Pod bramą Stoczni Szczecińskiej w sobotę (3 stycznia) odbyło się spotkanie poświęcone pamięci śp. Mariana Jurczyka – wieloletniego stoczniowca, działacza związkowego i byłego prezydenta Szczecina. Wydarzenie zorganizowało środowisko Konfederacji Korony Polskiej. Głównym tematem spotkania była 11. rocznica pogrzebu Mariana Jurczyka oraz kwestia jego upamiętnienia w przestrzeni miasta.
Stocznia była miejscem szczególnie związanym z życiem Mariana Jurczyka. Jak przypominano, pracował on w Stoczni Szczecińskiej od 1955 roku, wykonując różne prace i dobrze znając realia funkcjonowania zakładu. W późniejszych latach stał się jednym z liderów protestów robotniczych w Szczecinie, a następnie jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci szczecińskiej „Solidarności”.
Dr Mateusz Piskorski, politolog i były poseł, zwracał uwagę, że Jurczyk był przykładem człowieka, który przeszedł drogę od robotnika do osoby pełniącej najwyższe funkcje publiczne w mieście. Przypominał, że w 1981 roku kandydował na przewodniczącego „Solidarności”, a po 1989 roku krytycznie oceniał sposób przeprowadzania transformacji ustrojowej, w tym likwidację przemysłu stoczniowego w Szczecinie. Odnosząc się do okresu, gdy Jurczyk był prezydentem miasta, podkreślał jego bezpośredni kontakt z mieszkańcami i zainteresowanie indywidualnymi sprawami zgłaszanymi do urzędu.
Ważnym wątkiem spotkania była kwestia upamiętnienia Mariana Jurczyka. Piskorski wskazywał, że mimo upływu 11 lat od jego śmierci w centrum Szczecina nie ma miejsca, które nosiłoby jego imię, choć był on jedną z najbardziej znanych postaci związanych z miastem w skali ogólnopolskiej. Zapowiedziano przygotowanie propozycji dotyczących nadania jego imienia jednemu z placów lub skwerów oraz rozmowy z władzami miasta i mieszkańcami.
Adrian Włodarczyk, działacz Konfederacji Korony Polskiej i współorganizator wydarzenia, mówił o tym, że pamięć o Marianie Jurczyku jest wciąż żywa wśród osób związanych ze stocznią i środowiskami robotniczymi. Zwracał uwagę, że dla wielu z nich był on symbolem walki o prawa pracownicze i sprawy Szczecina.
Z kolei Zbigniew Wysocki „Czarny Stoczniowiec” przywoływał sytuacje z początku lat 2000., kiedy – jak relacjonował – Marian Jurczyk angażował się po stronie pracowników w sporach pracowniczych. Wspominał o interwencjach w sprawach stoczniowców i pracownic zakładów współpracujących ze stocznią, które – według jego słów – miały duże znaczenie dla zainteresowanych osób.
Spotkanie miało charakter wspomnieniowy i informacyjny. Organizatorzy zapowiedzieli dalsze działania związane z przygotowaniem konkretnych propozycji upamiętnienia Mariana Jurczyka oraz kontynuowanie rozmów na ten temat z mieszkańcami i samorządem.
(dg)