Środa 27 października 2021r. 
REKLAMA

Kryzys za zamkniętymi drzwiami

Data publikacji: 2020-04-06 17:14
Ostatnia aktualizacja: 2020-04-08 12:37
Kryzys za zamkniętymi drzwiami
 

Związana z pandemią kwarantanna na długo zamknęła nas w domach. To szczególnie trudna sytuacja dla osób, których dotyczy problem przemocy w rodzinie. – Te kryzysy nie ustają, a nawet mogą się zaostrzać – mówią specjaliści. I przypominają, że choć pomoc pracuje w utrudnionych warunkach, działa i trzeba z niej korzystać.

Ci, którzy na co dzień pomagają ofiarom przemocy, zwracają uwagę, że w sytuacji przymusowej izolacji w domach problemy w rodzinach mogą eskalować. Wiele organizacji alarmuje, że to się dzieje, jednak ofiary często nie szukają pomocy. Jedną z instytucji, która w razie takich sygnałów może zareagować, poza policją, są ośrodki pomocy społecznej.

– Na tym etapie nie widzimy wzrostu procedur niebieskiej karty lub wzmożonej liczby zgłoszeń dotyczących przemocy w rodzinie – mówi Maciej Homis, rzecznik szczecińskiego Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. – Porównując analogiczny okres z roku ubiegłego, kart jest nieco mniej. Jednak nie jest to żaden wykładnik, sytuacja oczywiście może się jeszcze zmienić. Jeśli chodzi o działania w tej trudnej, kryzysowej sytuacji, to realizujemy procedurę na miarę możliwości, z zachowaniem środków ostrożności. Jeśli wpływa do nas zgłoszenie, kontaktujemy się z daną rodziną czy osobą, rozpoznajemy potrzeby i sytuacje. Staramy się udzielić odpowiedniego wsparcia telefonicznie, żeby w sytuacji zagrożenia koronawirusem mieć na względzie zdrowie i bezpieczeństwo podopiecznych, jak i pracowników. Jeśli mamy do czynienia z interwencjami w środowiskach, przeprowadzanymi przez policję, to one dalej się odbywają. Gdy zachodzi potrzeba, wobec sprawców przemocy stosowane są również środki zapobiegawcze w postaci aresztu czy odizolowania.

Także terapia i praca z osobami, które były już objęte wsparciem, jest kontynuowana tam, gdzie występuje taka konieczność.

– Staramy się kontaktować telefonicznie, uruchomiony został też dodatkowy numer dla osób potrzebujących wsparcia psychologa – mówi M. Homis. – Jeśli natomiast wiemy, że z pewnymi osobami musimy się spotkać, takie spotkania odbywają się z zachowaniem zasad i środków ostrożności, zgodnie z wytycznymi inspekcji sanitarnej.

Z interwencją kryzysową MOPR kontakt jest możliwy całodobowo (tel. 192 89), z każdego rodzaju trudnymi sytuacjami, również związanymi z przemocą domową.

– Te kryzysy nie ustają, a nawet mogą się zaostrzyć – zwraca uwagę Małgorzata Grochocka, kierownik działu interwencji kryzysowej MOPR. – Osoby stosujące przemoc potrzebują mocnej kontroli, nie radzą sobie z trudnymi emocjami. W sytuacji zagęszczenia tych interakcji, niewiadomych, ludzie reagują napięciem. Jeśli nie potrafią tego konstruktywnie rozładowywać, wyładują to w bezpiecznych dla siebie warunkach, czyli w rodzinie.

W tej sytuacji trzeba korzystać z pomocy bardziej niż kiedykolwiek. ©℗

(gan)

Fot. Dariusz GORAJSKI

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

@ Dramat rodzin
2020-04-06 18:54:34
Spróbuj zapukać i ostrzec "patoli 500+" ,że słyszysz co się dzieje za ścianą . Daje do myślenia przemocowcom i efekt murowany... w drastycznych przypadkach wezwij Policję TYLE !!
Dramat rodzin
2020-04-06 18:27:00
Instytucja procedur niebieskiej karty to archaiczna i kompletnie odstająca od rzeczywistości "Instytucja" Poza absurdalną biurokracją i zakładaniem tysięcy teczek,nic dalej z danymi tam zawartymi i osobami wołających o pomoc-nie dzieje się.Dzisiaj w tych wyjątkowych czasach i całkowitej izolacji w wielu domach dramat trwa.Mówienie że ktoś się tymi ludźmi opiekuje lub został objęty pomocą instytucjonalną objęty to kłamstwo.Kurator społeczny,zawodowy czy dzielnicowy,często ową pomoc sprowadzają do sporządzenia raz na kwartał wywiadu środowiskowego.To wszystko.Oprawcy działają jak działali.

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA
Tylko teraz -50% na prenumertę eKuriera. KUP TERAZ