czwartek, 24 maja 2018.
Strona główna > Wiadomości > Nowy dach w prezencie od dekarzy

Nowy dach w prezencie od dekarzy

Nowy dach w prezencie od dekarzy
Data publikacji: 2018-01-23 11:17
Ostatnia aktualizacja: 2018-02-14 22:44
Wywietleń: 1290 310662

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, już w środę (24 bm.) zakończy się „charytatywny” remont dachu domu jednej z rodzin w Starym Czarnowie. Nietypowa akcja zachodniopomorskiego oddziału Polskiego Stowarzyszenia Dekarzy zainteresowała Czytelników „Kuriera”. Niektórzy oferują własną pomoc.

Dach był dziurawy i groził zawaleniem, a rodziny nie stać było na jego remont. Jak nas poinformowała Marta Sosińska, kierownik biura Zachodniopomorskiego Oddziału PSD w Szczecinie, ekipy budowlane montowały w poniedziałek szczytowe elementy poszycia dachu i tak zwane wiatrownice. Dzisiaj (wtorek) rozpoczął się natomiast ostatni etap prac, czyli kładzenie dachówki. Remont rozpoczął się przed niespełna tygodniem od zdjęcia rakotwórczego eternitu i demontażu spróchniałej konstrukcji dachu.

Sytuacja rodziny mieszkającej w fatalnych warunkach była naprawdę trudna. W czasie deszczu lokatorzy, by uniknąć zalania, podstawiali beczki. Starszej pani, która opiekuje się sparaliżowanym mężem i dwójką osieroconych wnucząt, nie było stać na remont o wartości około 60 tys. złotych. Przypadek sprawił, że dekarze zrzeszeni w zachodniopomorskim oddziale Polskiego Stowarzyszenia Dekarzy postanowili nieodpłatnie wykonać kapitalny remont dachu. Prace trwają już od minionego wtorku.

– Aby oszczędzić kosztów rodzinie, poprosiliśmy firmy, z którymi na co dzień współpracujemy, o wsparcie, a konkretnie o materiały potrzebne do remontu – mówiła w ubiegłą środę Marta Sosińska.
Ekipy budowlane z różnych firm się zmieniają. W środę na placu budowy było aż 18 osób. W czwartek pracowało około 10 pracowników.

Właścicielka domu i opiekunka osieroconych dzieci nie ukrywa radości. Jak sama mówi – cieszy się, że ma „jeden problem z głowy i nie musi już z wnukami wynosić wody ze strychu ani martwić się o to, co będzie, jak dach zacznie się walić…”.

Nie licząc częściowo sparaliżowanego męża, pod jej opieką są wnuczki w wieku 9 i 18 lat. ©℗

(r.c.)

Fot. arch.

Komentarze

Czytelniczka
Brawo Panowie! Pogratulować pomysłodawcy i każdemu, kto choćby przybił jeden gwóźdź na tym dachu.
2018-01-23 19:35:56

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
14
na godz. 00:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Zwiedzanie z prezydentem
Opóźnienia na szczecińskim dworcu
Otwarcie groty
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Joannie Walczak
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy
„Mirosław Kwiatkowski niniejszym przeprasza za bezprawne naruszenie dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury, których to naruszeń dopuścił się w treści sporządzonych przez siebie artykułów pod tytułem: – „Biuro nieruchomości w przepompowni”, „Pośredników ci u nas dostatek”, „Wypaczone notarialne umowy”, „Notariusze naginali przepisy”, „Czarna dziesiątka mijającego roku”, „Chwasty tygodnia”, „Pośrednicy drwią z Temidy” oraz „Wyrok na notariusza” opublikowanych w Kurierze Szczecińskim odpowiednio w dniach 23 stycznia 2015 r., 13 lutego 2015 r., 27 listopada 2015 r., 28 grudnia 2015 r., 31 grudnia 2015 r., 9 września 2016 r. oraz 11 października 2016 r., a także stronie internetowej gazety, w których to artykułach zawarto nieprawdziwe i niesprawdzone informacje na temat sposobu świadczenia usług przez Pana Przemysława Rafała Chmurę, w czasie gdy wykonywał on zawód notariusza, oraz o rzekomych nieprawidłowościach, których miał się dopuścić przy świadczeniu tych usług. Mirosław Kwiatkowski zobowiązuje się również do poszanowania dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury.”