Miejska Biblioteka Publiczna w Szczecinie musiała czasowo zamknąć dwie filie – przy placu Lotników i przy ul. 26 Kwietnia. Powód: mróz, który uniemożliwia normalną pracę.
Placówki nieczynne są od poniedziałku.
– Obie filie byliśmy zmuszeni zamknąć po tym, jak nie udało nam się podnieść temperatury do wymaganego przepisami poziomu 18 stopni Celsjusza. Nie jest to wynik awarii. Obie filie są ogrzewane przez SEC, jednak efekt jest nie do zaakceptowania. W środę o godz. 9 temperatura w filii 28 przy pl. Lotników wyniosła 11,3 stopnia Celsjusza, a w filii 38 przy ul. 26 Kwietnia nie przekracza 15 stopni. Podobnie było w dniach poprzednich. Próba dogrzewania pomieszczeń urządzeniami elektrycznymi nie spowodowała znaczącej zmiany – mówi Ewa Krukowska z MBP.
Czytelnicy zostali poproszeni o korzystanie z innych miejsc. Dla filii nr 38 zastępczą biblioteką jest placówka przy ul. Konopnickiej 9. We wtorek filia ta obsłużyła rekordową liczbę czytelników, bo aż 250. Natomiast dla filii 28, którą dziennie odwiedza od 100 do 150 osób, biblioteką zastępczą są Pro Media przy al. Wojska Polskiego. We wtorek zanotowano w nich również wysoką frekwencję – odwiedziło ją bowiem 191 osób.
Kiedy sytuacja wróci do normy?
– Podejmujemy próby wyjaśnienia przyczyn tego wyziębienia u zarządców obiektów – poinformowała „Kurier” w czwartek Ewa Krukowska. – Na ile nasze działania okażą się skuteczne, tego przewidzieć nie mogę. Nas samych też irytuje fakt, że filie, które obsługują tak dużo czytelników, od czterech dni pozostają zamknięte. Obawiam się jednak, że taki stan rzeczy utrzyma się do końca tygodnia. Oby nie dłużej. ©℗
Alan SASINOWSKI