Czwartek 26 maja 2022r. 
REKLAMA

Rehabilitacja na wagę złota

Data publikacji: 2021-03-08 19:59
Ostatnia aktualizacja: 2021-03-08 20:24
Rehabilitacja na wagę złota
 

Ponad tydzień pozostał do ponownego uruchomienia wyjazdów na rehabilitację w ramach prewencji rentowej, wszak po odmrożeniu uzdrowisk turnusy mają ruszyć już 15 marca. Kto wyjedzie w pierwszej kolejności, do jakiego ośrodka i kiedy – to temat numer jeden dla osób, którym lekarze orzecznicy z ZUS przyznali taką formę usprawnienia. W skrzynkach pocztowych przyszłych kuracjuszy już pojawiają się pierwsze skierowania.

– To będzie moje trzecie skierowanie w rzeczywistości naznaczonej koronawirusem! Pierwszy wyjazd do Cieplic, w maju 2020 roku, nie doszedł do skutku z powodu zamknięcia ośrodków – mówi pani Małgorzata S., cierpiąca na chorobę zwyrodnieniową. – Ucieszyłam się bardzo, gdy na początku września minionego roku ze skrzynki wyjęłam list z ZUS z informacją, że jadę w październiku do Dziwnówka – tydzień przed moim wyjazdem znów uzdrowiska zamknięto. Teraz siedzę jak na szpilkach, bo rehabilitacja w moim przypadku to numer jeden w leczeniu, a nawet tę ambulatoryjną z Narodowego Funduszu Zdrowia otrzymać trudno.

Fatalny stan służby zdrowia

Tu z ust pani Małgorzaty płynie opowieść o fatalnym stanie służby zdrowia, nieżyciowych procedurach, długich terminach oczekiwania na zabiegi.

– Jestem świeżo po teleporadzie z lekarzem rehabilitacji, na którą czekałam ponad dwa miesiące. Zapisał mi trzy zabiegi: krioterapię na oba kolana, masaż kręgosłupa i prądy TENS, tłumacząc, że więcej dać nie może, bo NFZ płaci tylko za pięć procedur – opowiada 56-latka. – Kręgosłup podzielony więc na dwie procedury, dwa kolana – to kolejne dwie i jeden zabieg na lędźwie. W moim stanie – za mało. Potrzeba mi jeszcze usprawnienia barków, boli mnie prawa stopa, dokucza ogromny ból w nadgarstkach i dłoniach. Jednak na kompleksową rehabilitację w ramach tzw. oddziału dziennego mogą liczyć tylko ludzie po wypadkach i operacjach – wyjaśnił mi lekarz. Przewlekle choremu pozostaje poćwiczyć w domu albo usprawniać się u prywatnego fizjoterapeuty. Za ogromne pieniądze – dopowiada kobieta.

Dla pani Małgorzaty, jak i wielu pracujących osób ze schorzeniami narządów ruchu – a tych korzystających z prewencji rentowej jest najwięcej, chorobami kardiologicznymi czy pulmonologicznymi wyjazd z ZUS jest szansą na kompleksową – niemal całodzienną – rehabilitację. Na 24-dniowych turnusach mają bowiem ponad 120 zabiegów.

Warunki rozpoczęcia rehabilitacji

– Każda uprawniona osoba otrzyma z ZUS nowe zawiadomienie o skierowaniu na rehabilitację leczniczą. W pierwszej kolejności będą kierowane osoby, które powinny ukończyć rehabilitację najwcześniej z uwagi na kończące się świadczenia tj. osoby na zasiłku chorobowym albo świadczeniu rehabilitacyjnym lub rencie z tytułu częściowej niezdolności do pracy i osoby, których czas oczekiwania jest najdłuższy – wyjaśnia Karol Jagielski, regionalny rzecznik ZUS.

Warunkiem rozpoczęcia rehabilitacji leczniczej w ośrodku rehabilitacyjnym w systemie stacjonarnym jest negatywny wynik testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2, z materiału pobranego 4 dni przed rozpoczęciem turnusu. Test zleci ośrodek rehabilitacyjny, do którego osoba zostanie skierowana na turnus, a będą wykonywane we wskazanych przez NFZ punktach. Przyszły kuracjusz otrzyma wraz ze skierowaniem na rehabilitację leczniczą ulotkę i wykaz miejsc, gdzie będzie można zrobić test. Nie są wymagane szczepienia przeciwko COVID-19.

Przypomnijmy, rehabilitacja stacjonarna w ramach prewencji rentowej (w ośrodku rehabilitacyjnym poza miejscem zamieszkania) jest przeznaczona dla osób pracujących, zagrożonych częściową lub całkowitą niezdolnością do pracy. Mogą z niej także skorzystać osoby przebywające na świadczeniach rehabilitacyjnych oraz czasowych rentach. O potrzebie takiej formy usprawnienia za każdym razem decyduje lekarz orzecznik.

Katarzyna LIPSKA-SOKOŁOWSKA

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

Chorzy
2021-03-09 01:30:39
Schorowani ludzie nie mogą wyjechać fo sanatorium a wściekłe baby i stare tryki z Sanatorium Miłości grza się w czasie pandemii koronowirusa w ośrodkach sanatoryjnych

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA