Niedziela, 23 sierpnia 2026 r. 
REKLAMA

Sonda. Szkoły bez smartfonów

Data publikacji: 23 sierpnia 2026 r. 08:17
Ostatnia aktualizacja: 23 sierpnia 2026 r. 08:17
Sonda. Szkoły bez smartfonów
 

Jerzy Krzywicki:

REKLAMA

– Jestem jak najbardziej za wprowadzeniem tego przepisu w szkołach podstawowych. Bywa, że smartfon zabiera dziecku możliwość funkcjonowania w realnej rzeczywistości i właściwego oceniania logiki czy konsekwencji, na przykład wypowiadanych słów. Częste korzystanie z telefonu przez dzieci może zakłócać rozwój mózgu, samodzielnego myślenia, czy umiejętności skupienia się na czytanym tekście. Dochodzi jeszcze kwestia kreatywnego myślenia. U dzieci szkolnych wywoła to zapewne jakieś opory. Dowiedzą się, że można funkcjonować bez smartfona. To, co mnie martwi, to sama idea zakazu jako ograniczenia wyboru i narzucenia konkretnego rozwiązania. Uważam, że to pierwsze uderzenie w tę przestrzeń nie powinno być aż tak drastyczne. Ale obecna sytuacja chyba nie wymaga już półśrodków, tylko konkretnych działań.

Anita Kropidłowska:

– To bardzo dobry pomysł, bo dzieci powinny skupić się na nauce, a smartfon moim zdaniem je od niej odciąga. Mam syna, który zdał właśnie do V klasy. Jako rodzice od początku nie pozwalaliśmy mu nosić telefonu do szkoły. Oczywiście się buntował, bo inne dzieci je miały, ale byliśmy konsekwentni. Uważamy z mężem, że smartfon „odcina” dziecko od otoczenia, rzeczywistości i kreatywnego myślenia. Oczywiście może pomagać w zdobywaniu wiedzy, ale szkoła powinna być przede wszystkim miejscem nauki i kontaktu z nauczycielami. Nie wiem tylko, jak ten zakaz będzie wyglądał w praktyce. Czy dzieci będą zostawiać smartfony w szatni?

Jakub Hanć:

– W szkołach podstawowych smartfony powinny być zakazane i zgadzam się z tym zakazem. To bardzo dobra decyzja i właściwy kierunek. Inne kraje, jak na przykład Australia, świetnie poradziły sobie z tym problemem. Świadczą o tym oficjalne statystyki, według których usunięto ponad 700 tysięcy kont na Facebooku i Instagramie należących do australijskich nastolatków poniżej 16. roku życia. To był bardzo dobry pomysł i od początku go popierałem. Myślę, że od nowego roku szkolnego pojawi się zapewne jakieś niezadowolenie, bo czasami zamiast rodziców to właśnie smartfon pomaga wychowywać dziecko, a to ogromny błąd. Szczególnie małe dzieci powinny wychowywać się w obecności rodzica, a nie kolorowego smartfona. Uważam, że taki „tryb offline” przyniesie dzieciom dużo więcej korzyści, co potwierdzają badania naukowe i statystyki.

Dawid Rojkowski:

– Nie tylko dzieci, ale w ogóle ludzie są dziś przebodźcowani technologią i smartfonami. Szkoda, że smartfon coraz bardziej wypiera wartości życiowe, którymi kiedyś się kierowaliśmy, i oddala nas od siebie. Dlatego jestem przekonany, że zakaz używania smartfonów w szkołach wyjdzie dzieciom na dobre, bo moim zdaniem dzieci są po prostu uzależnione od telefonów. Uważam, że taki zakaz przydałby się nawet szerzej dla dorosłych, przynajmniej od czasu do czasu. Kiedyś, gdy nie było smartfonów, człowiek rozmawiał z człowiekiem, rodzic z dzieckiem. Dziś coraz częściej te relacje oddajemy właśnie smartfonom.

Tekst i fot. Jarosław BZOWY

 

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA