Zamiast 7 dni kierowcy będą mieli aż 90 na uregulowanie niezapłaconych opłat dodatkowych za postój w Strefie Płatnego Parkowania. Radni przegłosowali dziś uchwałę na XXIV zwyczajnej sesji Rady Miasta, która zmienia zasady egzekwowania należności. Jednocześnie prezydenci miasta zapowiedzieli inne istotne zmiany w kwestii, która w ostatnim czasie wzbudziła spore kontrowersje.
Niedawno pisaliśmy o historii studenta z Jeleniej Góry, który otrzymał wezwanie do zapłaty 17 tys. zł za skumulowane opłaty dodatkowej za parkowanie w Strefie Płatnego Parkowania. Mieszkańców najbardziej oburzył w tej sprawie fakt, że spółka NiOL, która koordynuje cały proces, nie informuje kierowców o naliczeniu opłaty dodatkowej wcześniej, tylko wysyła wezwania do zapłaty po kilku miesiącach, w trakcie których nieświadomy kierowca nie opłacał postoju w SPP. Działo się to z różnych powodów – w przypadku studenta zadecydowała nieświadomość. Nie wiedział, że za parking pod swoim mieszkaniem musi płacić. Jednak w podobnej sytuacji znalazło się wielu innych kierowców.
Osoba, która otrzymała takie wezwanie, musiała uiścić opłatę dodatkową w terminie do 7 dni. Po ich upływie opłata ta ulegała podwojeniu.
Na dzisiejszej powakacyjnej sesji Rady Miasta radni miejscy zadecydowali o tym, że termin na opłacenie należności w SPP będzie wynosił 90 dni.
– Te dziewięćdziesiąt dni nie dotyczy procesu ustalania kierowcy etc., tylko od momentu doręczenia zainteresowanemu po to, żeby ten zainteresowany mógł ewentualnie złożyć wniosek o rozłożenie na raty i żeby urząd mógł się do tego przychylić – tłumaczył na sesji prezydent Piotr Krzystek.
Dodał, że winę za skumulowane opłaty ponoszą wyłącznie ukarani kierowcy. Prezydent zaznaczył, że Strefa Płatnego Parkowania jest bardzo dobrze oznaczona.
– Jeśli ktoś przez miesiąc czy rok parkował i nie wiedział, że jest w strefie płatnego parkowania, to być może nie powinien mieć prawa jazdy. To znaczy, że być może nie potrafi czytać znaków drogowych, jeśli przez rok czasu nie zorientował się, że obowiązuje Strefa Płatnego Parkowania, to znaczy, że nie zwraca uwagi na znaki drogowe, które obowiązują. To nie jest wina miasta, tylko niezrozumienie wiążących przepisów – podkreślił prezydent Szczecina.
Odniósł się też do postulatu wcześniejszego ustalania danych kierowcy i wysyłania informacji o naliczonej opłacie dodatkowej w ciągu 14 dni. Zaznaczył, że operacja ustalenia właściciela samochodu zawsze trwa dłużej, zwłaszcza jeśli kierowca nie jest mieszkańcem Szczecina. Postulat o 14 dniach Piotr Krzystek uznał za populistyczny i podkreślił, że proponowane przez niego rozwiązanie to wyjście naprzeciw potrzebom kierowców.©℗
Agata Jankowska