poniedziałek, 21 maja 2018.
Strona główna > Wiadomości > Przewodniczącego jury bolało... serce

Przewodniczącego jury bolało... serce

Przewodniczącego jury bolało... serce
Data publikacji: 2016-10-13 09:01
Ostatnia aktualizacja: 2018-02-14 21:43
Wywietleń: 355 160757

Lech Majewski, pisarz, reżyser filmowy, malarz i przewodniczący jury 25. Festiwalu Polskiego Malarstwa Współczesnego w Szczecinie przyznał, że bolało go serce, gdy musiał dokonywać selekcji wśród prac artystów nominowanych do nagród, bo prezentowały one wysoki poziom i robiły na nim wrażenie. Jednak selekcji trzeba było dokonać, mimo tego bólu serca, i dlatego wczoraj podczas uroczystej inauguracji festiwalu mogliśmy dowiedzieć się, kto został nagrodzony.

„Przy okazji” po raz kolejny okazało się, że polskie malarstwo ma się wciąż dobrze, a o jego pogrzebie nie ma nawet mowy. Wręcz przeciwnie. O tym, jak ważny to festiwal, świadczy imponująca liczba 1155 prac, które zgłosiło na nią 295 artystów z całego kraju. Do wystawy jury zakwalifikowało jednak tylko 192 obrazy, a to świadczy o tym, z jakim potężnym zadaniem mierzyli się jego członkowie. Świadczy też o znaczeniu i estymie, którą cieszy się szczeciński festiwal, który od lat organizuje tutejszy oddział Związku Polskich Artystów Plastyków, kierowany przez jednego ze zdobywców najważniejszej nagrody tej malarskiej imprezy Ryszarda Kiełtykę.

W tym roku Grand Prix zdobyła tegoroczna absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach Natalia Rybka, która niemal zostałaby… projektantką wnętrz. Ale pasja do malarstwa i, jak mówi, związana z tym „praca manualna” zwyciężyły. I dobrze, bo już na początku swojej artystycznej drogi osiągnęła niebywały sukces, jakim jest ta nagroda. Przypomnijmy, że laureatką poprzedniej edycji festiwalu została „nasza” Katarzyna Szeszycka, związana zawodowo ze szczecińską Akademią Sztuki. Wśród tegorocznych nagrodzonych i wyróżnionych i tym razem nie zabrakło szczecińskiego akcentu. Otóż niezwykle cenione w plastycznej branży fachowe pismo „Format”, obchodzące w tym roku swoje ćwierćwiecze, zauważyło talent Agaty Wolniewicz. Warto podkreślić, że nagrody ufundowali także, już tradycyjnie, prezydent Szczecina i marszałek województwa. W tym roku uhonorowali oni Monikę Czarską z Łodzi i Tomasza Ryndaka z Nysy.

Nagrodzony przez Galerię Kapitańską stołeczny artysta Jacek Maślankiewicz zwrócił uwagę na powrót prywatnego mecenatu, który przez ostatnie lata był prawie niezauważalny. Teraz wraca i jest to jego zdaniem „nawiązanie do najlepszych tradycji”. Wręczenie nagród i inauguracja festiwalu odbyła się w sali Bogusława Zamku Książąt Pomorskich, a po niej zarówno artyści, jak i miłośnicy malarstwa współczesnego ruszyli do sal wystawowych, by zobaczyć prawie dwieście prac zakwalifikowanych przez jury do publicznej prezentacji. Wystawę będzie można oglądać do 20 listopada. A warto.

(mos)

Fot. Ryszard PAKIESER

Komentarze

Jury
Nie oszukujmy się, w jury wszelkich festiwali, które chcą aspirować do rangi poważnych wydarzeń kulturalnych, powinny zasiadać wyłącznie osoby o ugruntowanym dorobku w danej dziedzinie, z nagrodami i powszechną popularnością w społeczeństwie. Wtedy takie konkursy nabierają całkowicie innej rangi.
2016-10-13 09:31:56

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
18
na godz. 18:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Zwiedzanie z prezydentem
Opóźnienia na szczecińskim dworcu
Otwarcie groty
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Joannie Walczak
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy
„Mirosław Kwiatkowski niniejszym przeprasza za bezprawne naruszenie dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury, których to naruszeń dopuścił się w treści sporządzonych przez siebie artykułów pod tytułem: – „Biuro nieruchomości w przepompowni”, „Pośredników ci u nas dostatek”, „Wypaczone notarialne umowy”, „Notariusze naginali przepisy”, „Czarna dziesiątka mijającego roku”, „Chwasty tygodnia”, „Pośrednicy drwią z Temidy” oraz „Wyrok na notariusza” opublikowanych w Kurierze Szczecińskim odpowiednio w dniach 23 stycznia 2015 r., 13 lutego 2015 r., 27 listopada 2015 r., 28 grudnia 2015 r., 31 grudnia 2015 r., 9 września 2016 r. oraz 11 października 2016 r., a także stronie internetowej gazety, w których to artykułach zawarto nieprawdziwe i niesprawdzone informacje na temat sposobu świadczenia usług przez Pana Przemysława Rafała Chmurę, w czasie gdy wykonywał on zawód notariusza, oraz o rzekomych nieprawidłowościach, których miał się dopuścić przy świadczeniu tych usług. Mirosław Kwiatkowski zobowiązuje się również do poszanowania dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury.”