Szczecin zamierza kupić 50 nowoczesnych, przyjaznych środowisku autobusów. W tym 30 pojazdów elektrycznych oraz 20 pojazdów wodorowych.
„Zawarliśmy umowę z Bankiem Gospodarstwa Krajowego na preferencyjną pożyczkę z Krajowego Planu Odbudowy” – poinformował zastępca prezydenta Szczecina Łukasz Kadłubowski. Pożyczka opiewa na 188 mln zł.
„To kolejne umowy realizowane dla Szczecińskiego Przedsiębiorstwa Autobusowego Dąbie. Jeśli uda nam się konsekwentnie zrealizować ten ambitny plan, w ciągu 5 lat wymienimy całą flotę autobusową w SPAD. To realna zmiana jakościowa” – zaznacza urzędnik.
Zastępca prezydenta Michał Przepiera podkreśla: „Przed nami także przygotowanie całej infrastruktury – ładowanie, wodór, OZE. To proces, ale wiemy dokąd zmierzamy”.
Dodaje: „Obecne elektryki w siostrzanej zajezdni SPAK, jeżdżą i są nawet tańsze w eksploatacji. Przyszłe wodorowce będą miały „zabezpieczenie”, możliwość doładowania prądem, gdyby był problem z wodorem”.
Autobusy wodorowe uchodzą za pojazdy bardzo ekologiczne. Prąd wytwarzają z wodoru przy użycia ognia paliwowego. Emitują jedynie parę wodną. Jeżdżą cicho, mają zasięg do 500 km.
Szczecin testował autobus wodorowy w ub. roku na linii „B”. Urzędnicy przekonywali wtedy, że Szczecin i Pomorze Zachodnie to miejsca, które wyróżniają się naciskiem położonym na energię odnawialną, energetykę wiatrową, energetykę offshore, czyli tę produkowaną nad morzem – wodór wydaje się więc naturalnym kierunkiem rozwoju.
Wodorowce funkcjonują już m.in. w Gdańsku, Poznaniu, Wrocławiu, Pile i Koninie. ©℗
(as)