Od soboty była to ścisła tajemnica. Dziś można ujawnić tę prawdziwą sensację archeologiczną w Szczecinie. To już nie poniemieckie śmieci, a Święty Graal poszukiwaczy.
W minioną sobotę Klaudia, Józef, Marceli i Ignacy ze Stowarzyszenia Historyczno-Eksploracyjnego Archegryf przeczesywali detektorami jeden z pagórków Puszczy Bukowej. Taki zwyczajny, niczym się niewyróżniający. U jego podnóża detektor wskazał bardzo płytko pod powierzchnią gruntu, zaledwie 20 cm, obecność metalowego elementu.
Wzgórza wokół porośnięte są lasem sosnowym i bukowym. Okolica ta znajduje się bardzo blisko starorzecza Odry, gdzie w zamierzchłych czasach funkcjonowały ludzkie osady. To tu odnajdywano kopalnie kredy i dymarki.
- Na terenie puszczy były osady prasłowiańskie i germańskie – wyjaśnia Zbigniew Małecki, szef Archegryfu.
Zawył detektor Józka Krzysztofa Doleżały. Oczom całej czwórki, gdy wydobył z ziemi dwa elementy, ukazały się przedmioty, na widok których wprost zaniemówili. Według wstępnej oceny to były artefakty z epoki brązu. Pierwszy - wykonany z brązu grot oszczepu.
- Według nas to może być grot, prawdopodobnie pochodzący z okresu kultury nordyjskiej – ocenia Zbigniew Małecki.
Przedmiot był pokruszony, ale jego kształt czytelny. Struktura jest bardzo dobrze zachowana. Ma 22 cm długości i 3 cm szerokości, jego waga wynosi 114 g.
Drugim przedmiotem jest również wykonana z brązu szpila ozdobna. Ma kształt wygiętej rurki, być może niegdyś została złamana. Ma 22 cm długości, w najgrubszym miejscu 4 mm średnicy. Zakończona jest rozchylonymi blaszkami. Waży 7 g.
- Skoro oba przedmioty zostały wykopane w jednym miejscu – mówi Zbigniew Małecki - to może sugerować, że mamy do czynienia z dawnym grodziskiem albo kurhanem.
Obecnie, w Muzeum Narodowym w Szczecinie znajduje się podobny grot oszczepu z epoki brązu. Kształtem i wielkością jest niemal identyczny z tym znalezionym przez poszukiwaczy z Archegryfu.
Znalezisko zostało przekazane do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Szczecinie. To tu zostanie poddane dokładnym badaniom. Być może wkrótce członkowie Archegryfu wraz z pracownikami WUOZ ponownie przekopią miejsce odkrycia.
Brązowy grot, prawdopodobnie oszczepu lub włóczni, jest bardzo podobny do odnalezionego jeszcze przed II wojną światową w Kukułowie, dawnym Kucklow w powiecie kamieńskim. Artefakt wchodził w skład cennego zespołu grobowego, który po wojnie wywieziono do Niemiec, a do zbiorów w Polsce powrócił w 2009 roku w wyniku wymiany zabytków. Obiekt datowany jest na II okres epoki brązu (ok. 1700-1500 p.n.e.) i reprezentuje styl pochodzenia nordyjskiego. Został znaleziony w latach 30. Nigdy później już takiego nie odnaleziono w okolicy Szczecina.
- Jeszcze ciekawsza jest szpila - ocenia Zbigniew Małecki. - Wydaje się, że jest to symbol kultu słońca. Z dostępnych rycin, zdjęć innych zachowanych szpil z tego okresu wynika, że rozchylone blaszki na jej grubszym końcu, symbolizują promienie słońca. I nam się ta teoria bardzo podoba, choć ostateczne zdanie należy do naukowców. Powiem tylko, że uzyskaliśmy już wstępną ocenę jednego z najbardziej znanych naukowców ze Skandynawii, że jest to jedno z największych odkryć od kilkudziesięciu lat w tej części Europy. ©℗
Marek Rudnicki