piątek, 25 maja 2018.
Strona główna > Wiadomości > Opera czeka na otwarcie

Opera czeka na otwarcie [GALERIA]

Opera czeka na otwarcie
Data publikacji: 2015-11-18 08:05
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-09 23:29
Wywietleń: 1448 38164

Już w piątek swoją działalność w odremontowanej siedzibie zaczyna szczecińska Opera na Zamku. Odwiedziliśmy instytucję tuż przed ponownym otwarciem.

Sercem każdego teatru jest scena. Na tej operowej stoją już dekoracje do „Balu maskowego", który ma być pierwsza premierą po powrocie do zamku.

- Mechanizm obrotowy się sprawdza, mamy wreszcie większą kieszeń sceniczną, orkiestron jest zasłaniany i wówczas powiększa się scena, na przykład na potrzeby spektaklu baletowego - wylicza Tomasz Ostach. - Schody na widowni są bezpieczne, podświetlane z boku.

Sala utrzymana jest w ciemnych kolorach: podłogi i ściany są wykonane z ciemnobrązowych, dębowych klepek, fotele z kolei (w liczbie 550) są czarne. Nad tym, co najważniejsze w muzycznych instytucjach, czyli nad akustyką czuwali fachowcy z Wrocławia.

W Galerii Południowej, która ma być miejscem bankietów, wystaw i niedużych spektakli, schnie jeszcze ostatnia warstwa oleju na dębowej podłodze. Lada chwila staną tu sofy dla publiczności, a w sobotę odbędzie się pierwszy wernisaż.

Zobacz więcej zdjęć z wyremontowanej Opery w naszej galerii

Duże wrażenie robi biało-czarny hol. Na podłodze - czarne kafle z Indii, na suficie ledowe, zmieniające kolory lampy, dużo szkła, winda, przy szatniach monitory z wyświetlanym repertuarem lub transmisją spektaklu z sali. Jedynym zgrzytem są drzwi wejściowe od strony zamku: plastikowe, oklejone plakatami, przy drewnianym wejściu znajdującej się vis-a-vis restauracji Zamkowa - po prostu tandetne.

Atrakcje czekają na tych, którzy zejdą do toalet, położonych na poziomie -2: to właśnie tu widać odkryte przez archeologów zabytkowe pozostałości po siedzibie Gryfitów. Część z nich wyeksponowano na ścianach, część zaś pod przeszkloną i podświetloną podłogą..©℗

Katarzyna STRÓŻYK

Fot.: Dariusz GORAJSKI

 

Komentarze

Szczecinianin
Dębowe, lakierowane podłogi, czarno-biały hol, kolorowe led-y, kafle z Indii a drzwi wejściowe jak do Żabki. Taka kraina absurdu.
2015-11-18 09:10:56

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
20
na godz. 18:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Różne odcienie filharmonii
Zwiedzanie z prezydentem
Opóźnienia na szczecińskim dworcu
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Joannie Walczak
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy
„Mirosław Kwiatkowski niniejszym przeprasza za bezprawne naruszenie dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury, których to naruszeń dopuścił się w treści sporządzonych przez siebie artykułów pod tytułem: – „Biuro nieruchomości w przepompowni”, „Pośredników ci u nas dostatek”, „Wypaczone notarialne umowy”, „Notariusze naginali przepisy”, „Czarna dziesiątka mijającego roku”, „Chwasty tygodnia”, „Pośrednicy drwią z Temidy” oraz „Wyrok na notariusza” opublikowanych w Kurierze Szczecińskim odpowiednio w dniach 23 stycznia 2015 r., 13 lutego 2015 r., 27 listopada 2015 r., 28 grudnia 2015 r., 31 grudnia 2015 r., 9 września 2016 r. oraz 11 października 2016 r., a także stronie internetowej gazety, w których to artykułach zawarto nieprawdziwe i niesprawdzone informacje na temat sposobu świadczenia usług przez Pana Przemysława Rafała Chmurę, w czasie gdy wykonywał on zawód notariusza, oraz o rzekomych nieprawidłowościach, których miał się dopuścić przy świadczeniu tych usług. Mirosław Kwiatkowski zobowiązuje się również do poszanowania dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury.”