Niedziela 03 lipca 2022r. 
REKLAMA

Kolejna „wanna” wypadła z drogi

Data publikacji: 2016-09-20 15:02
Ostatnia aktualizacja: 2019-08-02 09:29
Kolejna „wanna” wypadła z drogi
 

Kolejna kraksa z udziałem ciężkiego pojazdu do przewozu kruszyw – tzw. wanny. We wtorek (20 września) na drodze krajowej nr 26 wielotonowa ciężarówka do przewozu kruszyw wypadła z drogi, skosiła kilka drzew i przewróciła się na bok. Kierowca został lekko ranny.

Do wypadku doszło około godziny 8. Jak nas poinformował Bogumił Prostak, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Gryfinie, najbardziej prawdopodobną przyczyną zdarzenia była pęknięta opona w prawym przednim kole. Ciężarowy DAF zjechał na prawą stronę drogi i uderzył w kilka przydrożnych drzew, po czym przewrócił się na bok. Lekko rannego kierowcę przetransportowano do szpitala w Gryfinie. Tam po zbadaniu i opatrzeniu zwolniono go do domu.
Wypadek – jak nas poinformowała policja – nie spowodował utrudnień w ruchu. Przewrócone auto podniesiono jeszcze przed południem. Droga cały czas była przejezdna.

To ciąg dalszy czarnej serii kolizji i wypadków z udziałem ciężkich pojazdów, w tym głównie tzw. wanien na drogach województwa zachodniopomorskiego. Przed miesiącem w zderzeniu dwóch takich ciężarówek śmierć poniósł jeden z kierowców. Wtedy również przyczyną kraksy była pęknięta opona. Od dawna mówi się o złym stanie technicznym tych pojazdów i presji wywieranej na kierowców przez pracodawców jako dwóch głównych przyczynach wypadków. Część właścicieli firm transportowych oczekuje bowiem od swoich kierowców, że małym kosztem osiągną dobre wyniki. Odbywa się to często kosztem bezpieczeństwa.

Grzegorz Sudakow, naczelnik wydziału ruchu drogowego w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Szczecinie powiedział nam, że stosunkowo duża liczba wypadków z udziałem wspomnianych pojazdów daje podstawy do przeprowadzenia analizy stanu bezpieczeństwa pod kątem transportu ciężkich ładunków. Obecnie – jak zauważył naczelnik – większość ładunków transportowanych drogą lądową przewozi się transportem samochodowym a nie – jak przed laty – koleją. W ostatnich latach wzrosło więc zagrożenie, którego źródłem jest ruch ciężarówek po naszych drogach. ©℗

(r.c.)

Fot. Robert STACHNIK (arch.)

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

vik do z Dzich
2019-08-02 08:47:40
"Towar po zjeździe z autostrady (i przed wjazdami do miast) przeładowuje się na mniejsze samochody i sprawa załatwiona"... Proponuję takie działanie: 1.Załatw plac składowy z wjazdem dla ciężarówek, aby mogły wyładować kruszywo na obrzeżu miasta. 2.Zorganizuj mniejsze samochody, które będą w pełnej gotowości czekać aż przyjedzie "wanna" z oddalonej często 100km kopalni. 3.Zorganizuj ładowarkę (najlepiej z wagą), która będzie czekać, aby załadować zrzucony towar na mniejsze auta. 4.Zapłać ludziom za to wszystko. 5.Zgraj to w czasie - czas pracy kierowcy. Każdy postój oznacza stratę czasu, a płacą im od kursu lub przewiezionych ton... Nie chce mi się dalej wymieniać. Może zacznij od rozeznania się w temacie, a potem wstawiaj swoje "wspaniałe" pomysły...! Powodzenia!
z Dzich
2016-09-21 10:33:39
Jakie wanny????!!!! To są ciężkie pojazdy autostradowe(tak jak i TIRy), które na naszych dwukierunkowych dróżkach wyglądają tak jak Jumbo Jet na trawiastym lotnisku aeroklubu. Towar po zjeździe z autostrady (i przed wjazdami do miast) przeładowuje się na mniejsze samochody i sprawa załatwiona.
Kalafior
2016-09-20 22:44:13
Koleją dużo już się nie przewiezie bo od dłuższego czasu trwa masowa akcja likwidacji i rozbiórki lokalnych linii kolejowych których gęsta siatka pokrywała kiedys nasze województwo. Szkoda bo to rzeczywiście odciążyłoby nasze drogi. I w zakresie bezpieczeństwa i kosztownych remontow.
SimoN
2016-09-20 22:41:51
Uważam Panie Sudakow że Pańska analiza jest błędna. Przed laty to tylko w PRL-u przewożono koleją. Dzisiaj liczy się stan techniczny pojazdów; pytanie - gdzie na tej trasie "wanien" ITD ma prawdziwe stanowisko kontrolne? I tutaj właśnie tkwi tajemnica ...przewozu :)Granica Województw gdzie jeden patrzy na drugiego.

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA