszy ciąg uzasadnień: „Zamiarem atakujących nie było pobicie pokrzywdzonych, lecz okazanie niezadowolenia, że znalazły się one na trasie przemarszu”, a „umiejscowienie obrażeń wskazuje, że przemoc nakierowana była na mniej newralgiczne części ciała”.

Nie wiem, które części ciała pani prokurator są „mniej newralgiczne”, a które bardziej, ale i jednym i drugim nie życzę, by ktoś kiedyś, okazał im swoje niezadowolenie.

* * *

Trwa wyścig wyborczy do samorządów. Inaczej mówiąc: licytacja w typowym stylu „kto da więcej”.

Na przykład metra w Warszawie.

Włączam się i ja do licytacji: dam tylko pół metra, ale za to z zakąską.

* * *

Zarzuty, które przedstawicielom jednej partii stawiają przedstawiciele drugiej (i na odwrót) – związane z korupcją i innymi machlojkami – bywają odpierane z obu stron takim samym tekstem: „To stek bzdur!”.

Ostatnio poseł minister Suski rzucił tym stekiem przy okazji łapówek, w które PiS – jak słychać – zaplątało się w Radomiu.

Popularność steków w naszym kraju rośnie.

No cóż, stek danie krwawe. W wersji medium (lekko wysmażony) możne być jednak mniej krwawe i serwowane jako danie – w twarz.

* * *

Pani Arendt-Wittchen (była) pełnomocnik wojewody dolnośląskiego, wyjaśniła publicznie, dlaczego jeszcze bardziej publicznie spoliczkowała działaczkę KOD; otóż uczyniła to „w uniesieniu i rozpaczy”.

Szkoda, że jej uniesienie nie było większe, mogłaby wówczas ulecieć wyżej i nie sięgnąć już z owej wysokości policzka działaczki.

Ku swojej rozpaczy zapewne.

* * *

Była pełnomocnik stała się za to aktualną idolką części wzmożonej patriotycznie prawicy. No bo w końcu z prawej ręki lała, nie?

Niestety, jeszcze bardziej wzmożona część tej części zainteresowała się brzmieniem nazwiska byłej pełnomocnik. Sugerując, że była pełnomocnik nie jest tak do końca nasza.

Czemu pozostała część dała odpór, sporządzając listę jej patriotycznie aryjskich przodków.

Ten spór na prawicy jest oczywiście głęboko uzasadniony, bo z liścia mogą bić naszego wroga tylko nasi. Inni to sobie mogą bić z jerozolimskiej palmy.

* * *

Skracanie Stefana Żeromskiego na okoliczność Narodowego Czytania „Przedwiośnia” – wśród czytających był jak zwykle prezydent z małżonką – wywołało żywe reakcje i protesty.

Jest też jednak jasna strona medalu.

Na razie do Narodowego Czytania nic nam nie dopisują.

* * *

A przecież są dzieła tak literacko oszczędne, że aż kuszą, by je uzupełnić. Choćby „Konstytucja”. Prezydent już próbował przystosować ją w ten sposób do – swoich i naszych – nowych gustów czytelniczych, proponując w niej różne dopiski.

I choć szczęście mu pod tym względem nie dopisało, długopisy są w gotowości.

* * *

Posłanka Krystyna Pawłowicz (PiS) zawiadomiła sejmową Komisję Etyki, że posłanka Kinga Gajewska (PO) obraziła ojca Rydzyka pisząc o nim w sieci per „Rydzol”.

Posłanka Gajewska napisała tak – jak rozumiem – w uniesieniu i rozpaczy (patrz początek niniejszych „Zapisków”), na wieść, że dyrektor redemptorysta ma pretensje do państwa, iż płaci ono na uczelnie państwowe, a jego żyjącej w nędzy i skromnych datków Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu pomocy finansowej skąpi.

Ale żeby z takiego powodu pisać o ojcu Rydzyku „Rydzol”? Zresztą posłanka Gajewska uniosła się jeszcze bardziej, pisząc: „Jak parszywym trzeba być, żeby po otrzymaniu od bezdomnego maybacha powiedzieć, że mu mało?”.

Wielkie mi rzeczy: maybach! Na jednym maybachu kultura społeczna i medialna daleko nie zajedzie.

* * *

Oburzona Pawłowicz uznała wpis Gajewskiej za „zachowanie niegodne” – i to „nie tylko posła”, ale też „człowieka i kobiety”.

Z czego wynika niezbicie i po raz kolejny, że „człowiek” i „kobieta” to według Pawłowicz zupełnie różne organizmy. Nie mówiąc już o „pośle”.

* * *

Marszałek prof. Ryszard Terlecki zniesmaczył się dyskusją, czy prof. Bronisławowi Geremkowi należy się pamiątkowa tablica, na której nazywa się Geremka „Europejczykiem”.

Przecież wszyscy jesteśmy Europejczykami, ja też jestem – powiedział marszałek. Dodając, że wobec tego wpisywanie owego słowa na tablicę jest zupełnie zbyteczne, bo toby było tak, jakby wpisać na niej komuś słowo: „Człowiek”. „Przecież wszyscy jesteśmy ludźmi” – dodał.

Niby tak. Ale w ustach byłego hippisa o ksywce „Pies” zabrzmiało to jednak troszkę dyskusyjnie.

* * *

W Onet.pl informacja, że kolejne „dwie nowe drogi” powstaną za sprawą „zastrzyku finansowego z Brukseli”.

A w co weźmiemy ten zastrzyk?

Głupie pytanie. Na pewno w to, czym się do Brukseli wypinamy.

ADL

Komentarze

@Romek
A co ja poradzę że żyjemy w takich czasach w których wszystko się nam kojarzy z czymś, bardzo często z antysemityzmem, jednym kukiełka "Farmazona" kojarzy się z uniwersalnym wyobrażeniem "Ƶyda" innym zaś kojarzy się z Fidelem Castro ale tych jest zdecydowana mniejszość. Dlatego napisałem by uważać bo "Skojarzenia to przekleństwo...". Co do przytaczania cudzych wypowiedzi... to też bardzo nieroztropne - np taki Dariusz Ratajczak przytaczał wypowiedzi tzw negacjonistów holocaustu i jak skończył - podobno nawet przestawiał swój samochód kilka razy mimo że już nie od dłuższego czasu żył gdy podobno popełnił samobójstwo... Takie to już mamy czasy skojarzeń i cytowań.
2018-09-28 00:20:31
Romek
"Wyjaśniam wiec ze sugerowanie iż pani Magdalena Klim jest osoba narodowości ciemiężonej przez Aryjkę (w domyśle że jest narodowości żydowskiej) może być traktowane jako antysemityzm (ze względu na osobę pani Klim)." - Chyba a nawet na pewno dokonuje Pan nadinterpretacji tekstu, który jest fragmentem prześmiewczego felietonu. Do tego autor przywołuje cudze, a nie swoje opinie o p. Arendt-Wittchen, a nie Klim. Antysemityzm, albo raczej skrajną głupotę, można najwyżej zarzucać tym osobom, które prześwietlają p. byłą rzecznik, nie zaś autorowi.
2018-09-27 09:18:17
@Romek
Wyjaśniam wiec ze sugerowanie iż pani Magdalena Klim jest osoba narodowości ciemiężonej przez Aryjkę (w domyśle że jest narodowości żydowskiej) może być traktowane jako antysemityzm (ze względu na osobę pani Klim). Jeszcze gorszym jest mówienie o nacjonalistach w kontekście negatywnym (a to chyba było intencja autora) - w powszechnie przyjętej definicji antysemityzmu krytyka nacjonalizmu żydowskiego (czyli Syjonizmu) traktowana jest jako antysemityzm. By uniknąć podejrzeń o antysemityzm autor musiałby zastrzec że krytykuje wszystkie nacjonalizmy za wyjątkiem nacjonalizmu żydowskiego (tylko że wtedy oczekiwałbym wyjaśnienia dlaczego autor uważa ze jedynym nacjonalizmem jaki można akceptować jest właśnie Syjonizm). Niestety zabawy z określeniami "nacjonalizm", "aryjskość" są bardzo niebezpieczne...najczęściej też dowodzą miałkości argumentacyjnej (prawo Godwina, reductio ad Hitlerum, argumentum ad Hitlerum itd). Inteligentni ludzie unikają referencji do Niemieckiego Narodowego Socjalizmu (nazizmu) zwłaszcza tam gdzie jest to nieuprawnione, autor zaś nie wykazał w żaden sposób związku opisywanych sytuacji z nazizmem. Nie zauważyłem też by autor reagował tak w wypadku ideowego ojca nazistów (Karol Marks) który za innym wielkim Niemcem Heglem postulował eksterminacje narodów śmieci (völkerabfälle). Nieufnie traktuje ludzi z "lewicową wrażliwością" - niestety bilans ofiar lewicy (ok 150 mln zamordowanych ludzi na przestrzeni 100 lat) pozostawia jakikolwiek inny system władzy daleko w tyle jeśli chodzi o "zbrodniczość" (tak, brunatny jest odcieniem czerwieni).
2018-09-24 22:07:11
Romek
@ "Do @ Romka" Mnie chyba tak jeszcze nie nazwał, ale wszystko przede mną... ;) A jeśli ktoś w powyższym tekście widzi jakiś antysemityzm, to chyba coś ma nie tak ze wzrokiem...
2018-09-24 12:47:12
trohan
Pardon.
2018-09-23 09:10:00
do @ trohan
- na "żołnierską" nie zamierzam się wybierać. .PO-dałem Tobie przykład na Twe "myślenie", nic więcej. Pan Artur nie jest "żydofilem" jak myślałeś (?). Jest to catat (możesz sprawdzić) iż Twe "myślenie" obarczone jest demencją. Nic więcej!
2018-09-22 22:35:48
trohan
Psychol z tymi swoimi problemami udaj się na ul. Żołnierską. Po prostu masz ostro zrytą czuprynę
2018-09-22 20:22:44
do myślącego trohana
- jesteś za_PO_minalski;- Kurier, Dodano: 2011-09-15 17:21:07 "Po pożyczkę do Żyda", cyt. "Witryna lombardu „Moritz” przy ul. Monte Cassino 5 mocno rzuca się w oczy. Taki był też chyba zamiar jego właścicieli, którym zapewne zależy na reklamie. Żal, że właśnie na takiej. Żal i wstyd. Reklamujący ów lombard portret Żyda z czarną brodą i długimi pejsami - z rozbiegającymi się na boki ..........Witryna lombardu „Moritz” przy ul. Monte Cassino 5 mocno rzuca się w oczy. Taki był też chyba zamiar jego właścicieli, którym zapewne zależy na reklamie. Żal, że właśnie na takiej. Żal i wstyd. Reklamujący ów lombard portret Żyda z czarną brodą i długimi pejsami - z rozbiegającymi się na boki" Autorzy: Artur D. LISKOWACKI adl@kurier.szczecin.pl... Bogdan TWARDOCHLEB twb@kurier.szczecin.pl...
2018-09-22 15:29:36
trohan
A ja myślałem, że pan Artur to żydofil ?
2018-09-22 10:53:46
Zdziwiony jestem otwartym antsemityzmem Pana Artura D. Liskowackiego
Skąd ta zapiekłość?
2018-09-21 17:38:15
do zdrzemiętnego Homera
- ja robię sobie jaja z twych intelektualnych wyskoków - dałeś kolejny raz ciała pisząc ...książki: Brzeg, Rzut karny. Napisz hamie jeszcze "delakrwa" i będzie git.
2018-09-20 19:49:06
Jarun
Mam jednego, wiernego czytelnika. Śledzi co ja napiszę, komentuję...szkoda, że to debil i psychopata.
2018-09-20 18:04:19
do @ Romka
- ten "zdrzemiały" Jarun potrafi także o babci lub nazwać ciebie mendą lub łachudrą....https://24kurier.pl/blogi/artur-d-liskowacki/krzyzacki-fotel-profesora/...Nie rozumiesz po polsku łachudro? Goń się, spadaj, nie komentuj mnie!.....Wiesz jak się taki ktoś jak ty nazywa? Menda....Masz "farta" - Jarun ma dobry dzień.
2018-09-20 17:38:01
Jarun
:-) czasami Homer też się zdrzemnie :-)
2018-09-20 09:31:15
Romek
Nie bardzo widzę związek, ale jeśli już mamy być precyzyjni: "Brzeg" i "Rzut karny" to sztuki teatralne.
2018-09-19 22:19:18
Jarun
Kto pamięta książki: Brzeg, Rzut karny, My z Marymontu, Wodzu wyspa jest twoja. Ech... to był pisarz śp. pan Ryszard.
2018-09-19 13:27:53

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu