Pozew skierowany przeciwko byłemu dziennikarzowi Radia Szczecin Tomaszowi Duklanowskiemu za jego artykuły o sprawie Krzysztofa F., byłego urzędnika Zachodniopomorskiego Urzędu Marszałkowskiego skazanego za czyny pedofilskie, został oddalony. Sąd uznał, że dziennikarz, krytykując działania marszałka Olgierda Geblewicza wobec Krzysztofa F., nie naruszył dobór osobistych Województwa Zachodniopomorskiego. Wyrok nie jest prawomocny.
Formalnie pozew do Sądu Okręgowego w Szczecinie skierowało Województwo Zachodniopomorskie. Wedle pozwu artykuły i wpisy na Twitterze Tomasza Duklanowskiego dotyczące Krzysztofa F., który za przestępstwa seksualne siedzi w więzieniu, naruszały dobra osobiste Województwa Zachodniopomorskiego. Od dziennikarza domagano się m.in. przeprosin na łamach „Kuriera Szczecińskiego”. Tomasz Duklanowski miał przeprosić m.in. za sugestię, że Krzysztof F. po ujawnieniu jego działalności przestępczej nadal był pracownikiem urzędu, że nie podjęto wobec niego odpowiednich działań i że istniała wokół niego zmowa milczenia.
Sędzia SO Paweł Marycz oddalił pozew. Nie zgodził się na przykład z tezą, że marszałek Geblewicz natychmiast po zatrzymaniu przez policję Krzysztofa F. zawiesił go, a potem zwolnił. Argumentacja sądu jest następująca: „Olgierd Geblewicz nie zawiesił Krzysztofa F. w obowiązkach pracowniczych – gdyż nie musiał tego uczynić. Zgodnie bowiem z art. 35 ust. 1 z dnia 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych stosunek pracy pracownika samorządowego tymczasowo aresztowanego ulega zawieszeniu z mocy prawa. Jeżeli marszałek nawet wydał w tym zakresie jakąś decyzję – a powód nie wskazał żadnych dowodów na taką okoliczność – to miałaby ona charakter wyłączenia deklaratoryjny wobec konstytutywnego skutku określonego w ustawie”.
Sąd zwrócił także uwagę na sposób, w jaki Krzysztof F. stracił pracę. Przedstawiciele Województwa Zachodniopomorskiego przedłożyli wypowiedzenie stosunku pracy za porozumieniem stron. A zdaniem sędziego Pawła Marycza „wypowiedzenie stosunku pracy za porozumieniem stron i bez zachowania okresu wypowiedzenia jest jeżeli nie najkorzystniejszym, to na pewno jednym z najkorzystniejszych sposobów zakończenia stosunku pracy – z punktu widzenia pracownika”.
Krzysztof F. nie został też zwolniony z funkcji pełnomocnika marszałka do spraw zwalczania uzależnień, zamiast tego zlikwidowano funkcję. A jak czytamy w uzasadnieniu wyroku: „Choć skutek jest ten sam, to w kontekście stawianych pozwanemu zarzutów w niniejszej sprawie, stwierdzenie o zwolnieniu z funkcji jest nadużyciem lub co najmniej nadinterpretacją”.
Ważne: sędzia Paweł Marycz ocenił, że działania marszałka, zmierzające do ochrony osób pokrzywdzonych, były obiektywnie rzecz biorąc właściwe i pożądane. Lecz Tomasz Duklanowski miał prawo do własnej oceny.
Sąd wyjaśnił: „Ocena ta była krytyczna w stosunku do działań powoda, jednakże miała pewne oparcie w zaistniałych faktach – brak informacji o skazaniu, likwidacja stanowiska pełnomocnika zamiast po prostu odwołania, rozwiązanie stosunku pracy za porozumieniem stron zamiast dopuszczenia do wygaśnięcia stosunku pracy z powodu tymczasowego aresztowania. Chroniąc pokrzywdzonych, Marszałek w pewnym sensie chronił również przed krytycznym ocenami publicznymi siebie, Urząd Marszałkowski i partię polityczną, do której należał zarówno on, jak i Krzysztof F.”. ©℗
(as)