Uczniowie ósmych klas szkół podstawowych rozpoczęli w poniedziałek (11 maja) egzaminy, które mogą być przepustką do dobrej szkoły średniej. W pierwszym dniu egzaminów sprawdzili swoją wiedzę z języka polskiego. Przed nimi jeszcze egzamin z matematyki i języka obcego nowożytnego.
W tym roku w Szczecinie do egzaminu ósmoklasisty przystąpiło łącznie blisko 3800 uczniów, z czego ponad 3200 to uczniowie publicznych szkół podstawowych prowadzonych przez miasto. Jest to egzamin obowiązkowy – każdy uczeń musi do niego przystąpić, aby ukończyć szkołę podstawową i móc ubiegać się o miejsce w szkole średniej. Wynik minimalny nie jest określony, dlatego egzaminu ósmoklasisty nie można nie zdać. Jednak większa liczba zdobytych punktów daje lepsze szanse na dostanie się do lepszej szkoły średniej.
Egzamin jest przeprowadzany w formie pisemnej, w maju. Uczeń, który z przyczyn losowych lub zdrowotnych nie przystąpi do egzaminu w tym terminie, może zdawać go w czerwcu. Egzamin z języka polskiego trwa 150 minut, z matematyki – 125 minut, a z języka obcego nowożytnego – 110 minut.
Wyniki uczniowie poznają 3 lipca.
W Szkole Podstawowej nr 61 im. Michała Kmiecika przy ul. 3 Maja w Szczecinie uczniowie w poniedziałek zajęli miejsca w salach już ok. godz. 8.30. Okazali legitymacje i losowali numer ławki, przy której pisali egzamin.
– Egzamin ósmoklasisty z założenia powinien oznaczać rzeczywiście pierwszy ważny egzamin w życiu, może dla niektórych jedyny taki, który ma wpływ także na ich przyszłość, bo znaczna część punktów w rekrutacji do szkół ponadpodstawowych to punkty za osiągnięty wynik na egzaminie – mówił wczoraj przed Bogdan Chęć, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 61. – Z drugiej strony chcielibyśmy też, żeby był ważny dla uczniów, ponieważ jest to pewne podsumowanie wspólnej pracy – pracy nauczycieli i pracy, która odbywała się przez ostatnie lata, a szczególnie intensywnie w ósmej klasie. Chcielibyśmy, żeby właśnie tak myśleli o tym egzaminie. Uczniowie przygotowują się na różne sposoby, ale jednak szkoła jest głównym źródłem przygotowania do egzaminu. Podejmowane są różne próby, pokazywane są różne rozwiązania. Część nauczycieli jest egzaminatorami, więc potrafią wskazać odpowiednie kierunki. Kiedy spotkałem się z uczniami w tamtym tygodniu i przypominałem im o egzaminie, rozmawialiśmy o tym. Sprawiali wrażenie, że rzeczywiście jest to dla nich ważne wydarzenie. Mam nadzieję, że stres nie będzie aż tak duży, aby ta „ważność” ich sparaliżowała.
Tegoroczny egzamin, jak zawsze, składał się z pytań otwartych i zamkniętych. Uczeń musiał przede wszystkim pracować na tekstach, m.in. na fragmencie „Bajek robotów” Stanisława Lema oraz fragmencie z książki Stephena Hawkinga. Pytania dotyczyły m.in. umiejętności argumentacji, rozumienia tekstu, gramatyki, interpunkcji itd. Na końcu uczeń musiał napisać wypracowanie na jeden z wybranych tematów. W pierwszym należało napisać przemówienie skierowane do rówieśników, w którym uczeń przekonuje, że każdy może kształtować swoją przyszłość. Autor rozprawki musiał wykazać się w tym zadaniu wiedzą z lektury obowiązkowej i innego utworu literackiego. W drugim uczeń miał za zadanie napisanie opowiadania na temat spotkania z bohaterem literackim z wybranej lektury obowiązkowej. W trakcie spotkania uczeń i bohater książki znajdują niezwykły przedmiot, dzięki któremu ich przygoda kończy się pomyślnie. Zadanie polegało na sprawdzeniu wiedzy z wybranej lektury obowiązkowej.
Dziś egzamin z matematyki, a jutro z języka obcego nowożytnego. ©℗
Agata JANKOWSKA