Poniedziałek, 11 maja 2026 r. 
REKLAMA

Mieszkańcy Podjuch kontra inwestor paliwowej bazy. Burzliwe spotkanie ws. budowy przy ul. Szklanej [GALERIA]

Data publikacji: 16 kwietnia 2026 r. 10:37
Ostatnia aktualizacja: 16 kwietnia 2026 r. 10:37
Mieszkańcy Podjuch kontra inwestor paliwowej bazy. Burzliwe spotkanie ws. budowy przy ul. Szklanej
Fot. Dariusz Gorajski  

Kilkudziesięciu mieszkańców szczecińskich Podjuch wzięło udział w nadzwyczajnym posiedzeniu rady osiedla poświęconym planowanej budowie bazy paliwowej przy ul. Szklanej. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele inwestora – spółki Oktan Energy – a także miejscy radni. Dyskusja od początku była burzliwa i pełna emocji, a głównym powodem oburzenia było rozpoczęcie prac budowlanych bez wymaganego pozwolenia.

REKLAMA

– Spotkaliśmy się, bo sprawa jest poważna i budzi ogromne emocje. Mieszkańcy mają prawo do informacji i poczucia bezpieczeństwa – mówiła na otwarciu przewodnicząca rady osiedla Joanna Kopeć, podkreślając, że posiedzenie zostało zwołane w trybie pilnym. Już po pierwszych wypowiedziach stało się jasne, że zaufanie do inwestora jest znikome.

Przedstawiciele spółki nie zaprzeczali, że doszło do naruszenia przepisów.

– Rozpoczęliśmy budowę bez pozwolenia na budowę, mając projekt. Na dziś wszystkie prace zostały wstrzymane – przyznał dyrektor techniczny Cezary Krzysik. Tłumaczył, że obecnie z terenu inwestycji usuwany jest sprzęt, a spółka oczekuje na dalszy rozwój postępowania administracyjnego.

Wyjaśnienia te nie uspokoiły mieszkańców.

– Decyzja środowiskowa nie daje prawa do budowania takich obiektów. Jak to wybuchnie, nie mamy żadnych szans – mówiła jedna z uczestniczek spotkania.

Inni wskazywali na bliskość planowanej inwestycji względem zabudowy mieszkalnej oraz brak rzetelnych informacji na jej temat.

– Nie widzieliśmy żadnych projektów, żadnych analiz. Wszystko dzieje się poza nami – podkreślano.

Do kwestii formalnych odniósł się radca prawny inwestora, Paweł Brzeziński.

– Postępowanie środowiskowe zostało przeprowadzone zgodnie z obowiązującymi przepisami i zakończone decyzją ostateczną. Inwestor działał w oparciu o ten dokument – mówił, zaznaczając jednocześnie, że obecnie obowiązuje postanowienie o wstrzymaniu robót i spółka się do niego stosuje. Dodał również, że w przypadku braku możliwości legalizacji inwestor będzie zobowiązany do wykonania ewentualnych decyzji organów, w tym także rozbiórki.

Z kolei doradca techniczny spółki, Łukasz Ligocki, przekonywał, że inwestycja została zaprojektowana zgodnie z najwyższymi standardami.

– Dokumentacja została przygotowana przez uprawnione biura projektowe, a rozwiązania technologiczne spełniają wszelkie normy bezpieczeństwa – zapewniał. Podkreślał, że podobne instalacje funkcjonują w wielu miejscach i są realizowane przez wyspecjalizowane firmy.

Argumenty te spotkały się jednak z ostrą reakcją sali.

– Skoro wszystko było tak dobrze przygotowane, to dlaczego zaczęliście budowę bez pozwolenia? – pytali mieszkańcy.

Padały też głosy o nierównym traktowaniu obywateli.

– My musimy zbierać dziesiątki dokumentów, żeby postawić drobną inwestycję, a tutaj powstają zbiorniki paliw bez żadnych zgód – wskazywano.©℗

Więcej na ten temat w „Kurierze Szczecińskim” i eKurierze z 17.04.2026 r.

(dg)

 

REKLAMA

Komentarze

Rutkowski
2026-04-21 09:12:24
Inwestor zapłaci (jeśli już tego nie zrobił) każde pieniądze, komu tylko trzeba , legalne i nielegalne, żeby tylko tę budowę zalegalizować. Pamiętacie w którym momencie zniszczono ostatecznie Stocznię Szczecińską ? Wtedy , gdy zarządzający holdingiem stoczniowym chcieli wejść na rynek paliwowy przejmując bazę po byłej jednostce wojsk sowieckich w Świnoujściu. Dostali po łapach , bo byliby konkurencją dla istniejącego wówczas układu. Rynek paliwowy jest żyłą złota. Nie rozbiorą tych zbiorników.
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA