Na parkingu przy ul. Barnima w Stargardzie od jakiegoś czasu stoi samochód. A raczej to, co z niego pozostało. Pojazd w fatalnym stanie, wręcz rozpruty w środku, wzbudza zainteresowanie mieszkańców, którzy zastanawiają się, czy służby miejskie zajmą się jego usunięciem.
– Jest w środku doszczętnie zdemolowany, a i z zewnątrz nie wygląda najlepiej – mówi internauta, który przesłał zdjęcia samochodu i zgłosił sprawę.
Wrak od dłuższego czasu nie zmienia swojego miejsca, co budzi pytania o interwencję Straży Miejskiej. Jak informuje komendant stargardzkiej straży Wiesław Dubij, działania w tej sprawie już trwają.
– Czynności w sprawie tego pojazdu prowadzimy od kilku tygodni – zapewnia Dubij. – Przygotowujemy się do jego holowania.
Oznacza to, że samochód wkrótce może zniknąć z parkingu, zwalniając miejsce dla innych mieszkańców. W Stargardzie sytuacje z długo stojącymi, porzuconymi pojazdami na osiedlowych parkingach nie należą do rzadkości. Samochody w złym stanie technicznym, bez ważnych tablic rejestracyjnych lub ewidentnie porzucone są odholowywane przez służby miejskie.
(w)