Stan finansowy polskiej służby zdrowia staje się osią politycznych sporów także na poziomie lokalnym. W Stargardzie przed budynkiem szpitala powiatowego przy ul. Wojska Polskiego odbyła się konferencja prasowa działaczy Prawa i Sprawiedliwości, podczas której padły alarmujące diagnozy dotyczące kondycji systemu ochrony zdrowia. Odpowiedź Koalicji Obywatelskiej jest równie stanowcza.
– Kryzys pogłębia się z roku na rok, odkąd rządy objęła ta koalicja 13 grudnia – mówił na konferencji 9 kwietnia Michał Jach, poseł PiS ze Stargardu. – W 2024 roku pieniędzy zabrakło w czwartym kwartale, w ub. r. już w trzecim. Natomiast w tej chwili już teraz brakuje 21 miliardów zł. Rząd nie przedstawia żadnego pomysłu, w jaki sposób finansować służbę zdrowia do końca roku, a sytuacja jest w polskich szpitalach dramatyczna! Już ogłoszono, że diagnostyka, a także niektóre zabiegi będą finansowane tylko w 50, ewentualnie w 60 proc. Resztę będą musieli dopłacać pacjenci. Zamykane są oddziały, w tej chwili coraz więcej zamyka się oddziałów noworodków i ginekologiczno-położniczych, które stwierdza się, że są nieopłacalne, co jest skandalem. Można z dużym prawdopodobieństwem założyć, że Platforma przygotowuje służbę zdrowia do prywatyzacji.
Politycy PiS odpowiedzialnością za trudną sytuację szpitali obarczają rząd Donalda Tuska.
– Prowadzi nas do katastrofy – dodał stargardzki poseł.
Na problemy wskazano również w kontekście lokalnym.
– Również szpital w Stargardzie jest w bardzo trudnej sytuacji finansowej – podkreślał Ireneusz Rogowski, radny powiatu stargardzkiego z klubu PiS. – Rok 2025 zakończył ujemnym wynikiem finansowym w wysokości ponad 8 milionów złotych. Tzw. wynik kasowy, po dodaniu amortyzacji to także ujemny wynik minus 2 mln 660 tys. zł. Aby ratować sytuację naszego szpitala, w ostatnich 16 miesiącach powiat przekazał ponad 3,3 mln zł, aby placówka miała środki na regulowanie zobowiązań, szczególnie tych wymagalnych, które są już przeterminowane. Nadlimity, które są realizowane i pomagają w sytuacji szpitala; kilka kontraktów zostało rozliczonych tylko w wysokości 30 proc. Mamy informacje z Ministerstwa Zdrowia, że podobnie będzie w tym roku.
– Jak przejęliśmy władzę w 2015 r. to nagle okazało się, że służba zdrowia otrzymała tak gigantyczne pieniądze, że jakość służby zdrowia zmieniła się radykalnie – przekonywał.
KO: to gra na strachu i dezinformacja
Do zarzutów odniosła się Koalicja Obywatelska, oskarżając politycznych konkurentów o manipulację i wywoływanie niepokoju społecznego.
– Ten przekaz nie ma nic wspólnego z odpowiedzialnością za zdrowie ludzi, to element zorganizowanej akcji PiS prowadzonej w całej Polsce, opartej na strachu i dezinformacji – komentuje wystąpienia polityków PiS Sławomir Rutkowski, przewodniczący zarządu powiatowego KO w Stargardzie i wiceprzewodniczący rady powiatu. – Tym razem politycy PiS straszą rzekomą „prywatyzacją” służby zdrowia. Trudno traktować te wystąpienia poważnie, skoro padają z ust polityków, którzy przez lata sami odpowiadali za stan systemu ochrony zdrowia, a dziś próbują pisać historię od nowa. To jest tylko krytyka i gra na emocjach, pomysłów PiS nie miał wcześniej i nie ma ich także dziś. Zamiast rozwiązań słyszymy kolejne hasła i próby wzbudzania niepokoju.
Rutkowski wskazał przy tym na rosnące nakłady na ochronę zdrowia.
– Dane pokazują wyraźny wzrost finansowania; w 2022 roku budżet NFZ wynosił około 139 mld zł, a w 2025 roku już około 217 mld zł, czyli o blisko 78 mld zł więcej. Na ten rok zaplanowany jest jeszcze wyższy.
Przedstawiciele KO podkreślają także konkretne inwestycje w regionie. Wskazują na budowę Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego o wartości ponad 35 mln zł, z czego 20 mln zł stanowi dofinansowanie rządowe.
– Oczywiście potrzeby są znacznie większe niż możliwości i nikt tego nie neguje – zaznaczył Rutkowski. – Służba zdrowia wymaga reform i ponadpartyjnej zgody do ich przeprowadzenia. Jako lokalna społeczność oczekujemy realnych, systemowych rozwiązań – wdrażanych odpowiedzialnie, w granicach możliwości państwa, a nie w oparach mrzonek i politycznych baśni. Dlatego obecne konferencje PiS nie są żadną troską o pacjentów. To próba wywołania strachu i odwrócenia uwagi od faktów. Mieszkańcy Stargardu zasługują na prawdę, a nie kolejną ogólnopolską kampanię opartą na manipulacji.©℗
Wioletta MORDASIEWICZ