Środa, 14 października 2026 r. 
REKLAMA

Szczecińscy genetycy chcą wrócić na Wołyń

Data publikacji: 14 października 2026 r. 20:39
Ostatnia aktualizacja: 14 października 2026 r. 20:39
Szczecińscy genetycy chcą wrócić na Wołyń
Fot. PUM  

Genetycy z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie chcą powrócić do prac ekshumacyjnych na Wołyniu. Najlepiej jeszcze w tym roku, choć możliwe, że trzeba to będzie przełożyć na wiosnę. Komplikacji jest sporo, a jedną z nich jest natężenie rosyjskich ataków na Ukrainę.

REKLAMA

– Trwają prace przygotowawcze, rozmawiamy, gromadzimy dokumentację archiwalną, jesteśmy w procesie uzyskiwania stosownych zgód, ale wszystko jest bardzo skomplikowane – mówi prof. Andrzej Ossowski, prorektor ds. technologicznych PUM. – Na pewno chcemy wrócić do miejsca, w którym kiedyś była wieś Puźniki. Dobrze byłoby to zrobić jeszcze w tym roku. Zobaczymy, czy to będzie możliwe. Chcielibyśmy też pojechać tam, gdzie dokonano zbrodni w Ugłach. Sytuacja jest trudna, bo po tych miejscowościach nie ma już śladu. Nawet jak jest świadek, to opowiada o wydarzeniach sprzed 80 lat i gdy wskazuje na jakiś punkt charakterystyczny, to tego punktu dawno nie ma, pozostało morze krzaków.

Naukowiec zwraca uwagę, że wszelkie prace na Ukrainie utrudnia zmiana taktyki przez Rosjan. Agresorzy uderzają w drogi, w przejścia graniczne. Stosują nową, groźniejszą technologię – drony odrzutowe.

– Oczywiście jeśli sytuacja stanie się zbyt niebezpieczna, nie będziemy tam jeździć – mówi naukowiec. – Trzeba tylko pamiętać, że jak przerwiemy ekshumacje, to później do nich nie wrócimy.

Specjaliści z PUM w miejscu, gdzie kiedyś była wieś Puźniki, prowadzili swoje badania już dwa razy. Za pierwszym razem wydobyli szczątki 43 osób. Za drugim razem nie udało się odnaleźć nikogo. Ale dzięki relacjom świadków wiadomo, że ofiar mogło było więcej, może nawet 90, dlatego warto to sprawdzić.

W lipcu minister kultury Marta Cienkowska ogłosiła nazwiska ośmiu ofiar zbrodni wołyńskiej, których ciała wydobyto na terenie dawnej wsi Puźniki. To pierwszy raz w historii, gdy udało się ustalić tożsamość osób zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów na podstawie badań genetycznych.

Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) dopuściły się w latach 1943-1945 ludobójczej czystki etnicznej ok. 100 tys. polskich mężczyzn, kobiet i dzieci. ©℗

(as)

 

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA