Mężczyzna kierujący motorowerem nie zatrzymał się do kontroli drogowej pomimo wyraźnych sygnałów z radiowozu. Rozpoczął za to ucieczkę na jednośladzie przed policyjnym samochodem, która zakończyła się dla niego upadkiem na oblodzonej jezdni. Powód takiego zachowania może zaskakiwać.
Policjanci z pyrzyckiej drogówki podczas patrolowania jednej z miejscowości na terenie swojego powiatu chcieli zatrzymać do kontroli drogowej kierującego motorowerem 34-latka. Pomimo użycia przez funkcjonariuszy sygnałów świetlnych i dźwiękowych, kierujący nie zatrzymał się i kontynuował jazdę, próbując uciekać przed radiowozem. W trakcie pościgu mężczyzna wpadł w poślizg na oblodzonej nawierzchni jezdni i się przewrócił. Na szczęście nie odniósł obrażeń i nie wymagał pomocy medycznej.
Kierujący powiedział funkcjonariuszom, że rozpoczął ucieczkę, gdyż około 20 minut wcześniej wypił jedno piwo. Badanie stanu trzeźwości wykazało 0,04 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, co mieści się w dopuszczalnej normie 0,2 promila.
Podczas kontroli ustalono, że motorower nie posiadał aktualnych badań technicznych. 34-latek został ukarany mandatem karnym za wykroczenie.
Za przestępstwo niezatrzymania się do kontroli drogowej, określone w art. 178b Kodeksu karnego, mężczyzna odpowie przed sądem. Grozi mu za nie od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności oraz czasowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.
(k)