niedziela, 08 grudnia 2019.
Strona główna > Blogi > Artur D. Liskowacki > Klaps z rodzynkami

Klaps z rodzynkami

Wywietleń: 1136

Klaps nie zostawia śladów, oświadczył Mikołaj Pawlak, rzecznik praw dziecka, w pewnym niefortunnym wywiadzie na temat bicia dzieci. Potem się z tego rakiem wycofywał, twierdząc, że został źle zrozumiany (moje ulubione tłumaczenie w ustach polityków!) i że klapsów wcale nie pochwala.

To miło z jego strony.

Może mu się zresztą przypomniał tytuł – cytat książki Cezarego Łazarewicza „Żeby nie było śladów. Sprawa Grzegorza Przemyka”. Mocno niezręczny w tym kontekście. Ale, jak widać, nie na tyle mocno, by w naszej pamięci zostawił ślad na dłużej. Gafa za gafą, afera za aferą, a tu lato przecież i wakacje ruszyły! A kogo nie ruszyły, temu klapsa!

Najlepiej tak siarczystego – uwaga, sympatycy i wyznawcy „Rejsu” Marka Piwowskiego! – jaki Andrzejowi Doboszowi wymierza Stanisław Tym podczas gry w dupniaka na pokładzie wycieczkowego statku płynącego po Wiśle.

***

Swoją drogą ciekawy ten nasz czas współczesny.

Niezręczności i wpadki słowne, głupie kuluarowe potknięcia i błędy polityków roznamiętniają nas medialnie – retorycznie i etycznie, jakby o pryncypia ustroju chodziło albo o podważanie praw dekalogu, a tymczasem walą się w gruzy fundamenty i płoną dachy naszych domów.

Że to zbyt dęte patetycznie porównanie? Poczekajmy, aż spłoną i zwalą się do końca, wtedy się okaże, czy to faktycznie był patos.

Na razie zaś podyskutujmy sobie o klapsie, o pociągach do Kostrzyna i na festiwal Pol’and’Rock, najpierw wycofanych z rozkładu jazdy, potem przywróconych łaskawą decyzją Pana Premiera (dokładnie: pięciu z osiemdziesięciu), ewentualnie o decyzji Pana Prezesa, by Pan Minister Sprawiedliwy i Prawy nie podawał do sądu profesorów prawa z UJ, choćby dlatego że panu magistrowi tej uczelni jakoś to nie wypada.

„Ten sobie mówi, i ten sobie mówi, dużo radości i krzyku” (Adam Mickiewicz „Powrót taty”). A czyż nie o to chodzi? Zwłaszcza że następny wers wiersza brzmi jeszcze lepiej: „…a oto rodzynki w koszyku”.

***

Premier Morawiecki przywiózł nam z Brukseli zapewnienie o bezpieczeństwie. Dzięki temu, że wraz z Węgrami i Czechami (no i Cyprem!) zablokował w imieniu Polski kolejny projekt klimatyczny UE, będziemy się mogli truć węglem – głównie rosyjskim – dłużej niż do 2050 roku.

Morawiecki Junior miał oczywiście na myśli nasze bezpieczeństwo ekonomiczne – że niby dobrze nam z coraz mniej rentownymi kopalniami – jest jednak jeszcze parę innych. Żeby więc utwierdzić Polaków w bezpieczeństwie klimatycznym, może by tak dał dobry przykład na przyszłość i - jako ceniony sprzedawca i nabywca ziemi oraz mieszkań – kupił sobie jakąś działkę w Rybniku lub Zabrzu, a potem zamieszkał w owych oazach ekologicznego bezpieczeństwa?

***

Polityk pod parasolem władzy może być dziś oskarżony o wszystko, a nic z tego nie wyniknie, czy też – mówiąc mniej gramatycznie, ale dosadniej – wyniknie z tego nic (acz polska składnia daje tu szanse ładnej stylizacji języka, że wspomnę: „Nie będzie z tego nic!”, rzucane Baśce przez pana Michała).

Zarzuty? Dowody? Uśmiech i wzruszenie ramion. Na niewygodne pytanie nie musi odpowiadać (od tego są konferencje prasowe – jeśli są – które partyjny konferansjer może przerwać, gdy takie pytania padną), na inne, jeszcze trudniejsze, odpowiedzą za niego inni, jeszcze bardziej uśmiechnięci.

Za cały argument mając ów uśmiech, ewentualnie słowa: „To nieprawda”. A dlaczego nieprawda? „Bo to kłamstwo”. A dlaczego kłamstwo? „Bo wiem, że nieprawda”. A skąd pan wie? „Bo wiem”.

***

Abp Andrzej Dzięga – zgodnie z poleceniem papieża – powołał w swej diecezji zespół do spraw nadużyć seksualnych w Kościele, ale (na razie?) nie ujawnił publicznie – mediom ani wiernym – kto w nim zasiada.

„Tylko nie mów nikomu”?

***

Na wrzesień zapowiadana jest premiera nowego filmu Patryka Vegi, zatytułowanego dość jednoznacznie „Polityka”.

Jedni się z tego cieszą, drudzy niepokoją. Bo istnieją uzasadnione podejrzenia, że film będzie faktycznie polityczny, a przy tym zjadliwy i szyderczy, i uderzy przede wszystkim w obóz dzisiejszej władzy.

Jest taka przyprawa Vega, ponoć zdrowa, bo bez glutaminianu sodu, ale na samej przyprawie wiele się nie uwarzy.

***

Emocje mimo to rosną. Zwłaszcza że premiera odbędzie się przed jesiennymi wyborami, tak więc jedni i drudzy mówią, że może wpłynąć na ich wynik. I przyczynić się do porażki PiS (przed czym ostrzegał – nawet swoich zwolenników – Prezes Jarosław).

O, święta naiwności! O, lęki dziecięce! Filmowe i inne artystyczne kpiny z władzy miałyby jej zaszkodzić? Pokazywanie brudów Partii czy środowisk wspierających władzę miałoby umocnić nas w czystości i skłonić do głosowania na tych bardziej umytych?

Ejże! „Kler” obejrzały miliony, i co? Dokument Sekielskich widział – albo wiedział o nim – prawie każdy w miarę świadomy obywatel, i co? Raczej pstro. Bo nie brak dziś analiz, że właśnie te filmy (a zwłaszcza drugi z nich) wzmocniły Kościół oraz władzę „strzegącą tradycyjnych wartości” w małych miastach i na wsi, paradoksalnie przyczyniając się do zwycięstwa PiS w wiosennych wyborach.

***

Jest jeszcze drugie dno w tym dnie. To że możemy się z władzy śmiać, a jej groźby i marszczenia brwi, a nawet procesy wytaczane wichrzycielom – to nasza frajda i przywilej; śmiech z władzy wpisane mamy w nasze polskie DNA. „Ucho Prezesa”? Nie taki straszny ten Prezes, jeżeli taki zabawny! W PRL też kwitły polityczne kabarety. A najlepiej bawił się na nich premier Cyrankiewicz.

***

Zacząłem klapsem, to i klapsem skończę. Idzie już zresztą sezon na klapsy. To takie gruszki nasze, polskie, i wcale nie na wierzbie.

Posłanka PiS Anna Maria Siarkowska zacytowała w tzw. mediach społecznościowych Biblię: „Nie kocha syna, kto rózgi żałuje, kto kocha go – w porę karci”. Posłanka Anna Maria wesołą ma twarz (zgadnij kotku, zwłaszcza stary kocurze, do czego tą twarzą tu nawiązuję?), więc też odpowiem jej wesoło i też cytatem z Biblii; oto pisał św. Paweł: „Kobieta niech się uczy w cichości i w pełnej uległości. Nie pozwalam zaś kobiecie nauczać, ani wynosić się ponad męża”.

ADL

Komentarze

@słabo
Słabo to się autor/ka komentarza orientuje w zasadach wynagradzania w gazecie.
2019-07-04 23:55:01
słabo...
ale wierszówka poleciała no i PiS opluty wiec jest OK.
2019-07-03 18:25:20

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu