Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu 23-letniego mężczyzny podejrzanego o podpalenie przyczepy kempingowej na terenie jednej z budów w Ińsku. Śledczy postawili mu między innymi zarzut usiłowania zabójstwa.
Do zdarzenia doszło w piątkowy wieczór, 3 lipca przy ul. Spacerowej w Ińsku. Około godziny 22.30 służby otrzymały zgłoszenie o pożarze przyczepy kempingowej. Na miejsce natychmiast skierowano dwa zastępy Ochotniczej Straży Pożarnej w Ińsku oraz patrol policji.
Jak informowali strażacy, w pożarze nikt nie ucierpiał. Początkowo trwało wyjaśnianie przyczyn zdarzenia, jednak prowadzone czynności wykazały, że ogień został podłożony celowo.
Z ustaleń policjantów z Posterunku Policji w Suchaniu, którzy byli na miejscu zdarzenia, wynika, że kobieta pilnująca terenu budowy wcześniej spożywała alkohol ze swoim znajomym. W pewnym momencie między nimi doszło do kłótni. Mężczyzna miał zachowywać się agresywnie, po czym opuścił przyczepę.
Niedługo później kobieta usłyszała niepokojące dźwięki dochodzące z zewnątrz. Gdy wyszła, zobaczyła płonącą przyczepę, w której chwilę wcześniej przebywała.
- Zauważyła również oddalającego się na rowerze znajomego - informuje asp. Wojciech Jędrych, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Ińsku. - Na szczęście zdążyła opuścić przyczepę i nie odniosła obrażeń.
Funkcjonariusze szybko ustalili tożsamość podejrzanego i zatrzymali go w miejscu jego pobytu. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie 23-latkowi zarzutów usiłowania zabójstwa, zniszczenia mienia i dokumentów oraz kierowania gróźb pozbawienia życia.
Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci trzymiesięcznego tymczasowego aresztowania. Śledztwo w sprawie nadal trwa, a policja i prokuratura wyjaśniają wszystkie okoliczności tego zdarzenia.©℗
(w)