W barlineckim szpitalu spadła winda. W środku znajdowała się pracownica placówki. Na szczęście przeżyła. Uwolnić ją musieli wezwani na pomoc strażacy.
Do zdarzenia doszło w sierpniu br. w Szpitalu Barlinek sp. z o.o. W związku z tą bardzo niebezpieczną sytuacją, wystosowaliśmy oficjalne zapytania do prezesa spółki, Łukasza Dombka. Pytaliśmy m.in. o to, kiedy po raz ostatni windy były sprawdzane przez Urząd Dozoru Technicznego? Kto bezpośrednio ponosi odpowiedzialność, za to co stało się z windą? Czy po ostatniej awarii windy i jej upadku z osobą w środku, windy na terenie szpitala zostały skontrolowane przez odpowiednie instytucje? Jeżeli tak, kiedy i kto je kontrolował?
Pytanie wysłaliśmy 11 września br. Do chwili obecnej prezes szpitala, odpowiedzi nie udzielił. O windy, ich eksploatacje i kontrole, zapytaliśmy rzeczniczkę prasową Urzędu Dozoru Technicznego w Warszawie, Martę Stawierej-Radłowską. W odpowiedzi czytamy m.in. „Windy podlegają badaniom okresowym, które są wykonywane przez Inspektorów UDT. Zgodnie z przepisami o dozorze technicznym badania okresowe wind, należy wykonywać co roku. Oprócz badań okresowych istnieją również inne rodzaje badań, które są wykonywane w ramach doraźnych potrzeb np. po modernizacji urządzenia lub istotnych wymianach elementów. Dodatkowo eksploatujący urządzenie, zobowiązany jest do przestrzegania postanowień wynikających z instrukcji eksploatacji, w tym do zapewnienia wykonywania przeglądów konserwacyjnych urządzenia, realizowanych przez konserwującego posiadającego zaświadczenia kwalifikacyjne wydawane przez UDT. Terminy i zakres takich przeglądów konserwacyjnych wynikają z przepisów o dozorze technicznym oraz instrukcji eksploatacji danego urządzenia. Odpowiedzialnym za zapewnienie bezpiecznej i zgodnej z przepisami eksploatacji urządzeń, w tym zgłoszenie urządzeń do badań technicznych, jest eksploatujący. Jeśli chodzi o windy w placówce w Barlinku to w UDT jest zarejestrowanych sześć urządzeń, i mają one ważne decyzje, zezwalające na eksploatację. Nie otrzymaliśmy oficjalnej informacji o zdarzeniu w placówce w Barlinku. Mając jednak na uwadze bezpieczeństwo, przeprowadzimy w tej placówce dodatkową kontrolę”.
* * *
Tyle w odpowiedzi pani rzecznik. Warto podkreślić, że nikt nie poinformował Urzędu Dozoru Technicznego o tym, co się stało w szpitalu. Dlaczego? Pewnie i to pytanie pozostanie bez odpowiedzi. ©℗
J. SŁOMKA