„Chcemy praw, nie obietnic” – to jedno z haseł, które przyświecały czwartkowej manifestacji na placu Pawła Adamowicza w Szczecinie. Kobiety ponownie – po sześciu latach – wyszły na ulice, aby domagać się prawa do legalnej i bezpiecznej aborcji. Demonstracja jest wyrazem niezgody na brak konkretnych działań obecnego rządu, którego przedstawiciele obiecywali przed wyborami parlamentarnymi zmiany w kwestii praw reprodukcyjnych.
Wśród postulatów Strajku Kobiet znalazły się między innymi: prawo do legalnego przerwania ciąży do 12. tygodnia, dekryminalizacja aborcji oraz dostępność tabletki „dzień po” w każdej aptece, bez recepty, dla każdego. Ponadto organizatorki strajku, jako Szczecinianki, wyraziły solidarność z dr Marią Kubisą i domagają się wycofania zarzutów prokuratorskich postawionych lekarce. Wsparły również szpitale w Gdańsku i Wrocławiu oraz klinikę aborcyjną Abotak w Warszawie.
– Strajkujemy, ponieważ wystawiamy rządzącym czerwoną kartkę za brak realizacji obietnic wyborczych w kontekście zmiany prawa aborcyjnego. Chodzi głównie o to, że koalicja rządząca miała w stu konkretach taki postulat, który zakładał dostęp do legalnej aborcji do 12. tygodnia oraz dekryminalizację aborcji. We wtorek wyszły oczywiście dwie ustawy, ale mamy w nich powrót do zakazu z 1993 roku, powrót przesłanki embriopatologicznej i tylko częściową dekryminalizację. Oznacza to, że na lekarzach i personelu medycznym dalej może ciążyć odpowiedzialność karna za pomocnictwo w aborcji. My się na to nie zgadzamy i oczekujemy pełnej realizacji obietnicy wyborczej – powiedziała Natalia Rozkrut, przewodnicząca strajku.
W wydarzeniu uczestniczyło kilkadziesiąt osób. Wiele z nich trzymało transparenty oraz czerwone kartki jako wyraz sprzeciwu. Kobiety, które zabierały głos, mówiły ponadto o braku legalnej sterylizacji kobiet oraz o wpływie Kościoła na politykę reprodukcyjną państwa.
„Moja macica to nie kaplica”, „Moje ciało, moja sprawa”, „Chcemy praw, nie obietnic” – skandowali uczestnicy zgromadzenia.
Wydarzenie odbyło się dokładnie sześć lat po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który wyeliminował możliwość przeprowadzenia aborcji ze względu na ciężkie i nieodwracalne uszkodzenie płodu lub jego nieuleczalną chorobę zagrażającą życiu. Orzeczenie spotkało się z ogromnym sprzeciwem społecznym i wywołało ogólnopolski Strajk Kobiet.
(aj)
Film: Agata Jankowska