Wtorek, 18 czerwca 2024 r. 
REKLAMA

Rejs dookoła świata. Bez tratwy i radia....

Data publikacji: 27 maja 2024 r. 09:10
Ostatnia aktualizacja: 28 maja 2024 r. 11:42
Rejs dookoła świata. Bez tratwy i radia....
Na „Darze Przemyśla” nie było żadnego sprzętu radiowego, pozwalającego na skuteczne wezwanie pomocy, było tylko radio UKF do łączności na krótkim dystansie. Fot. internet  

20 maja 1980 roku o godzinie 11.20 „Dar Przemyśla” wpłynął do basenu żeglarskiego im. gen. Mariusza Zaruskiego w Gdyni, kończąc samotny wokółziemski rejs Henryka Jaskuły.

W grudniu 1977 w stoczni im. Conrada w Gdańsku rozpoczęły się pierwsze prace przy budowie jachtu dla samotnego żeglarza. 23 września 1978 odbył się chrzest „Daru Przemyśla”, na którym 9 miesięcy później – 12 czerwca 1979 o godzinie 10. Henryk Jaskuła wyruszył z Gdyni w samotny rejs.

Była to pierwsza wyprawa żeglarza samotnika, który swoją wokółziemską podróż rozpoczął w polskim porcie.

Na „Darze Przemyśla” nie było żadnego sprzętu radiowego, pozwalającego na skuteczne wezwanie pomocy, było tylko radio UKF do łączności na krótkim dystansie. Na jednostce nie było także tratwy ratunkowej. Zapasy żywności stanowiły konserwy mięsne, otrzymana od wojska, grochówka oraz dwukilogramowe bochenki chleba.

Rejs trwał 344 dni. Trasa prowadziła z Gdyni, wokół Przylądka Dobrej Nadziei, na południe od Australii i Nowej Zelandii, wokół Przylądka Horn i z powrotem do Gdyni. Wyprawa zakończyła się 20 maja 1980 roku, kiedy o godzinie 11.20 „Dar Przemyśla” wpłynął do basenu żeglarskiego im. gen. Mariusza Zaruskiego.

Już podczas rejsu, Jaskuła planował kolejną samotną wyprawę dookoła świata, która jednak nigdy nie doszła do skutku.

W 1987 roku zorganizowano bez udziału Jaskuły rejs do Hawany. „Dar Przemyśla” jednak nigdy na Kubę nie dotarł. Jacht rozbił się o skały, na szczęście nikt z członków 7-osobowej załogi nie odniósł poważnych obrażeń.

Wypadek „Daru Przemyśla” ostatecznie przekreślił plany o kolejnym samotnym rejsie kapitana Jaskuły.

Henryk Jaskuła jest pierwszym Polakiem i trzecim żeglarzem w historii, który samotnie, bez zawijania do portów opłynął świat. W 2013 roku został nagrodzony Super Kolosem za całokształt dokonań żeglarskich. Henryk Jaskuła zmarł 14 maja 2020 roku a więc prawie dokładnie 40 lat od rozpoczęcia swojego samotnego rejsu. ©℗

Wojciech SOBECKI

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

Jędrek
2024-05-28 11:19:11
Mieliśmy okazję gościć kapitana Jaskułę w JK Otago w Połańcu 1982 roku, wspaniałe spotkanie ⛵
Kolo
2024-05-27 13:51:32
Super, że ktoś to jeszcze pamięta i o tym pisze.
@Szczecin
2024-05-27 12:35:56
To jest tylko fragment historii. Trudno żeby autor streszczał książkę Jaskuły....
@Morze
2024-05-27 12:09:48
Gdyby był odpowiedzialny za nim płynąłby uzbrojony kuter o napędzie atomowym z lekarzem i szpitalem + kilkudziesięciu dziennikarzami z kamerami?
Szczecin
2024-05-27 11:57:42
Warto poczytać w książce Henryka Jaskuły ile i jak Szczecin przyczynił się do rejsu, o którym wspomniano w artykule. Dobrzy byłoby wiedzieć jak naprawdę skończył żywot Dar Przemyśla.
Morze
2024-05-27 09:26:04
Rejs bez radia i tratwy ratunkowej to była bardzo odpowiedzialna decyzja.

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA