Wtorek 07 grudnia 2021r. 
REKLAMA

Porywacze Amelki skazani

Data publikacji: 2018-11-15 14:39
Ostatnia aktualizacja: 2019-07-09 12:25
Porywacze Amelki skazani
Fot. PAP/Marcin Bielecki  

Porywacze małej Amelki z Golczewa są już skazani. Sąd Apelacyjny utrzymał w czwartek w mocy wyrok sądu pierwszej instancji. A to oznacza, że Ryszard D. będzie siedzieć w więzieniu 15 lat, a pomagająca mu Elżbieta B. siedem.

Sąd Apelacyjny w Szczecinie praktycznie nie zmienił wyroku Sądu Okręgowego (zmniejszył jedynie odległość zakazu zbliżania się do dziewczynki – do 10 metrów). Ryszard D. ma więc odsiedzieć 15 lat więzienia. Z tym, że karę tę ma spędzić w zakładzie, w którym poddany zostanie terapii zaburzeń preferencji seksualnych. Sąd zastrzegł przy tym, że mężczyzna może się starać o wcześniejsze przedterminowe zwolnienie po odsiedzeniu 13 lat (ma na dodatek odebrane prawa publiczne na 10 lat).

Ale to nie koniec. Po odsiedzeniu kary Ryszard D. musi być poddany kompleksowym badaniom psychiatrycznym. To lekarze zdecydują, czy mężczyzna jest już zdrowy. Może się bowiem okazać, że terapia nie poskutkowała i wtedy pacjent trafi do zakładu na dalsze leczenie. Ile ono potrwa? Aż chory wyzdrowieje. Może się więc zdarzyć, że na wolność już nigdy nie wyjdzie!

D. siedział już wcześniej w zakładzie karnym za podobne przestępstwo – za pobicie 10-letniej dziewczynki (w tym uderzenie jej w głowę drewnianą pałką). Został wtedy skazany na 9 lat. Odsiedział siedem i za dobre sprawowanie wyszedł na wolność przed upływem terminu końca kary. Dwa miesiące później, wspólnie z Elżbietą B., porwał 12-letnią Amelkę.

Do uprowadzenia dziewczynki doszło 3 marca 2017 r. w Golczewie – prawie spod jej domu. Ryszard D. złapał Amelkę za kurtkę, a następnie (po obezwładnieniu) wepchnął do samochodu. Oskarżeni odjechali w stronę pobliskich lasów. Przetrzymywali dziewczynkę około 3 godzin, m.in. była zmuszana do wypicia alkoholu. Szukało jej blisko trzystu funkcjonariuszy i sąsiedzi.

Podejrzanych ujęto szybko, już na drugi dzień. Przyznali się do winy. Ich proces ruszył w styczniu 2018 r. – ze względu na dobro dziecka sąd wyłączył jawność postępowania. ©℗

Leszek Wójcik

Fot. PAP/Marcin Bielecki

 

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

Bartek
2018-11-16 12:12:40
Pokazać twarz i nazwisko, niech wszyscy wiedzą kto go (nie)wychował, masz dziecko masz też odpowiedzialność na kogo wyrośnie, jak nie dajesz rady, oddaj dziecko jest pełno par bezdzietnych czekających lata na adopcję.
czytam
2018-11-15 18:54:42
Izolować , leczyć przymusowo , ściągać pieniądze na rzecz ofiary i za akcję poszukiwawczą !
AXA
2018-11-15 14:58:04
Tylko pała i wąskie drzwi.

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA