Cmentarny złodziej zgromadził swój łup w bagażniku samochodu. Nawet się nie spodziewał, że wkrótce przy jego aucie zjawi się właściciel jednej z ukradzionych figurek wraz z policją.
Mężczyzna zgłosił policjantom kradzież figurki z grobu na jednym z cmentarzy w Stargardzie. Jak się okazało, nie było to pierwsze tego typu zdarzenie, które spotkało pokrzywdzonego. Po wcześniejszej kradzieży postanowił, że w nowo zakupionej figurce umieści lokalizator. Kiedy również ona zniknęła z grobu, urządzenie wskazało miejsce, w którym się znajdowała.
– Mężczyzna udał się w rejon wskazany przez lokalizator, a następnie powiadomił o wszystkim policjantów. Funkcjonariusze, którzy przybyli na miejsce, podczas prowadzonych czynności ujawnili w jednym z zaparkowanych tam samochodów skradzione figurki w kształcie aniołków oraz znicze. W związku ze sprawą zatrzymany został również mężczyzna, do którego należał pojazd – relacjonuje mł. asp. Ewa Majdzińska z Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie.
Zatrzymanemu prokurator postawił zarzut dotyczący ograbienia grobu z figurek i zniczy. Wobec mężczyzny zastosowano dozór policji.
(k)