Wyciągali ze studzienki upuszczone klucze od samochodu czy domu, dyspozytor odbierał też telefony z prośbą o dostarczenie pizzy albo zamówienie taksówki. Tym razem pracownicy Zakładu Wodociągów i Kanalizacji otrzymali zgłoszenie o tym, że na ulicy Szybowcowej w Szczecinie „ptak stuka we właz kanalizacyjny od środka”. Choć brzmi nieprawdopodobnie, postanowili pomóc.
- Nasza ekipa, która na co dzień dba o to, by wszystko pod ziemią działało jak trzeba, tym razem musiała zajrzeć do kanału w zupełnie innym celu - mówi Hanna Pieczyńska, rzecznik prasowy Zakładu Wodociągów i Kanalizacji. - Pracownicy ostrożnie otworzyli właz i po chwili stało się jasne – w środku naprawdę był ptaszek, który jakoś dostał się do studzienki i nie potrafił się wydostać.
Dzięki tej szybkiej reakcji ptak bezpiecznie wrócił na powierzchnię. (K)