Naukowcy Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego prowadzą kolejne badania na terenie dawnego niemieckiego obozu jenieckiego w Stargardzie. W tym sezonie odnaleźli szczątki 57 osób. Wśród ofiar są także cywile wysiedleni po upadku Powstania Warszawskiego. Badacze chcą ustalić tożsamość zmarłych i przywrócić pamięć o ofiarach obozu.
Prace prowadzone są na terenie należącym do Agencji Mienia Wojskowego. To miejsce masowych pochówków więźniów Stalagu II D. Naukowcy szacują, że może tam spoczywać ponad 6 tysięcy osób różnych narodowości.
Badania prowadzi od 2019 r. zespół Polskiej Bazy Genetycznej Ofiar Totalitaryzmu działającej przy Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie. Wykorzystywane są w nich metody archeologiczne, antropologiczne, medycyny sądowej i genetyki.
Wśród ofiar cywile wysiedleni z Warszawy
Jak poinformował prof. Andrzej Ossowski, koordynator Polskiej Bazy Genetycznej Ofiar Totalitaryzmu i prorektor PUM, dotychczasowe prace przyniosły odkrycia, których badacze się nie spodziewali.
– Znaleźliśmy szczątki ofiar ludności cywilnej wysiedlonej po upadku Powstania Warszawskiego w 1944 roku – mówi prof. Andrzej Ossowski.
To szczególnie ważne odkrycie, które pokazuje, że wśród pochowanych nie byli wyłącznie jeńcy wojenni. Przez obóz przechodziły osoby różnych narodowości, a warunki panujące w Stalagu prowadziły do masowej śmiertelności.
Jeden z grobów odkopanych w tym tygodniu pochodzi z grudnia 1941 roku. Według badaczy, jeńcy mogli umierać w wyniku epidemii oraz ciężkich warunków bytowych. Naukowcy wskazują również na szerszy kontekst systemowego wyniszczania jeńców wojennych w niemieckich obozach.
Odnaleziono szczątki około 400 osób
Badacze po raz pierwszy pojawili się na terenie Stalagu II D w latach 2018–2019. Do ich zainteresowania się terenem przy ul. Szczecińskiej przyczynili się lokalni pasjonaci historii, w tym regionalista Jarosław Tomczak ze Stargardu, który wskazywał teren przy ul. Szczecińskiej jako miejsce masowych pochówków. Wcześniej przez dziesięciolecia nie zdawano sobie sprawy z rzeczywistej skali tego ogromnego cmentarzyska.
Prace sondażowe przeprowadzone wówczas z inicjatywy Agencji Mienia Wojskowego pozwoliły oszacować rozmiary miejsca pochówku.
Obecny sezon jest piątym etapem badań. Do tej pory łącznie odnaleziono w Stargardzie szczątki około 400 osób. W tegorocznych pracach zlokalizowano 57 osób w jednym grobie.
– Chcemy przebadać cały teren kompleksowo, żeby wyniki nie były wyrywkowe i wyrwane z kontekstu – mówi prof. Andrzej Ossowski. – Zależy nam na zebraniu jak największej ilości informacji, które pozwolą pokazać, co się działo w niemieckich obozach.
Prace terenowe są połączone z analizami prowadzonymi w laboratoriach. Na miejscu pracują archeolodzy, antropolodzy, medycy sądowi, genetycy i kryminalistycy. Badania antropologiczne pozwolą określić między innymi płeć i cechy szczególne odnalezionych osób. Równolegle prowadzone są analizy genetyczne, które mogą pomóc w identyfikacji ofiar.
Naukowcy badają również odnajdywane przedmioty, w tym m.in. łyżki i znaki tożsamości. Mogą one dostarczyć informacji o życiu pochowanych osób i ich pochodzeniu.©℗
Tekst, fot. i film Wioletta MORDASIEWICZ