Czwartek, 23 maja 2024 r. 
REKLAMA

Zostawili ją na stacji paliw. Straciła bagaż, wakacje i nerwy

Data publikacji: 13 maja 2024 r. 10:19
Ostatnia aktualizacja: 16 maja 2024 r. 13:15
Zostawili ją na stacji paliw. Straciła bagaż, wakacje i nerwy
Autobus zostawił pasażerkę na stacji benzynowej. W dalszą podróż pojechały jej bagaż, rzeczy osobiste, telefony i dokumenty. Przedstawiciele biura prasowego FlixBusa informują, że bagaż pasażerki nie został znaleziony. Fot. archiwum „Kuriera”  

Mieszkająca pod Gorzowem Wielkopolskim w województwie lubuskim młoda kobieta, na długo zapamięta dzień, w którym miała wylecieć na wymarzoną wycieczkę do Turcji. Kierowca autokaru, którym jechała na lotnisko w stolicy Niemiec, zostawił ją po drodze na stacji paliw.

Anna Mikłaszewska, 29 marca br. o godz. 8.15 wyjechała z Gorzowa Wielkopolskiego autokarem, należącym do największej w Europie firmy autokarowej FlixBus, świadczącej przewozy na liniach krajowych i międzynarodowych. Bilet, w tym powrotny, kupił jej przyjaciel przez internet. Kobieta chciała z Gorzowa Wielkopolskiego dotrzeć na lotnisko w Berlinie, skąd z kolei miała lecieć do Stambułu w Turcji. Plan spędzenia tam tygodniowych wakacji spalił jednak na panewce. Wyprawa zielonym autokarem FlixBusa zakończyła się dla niej już w Górzycy na tamtejszej stacji paliw. Kierowca zostawił ją tam bez bagażu podręcznego z dokumentami oraz bez walizki.

– Jeden z kierowców autokaru zarządził po ok. godzinie jazdy 10-minutową przerwę – opowiada o feralnej podróży Anna Mikłaszewska, która zadzwoniła z interwencją do redakcji „Kuriera Szczecińskiego”. – Wyszłam z autokaru, zapaliłam papierosa, poszłam do toalety, a potem postanowiłam coś sobie kupić na drogę. Weszłam do punktu sprzedaży, ale nie zdążyłam nic wziąć. Kątem oka zobaczyłam tylko, jak mój autobus z moimi bagażami odjeżdża sobie w siną dal. Biegłam za nim, ale pojechał. Byłam w szoku!

Pani Anna zapewnia, że nie upłynęło umówione z kierowcą 10 minut przerwy. Natychmiast poprosiła pracowników stacji, by pozwolili jej zadzwonić do firmy przewozowej. Ale nic przez telefon nie wskórała, nikt nic o jej bagażu nie wiedział. Po chwilowym szoku, pani Anna postanowiła działać. O pomoc była zmuszona prosić zupełnie obcych ludzi.

– Znalazłam transport do granicy – wspomina. – Miałam nadzieję, że po drodze dogonię ten autokar i do niego wsiądę gdzieś na postoju. Tam pomagała mi też policja, która akurat kontrolowała przy drodze młodych ludzi. Ci młodzi ludzie zabrali mnie do Berlina. Wysadzili mnie na stacji benzynowej w stolicy Niemiec. Ale do lotniska miałam jeszcze 10 kilometrów. Poprosiłam o pomoc obcokrajowca, który akurat pompował w aucie koła. Zawiózł mnie. Ale autokaru, którym jechałam, już nie było, bo pojechał w dalszą trasę pod holenderską granicę. Potem taksówką, płacąc 120 euro, pojechałam do biura firmy przewozowej w Berlinie. Ale to też nic nie dało. Moich bagaży nie było! Siedziałam na tym lotnisku w Berlinie i z bezsilności długo płakałam. Mój samolot poleciał beze mnie. Nie miałam przecież ani biletu, ani moich rzeczy.

Kobieta próbowała się czegoś dowiedzieć o losie swojego bagażu. Ale bez skutku. Opowiada, że nie chciano jej udzielać żadnych informacji. Tymczasem w autokarze zostały jej walizka z rzeczami osobistymi w schowku autokaru oraz plecak z dokumentami na siedzeniu. W bagażu podręcznym były bilet lotniczy do Turcji i z powrotem, paszport, dowód osobisty i dwa telefony. Wszystko straciła, jakby zapadło się pod ziemię. Wyjazd do Turcji, gdzie była umówiona ze znajomymi, nie doszedł do skutku. Do domu wróciła autokarem FlixBusa, bo miała wcześniej wykupiony powrotny bilet.

– Najbardziej mi żal zegarka po zmarłym dziadku, który był w mojej walizce – opowiada pani Anna. – Bardzo chciałabym go odzyskać, bo to jest rodzinna pamiątka. Ale nikt nic nie wie. Usiłowałam się dowiedzieć, jacy kierowcy jechali autokarem, czy nie widzieli, że w bagażniku został bagaż. Przecież w plecaku były moje dokumenty. Nikt do mnie nie zadzwonił, do dziś nie mam żadnych informacji. Codziennie wydzwaniamy do FlixBusa: ja, mój przyjaciel, moja mama. Zgłosiliśmy zaginięcie bagażu. Ale do tej pory wszystko jest bez echa. Słyszałam, że nie jestem jedyna. Kierowcy tej firmy już parę razy zostawili pasażerów gdzieś na parkingu czy stacjach paliw.

24 kwietnia wysłaliśmy do biura prasowego FlixBusa pytania dotyczące sprawy zostawienia pasażerki na stacji paliw i zaginięcia jej bagażu. W minioną środę przyszła odpowiedź.

– Model działania FlixBusa opiera się na zasadach zbliżonych do systemu kolejowego – odpowiada biuro prasowe FlixBus. – Autobusy operują według ustalonego rozkładu, a kierowcy ściśle przestrzegają wyznaczonych czasów przerw oraz tras. Przerwy są wyraźnie ogłaszane, wraz z planowanym czasem postoju, a ich długość jest przestrzegana, aby zminimalizować lub całkowicie wykluczyć opóźnienia na trasie. Pragniemy pokreślić, że FlixBus nie działa na zasadach autobusu czarterowego. Kierowcy nie mają obowiązku liczenia pasażerów, zwłaszcza że podróżni, jako osoby dorosłe, mogą zdecydować się na opuszczenie autobusu na dowolnym przystanku lub postoju, nawet jeśli ich bilet obejmuje dłuższą trasę.

Przedstawiciele biura prasowego informują, że bagaż pasażerki nie został znaleziony.

– W tym przypadku, według naszego regulaminu, pasażerka może ubiegać się o odszkodowanie – dodają. ©℗

Wioletta MORDASIEWICZ

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

Cap kościelny
2024-05-16 12:54:06
Pasażerami byli zapewne "uczynni, uczciwi, kochający cudze mienie polscy KATOLICY" !!! A szofer, cóż pewnie też katolik!!!
@Gienio
2024-05-14 18:02:01
Cytat: "Jeden z kierowców autokaru zarządził po ok. godzinie jazdy 10-minutową przerwę". To, że się zatrzymał na stacji benzynowej nie świadczy o tym, że chciał zatankować. Zjechał na nią na postój po prostu.
Gienio
2024-05-14 17:16:32
Cos mi tu nie pasuje. Duzo podrozuje. Flixbusem kilka razy w roku. Jeszcze sie nie zdazylo, by stanal na stacji benzynowej. Oni zawsze wyjezdzaja z pelnym bakiem i to starcza na 1000 km. Toaleta jest w autobusie, wiec taki postoj niepotrzebny.
@szok3
2024-05-14 15:43:58
a co ty tak skromnie, od razu niech strzelają do tych co komentują inaczej niż byś chciał...
szok3
2024-05-14 14:07:00
Ktoś powininen zablokować komentarze na tym portalu. Czemu taka zawiść tu panuje? Czy każdy pozjadał rozumy i wie z góry co i jak bylo? Czy było 8-9 minut czy równo 10 czy grubo ponad 10? Skąd to wiecie? Czy myślicie, że to ile WY załatwiacie dane sprawy zajmuje innym ludziom dokładnie tyle samo? Czy wiecie czy jaka była potrzeba w toalecie, czy była kolejka w sklepie czy ktoś spalił papierosa do końca? W jakim tempie? Czy wszystko wiecie? Inteligencją nie grzeszycie.
Gość
2024-05-14 07:14:52
Ta pani sama sobie winna.Nikt nie uwierzy,że wszystkie wymienione czynności trwały mniej niż 10 min.
Trzymcie się wiatru
2024-05-13 22:05:54
Pasażerka porzucona i okradziona, doprawdy, fajny przewoźnik (tłumaczenie, że my jak kolej oraz że nie mamy pani płaszcza i co nam pani zrobi?) a jeszce fajniejsi współpasażerowie.Gratuluję!
@aa
2024-05-13 21:23:27
A gdzie napisali, że zabytkowy? Nie każdy dziadek nosi zabytkowe zegarki. To jest po prostu wartość sentymentalna. Dziadek mógł umrzeć w wieku 60 lat całkiem niedawno. Zobacz sobie na emerytów współczesnych.
SimoN
2024-05-13 21:19:10
Naprawdę nikt od Górzycy do Berlina nie był w stanie dogonić autokaru ??!!
aa
2024-05-13 20:07:43
a mnie zastanawia po co jej byl ten zabytkowy pamiatkowy zegarek po dziadku na tygodniowy wyjazd wczasowy? a nawet jeśli chciala sie nimopchwalić to czemu nie nosila go na ręce mając ciegle na niego oko!
dobrze smrodowi
2024-05-13 19:59:29
Brawo dla kierowcy - uchronił wielu pasażerów od nikłej "przyjemności" wdychania smrodu od tytoniu
jakie 10 min
2024-05-13 18:23:52
lepszą praktyką jest podanie godziny odjazdu.10.23 i wtedy jest rejestrator odjazdu w samochodzie i wiadomo o której odjechał
Kto ukradł?
2024-05-13 17:01:41
Nie pierwszy raz kogoś porzucili i nie ostatni. Ale jumać bagażu nie trzeba było.
Kierowca leje na to
2024-05-13 16:53:05
To nie pierwszy raz takie numery odwalają a pasażerowie to mają lepkie ręce do cudzych rzeczy.
Prawdopodobnie
2024-05-13 16:48:48
ta pani przekroczyła czas przerwy, ale bagaż nie miał prawa zginąć, tym bardziej, że firma wiedziała o problemie jeszcze w trakcie jazdy autokaru. Mimo wszystko bezduszność!
P.S.
2024-05-13 16:41:20
Niech mi ktoś wyjaśni po jaką cholerę na zagraniczną tygodniowa wycieczkę (nie na długi wyjazd do pracy ale na krótką wycieczke) zabierać drogocenną pamiątkę po zmarłym dziadku? Coś mi tu pachnie próba wyłudzenia dodatkowego odszkodowania - ubezpieczyciel powinien dokladniej przyjrzec się tej pani!
naprawde?
2024-05-13 16:27:48
papieros, toaleta i jeszcze zakupy - to musialo byc w ekspresowym tempie, skoro nie minelo 10 minut
abc
2024-05-13 16:26:43
I tak się kończy nałóg palenie i nie przygotowanie na podroż (jedzenie i woda) i gdyby Pani zrezygnowała z papierosa i zakupów to spokojnie zdązyła sie załatwić w toalecie i wrocić! Byla Pani nie przygotowana do podroży , już nie wspomne zastawiac takie rzeczy osobiste jak paszport czy portfel bez opieki , szanowna Pani chyba jeszcze nigdy nie byla w podrozy bo te rzeczy nosi się przy sobie. Bagaż mozna spkojnie zostawic w luku bagazowym ale dokumenty/pieniadze nosimy przy sobie! (hotel-sejf)
@@Stary menel
2024-05-13 15:37:41
Nie, jest napisane że "Anna zapewnia, że nie upłynęło umówione z kierowcą 10 minut" - to tylko jej słowa, widocznie straciła poczucie czasu, zwłaszcza że jak sama podaje, zostawiła w autobusie zarówno telefon jak i "zegarek po dziadku". @tak tylko: A jakby kierowca na nią czekał i z tego powodu inni pasażerowie spóźniliby się na swoje loty, to komu należałoby współczuć? Brak rozczulania się nad gapą to nie znieczulica tylko realizm, bo sama sobie była winna i nie ma prawa winić kierowcy.
hahaha
2024-05-13 15:32:23
słynna niemiecka jakość obsługi... tak właśnie wygląda zjednoczona Europa...
@Bogdan
2024-05-13 14:49:12
A proszę bardzo, omijaj do woli. Ciekawe tylko czym dotrzesz na lotnisko w razie potrzeby. PKS już nie wozi do Berlina a follow me połączył sie z flixem, został tylko flixbus i kilkukrotnie droższy berlinex. No chyba że cię stać, to jedź sobie taksówką za 500 zł w jedną stronę. Przeciez nikt nie zmusza do korzystania z usług flixbusa. Nawet lepiej, będzie więcej miejsc dla innych, którzy potrafią się dostosować do wymogów przewoźnika.
papierosek
2024-05-13 14:14:41
Papierosek + toaleta to już 10 minut, zakładając że tylko siku było, chociaż po papierosku to raczej grubsza sprawa się wyłoniła. Przed wejściem do sklepu powinna zapytać kierowcę ile ma jeszcze czasu ale przecież paniusia za którą wszyscy wszystko załatwiają(bilety kupił przyjaciel, w poszukiwaniach pomaga mama etc.) myśli ze cały świat się kręci wokół niej i bez niej autobus przecież na pewno nie odjedzie. No to się zdziwiła
Tak tylko
2024-05-13 13:59:25
Znieczulica osiągnęła już niebywałe rozmiary! Wszystkim komentującym życzę, by nigdy nikt nie zostawił ich na przysłowiowym "lodzie"
@Stary menel
2024-05-13 13:38:57
Wyraźnie jest napisane, że nie wykorzystała tych 10 minut, a facet pojechał. Bagażu też nie musieli wyrzucać.
Szkoda
2024-05-13 13:36:35
Szkoda kobiety, tak goniła uciekający autobus że aż napięcie rośnie. Natomiast dziwi mnie jej powrót Flixbusem. Jak ją wpuścili skoro nie miała dokumentów i biletu powrotnego przy sobie czy w telefonie? W dodtku bilet pewnie był zabukowany po tygodniowych wczasach w Turcji
Nie upłynęło 10 min.
2024-05-13 12:39:39
Papierosek, siusianie, zakupy... Ech te blondynki - szybkie dziewczynki!
@@Alicja
2024-05-13 12:33:05
Pociąg nie zaczeka po prostu rusza i możesz sobie za nim biec...Gdyby stała przy autobusie to by zdążyła...tak jak pasażer na peronie. Kierowca uprzedził, że postój jest tylko 10 minutowy. FlixBus to zbiorowy środek transportu i ma swój rozkład jazdy i to ty pasażerze pilnuj czasu. To prawda, to nie była wycieczka. Mogła sobie wynająć taksówkę...
stop palaczom
2024-05-13 12:24:44
Trzeba było nie palić papieroska, to samo zło. Nie współczuję osobom zatruwającym powietrze innym ludziom.
Stary menel
2024-05-13 12:23:31
10 minut to wystarczy na kibelek jak nie ma kolejki i nic więcej. Napewno nie jest to czas na zakupy. Ta pani w sumie jest sama sobie winna. I na pewno wszystke dokumenty trzeba mieć przy sobie cały czas żeby uniknąć właśnie stresu. Ja sam spóźniłem się na lot kilka razy ale była to moja wina i musiałem zapłacić za następny lot.
TZ.
2024-05-13 12:20:05
Kierowca autobusu powinien dać pasażerom swój numer telefonu. W sytuacjach awaryjnych, takich jak tu opisana, pasażerka mogłaby powiadomić go o problemie.
czytam
2024-05-13 12:08:26
Za dużo na raz :papierosek toaleta ,zakupy. A ROZKLAD Z guuuumy? A inni na wakacje , czu na konkretna godz. na swoje samoloty ?
Tachograf
2024-05-13 11:44:19
Tachograf w autobusie powinien zarejestrować czas postoju i ile minut wyszło.
@Bogdan
2024-05-13 11:38:09
Trzeba informować o beztroskich ludziach i omijać ich z daleka. Flixbus to nie taksówka, która zaczeka na pasażera. Masz podaną godzinę odjazdu to się tego czasu ściśle trzymaj, bo nie jedziesz sam i każdy chce zdążyć na swój samolot. Gdyby kierowca miał czekać na każdego spóźnialskiego przysłowiowy akademicki kwadrans, to te autokary nigdy by nie docierały na czas na lotniska. Babka niech ma pretensje wyłącznie do siebie. Papierosek, kibelek i zakupy w 10 minut chciała ogarnąć...
szczecinianka
2024-05-13 11:33:23
Korzystałam ostatnio z usług Flixbusa (przewóz na lotnisko w Berlinie i powrót z lotniska w Berlinie) i widziałam jak pasażerowie podchodzą do punktualności stawienia się w miejscu, z którego miał ich zabrać autokar, a którym nie jechali sami. Młoda parka (po wcześniejszym ponaglającym telefonie od kierowcy) spacerkiem sobie wyszła z bloku spóźniona o jakieś 8 minut. Potem było czekanie na kolejnych 6 osób, które ostatecznie (po 2 telefonach kierowcy) stwierdziły, że... zaspały. Flixbus jest OK!
Bus
2024-05-13 11:32:54
Czy to znaczy, że kierowca ukradł bagaż - jak należy to rozumieć?
szczecinianka
2024-05-13 11:28:06
OK, ochłońmy z emocji i ustalmy fakty: babka miała jasny komunikat, że przerwa trwa 10 minut. Poszła na: papierosa, do toalety, do sklepu. To spokojnie zajęło jej co najmniej 15-20 minut. W autobusie zostawiła dokumenty i telefony (!) Autobusem, oprócz niej, podróżowali inni pasażerowie, którzy też pewnie musieli zdążyć na swoje samoloty. Wszyscy się podporządkowali 10-minutowej przerwie, tylko nie ta pani. Więc do kogo pretensje? Nie stawiajcie w złym świetle Flixbusa!
Nie po raz pierwszy
2024-05-13 11:05:54
Czy to nie ta sama firma ruszyła z dzieckiem, zostawiając matkę na postoju? Sprawa była bardzo głośna.
@Alicja
2024-05-13 11:04:34
Uhm... Nie ma potrzeby wysiadania z pociągu na stacjach, a i tak pasażerowie są informowani, że pociąg odjeżdża. Przez megafony.
KM53
2024-05-13 10:56:45
Potwierdziła się reguła, że palenie papierosów szkodzi (nie tylko zdrowiu), po za tym trzeba być nieźle roztrzepanym żeby zostawiać dokumenty osobiste na siedzeniu w autobusie. Dziwi mnie jednak, że współpasażerowie nie zwrócili uwagi na opuszczony bagaż, a kierowcy chyba mają obowiązek go zabezpieczyć po zakończeniu kursu, o ile ktoś wcześniej nie dokonał kradzieży
Edmund
2024-05-13 10:49:32
W 9 minut:papierosek,ubikacja i zakupy? Jednak palenie....szkodzi
Bogdan
2024-05-13 10:42:13
Trzeba informować ludzi ludzi o praktykach i bezduszności takiej firmy. Mam nadzieję że to dotrze do ludzi i będą omijać takich przewoźników. Proszę umieszczajcie takie informacje aby ludzie nie byli krzywdzeni.
Strażak
2024-05-13 10:37:04
Palenie szkodzi... Gdyby nie paliła...
Alicja
2024-05-13 10:27:37
10 minut to nie 15 czy 20...Skoro kierowca powiedział, że 10 minut to jej obowiązkiem było tego czasu pilnować...pociąg też nie poczekałby...a to nie była szkolna wycieczka, papierosek, siusiu, zakupy... Niestety sporo młodych osób jest beztroskich, czego dowodem jest, że ta osóbka nawet dokumenty zostawiła w autobusie

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA