Bielik, którego dwa tygodnie temu uratowali ratownicy WOPR, został wypuszczony na wolność. Ptak został wcześniej zaobrączkowany, a jego ratowaniem i opieką zajął się Zwierzogród Wielgowo.
Bielik okazał się młodą samicą. Zwierzę nie mogło wystartować do lotu, miało problemy ze skrzydłem. Do zdarzenia doszło w okolicach przekopu Mieleńskiego. Szczecińskie Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe zostało poinformowane przez łowczego miejskiego. Bielika udało się złapać, zabezpieczyć i przewieźć do Zwierzogrodu, gdzie przez dwa tygodnie był pod opieką tamtejszych specjalistów. Tam odpoczął, został wyleczony i przeszedł podstawowy pakiet badań.
Jak tłumaczyła wówczas Paulina Seweryniak ze Zwierzogrodu Wielgowo, ptak był wychudzony, ale jego ogólny stan zdrowia był stabilny. Pierwsze działania polegały na ustabilizowaniu stanu bielika i podtrzymaniu go przy życiu.
– Podleczyliśmy ją, miała infekcję. Przed wypuszczeniem dodatkowo została zaobrączkowana. W poniedziałek została wypuszczona, odleciała – mówi Paulina Seweryniak ze Zwierzogrodu.
Dodaje, że ptak nie należał do najgrzeczniejszych.
– Mieliśmy gorsze bieliki, ten był najmniej bojowy, ale jednak był – mówi.
Ptaka wypuszczono nieopodal Zwierzogrodu, dokładnie w Dąbiu. Zwierzęciu oszczędzono tym samym długiego i stresującego transportu. Podczas akcji wypuszczania bielika obecny był również Ruben Meijer z Holandii, specjalista od bielików, który przyjechał specjalnie, aby uczestniczyć w tym wydarzeniu.©℗
(aj)