Niedziela, 26 kwietnia 2026 r. 
REKLAMA

Zlot klasycznych pojazdów na rozpoczęcie sezonu w Szczecinie [GALERIA]

Data publikacji: 26 kwietnia 2026 r. 19:27
Ostatnia aktualizacja: 26 kwietnia 2026 r. 19:27
Zlot klasycznych pojazdów na rozpoczęcie sezonu w Szczecinie
Fot. Agata Jankowska  

To wydarzenie przyciągnęło setki pasjonatów klasycznych aut. W niedzielę na Łasztowni „Klasyczny Szczecin” rozpoczął kolejny sezon zlotem miłośników motoryzacji. Tłumy szczecinian przybyły, aby zobaczyć dawne, imponujące pojazdy, których nie widuje się już na drogach.
 
Pan Stanisław przywiózł swojego Citroena 2CV z Niemiec w latach dziewięćdziesiątych. Podkreśla, że to łatwy w użytkowaniu samochód, który nie wymaga dużych nakładów pracy. Zamiłowanie do klasycznych aut towarzyszy mu od dziecka.
 
– To bardzo popularny samochód, jeszcze niedawno produkowany – do 1990 roku, kiedy to Francuzi zakończyli jego wytwarzanie. To Citroen 2CV, bardzo znany model. W Polsce są kluby posiadaczy tych samochodów. Ja również jestem członkiem tej grupy, odkąd kupiłem to auto. Bardzo mnie to cieszy. Będziemy się spotykać na różnych zlotach, bo idzie wiosna, więc wszystko przed nami. Polecam każdemu – to bardzo proste auto, najprostsze. Można je naprawić jednym młotkiem i śrubokrętem. Jeździ się bez stresu, bez elektroniki. Oczywiście wymaga spokojnej jazdy i spokojnego kierowcy – opowiada.
 
Inny uczestnik zlotu, pan Krzysztof, wymarzony model kupił z okazji czterdziestych urodzin. To czerwony, kultowy Volkswagen Karmann Ghia z 1970 roku.
 
– To moje auto marzeń – wyznaje. – Wcześniej jeździłem garbusami, miałem też w międzyczasie syrenkę, ale zawsze chciałem mieć właśnie ten model. Kiedyś zobaczyłem go na zlocie garbusów w Hanowerze i od tamtej pory wiedziałem, że kiedyś będę taki miał. Zbierałem się i w końcu kupiłem. Jest ze mną od prawie dziesięciu lat.
 
O swoim „cacku” mówi: „to auto na niedzielę”. Nie używa go na co dzień, bo obawia się korozji. Wydarzenia takie jak to na Łasztowni to dla niego ważna tradycja.
 
– Znamy się prawie wszyscy. Spotykamy się na takich zlotach, wymieniamy doświadczenia, bawimy się wspólnie. Taka okazja jak tutaj to świetny moment, żeby poznać innych pozytywnie zakręconych ludzi. Każdy z nas ma taką „zabawkę”, którą kocha i trzyma w garażu pod kocykiem, więc to dobra okazja, żeby pobyć razem i pogadać – mówi pan Krzysztof.
 
Wydarzeniu – poza rykiem silników – towarzyszyły także inne atrakcje, m.in. wręczenie nagród dla laureatów konkursów „Klasyk Stycznia” i „Klasyk Marca” oraz wyróżnień w kategoriach specjalnych. „Klasyczny Szczecin” zgromadził tłumy mieszkańców – auta można było obejrzeć z bliska, usiąść na chwilę za kierownicą, zrobić zdjęcia, zajrzeć pod maskę i porozmawiać z właścicielami.
 
– To wydarzenie gromadzi pasjonatów motoryzacji i klasycznych aut. Mamy patronat prezydenta Szczecina. To impreza cykliczna – w tym roku planujemy jeszcze 12 spotkań. Otrzymaliśmy ponad 500 zgłoszeń, z czego zakwalifikowaliśmy ponad 300 pojazdów. Samochody, które tu widzimy, są naprawdę bardzo cenne i wartościowe. Nasza impreza jest dla każdego – bulwary przyciągają spacerowiczów, wiele rodzin z dziećmi – mówi Mateusz Borskowicz z „Klasycznego Szczecina”, organizator wydarzenia.

REKLAMA

Agata Jankowska

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA