W porcie jachtowym w Darłowie w piątek zatonęła jedna z zacumowanych tam jednostek. Na miejsce wezwane zostały służby ratownicze, gdyż istniało ryzyko zanieczyszczenia basenu portowego substancjami ropopochodnymi.
W akcji udział brała straż pożarna oraz Służba SAR – BSR Darłowo. Na miejsce skierowano łódź ratowniczą R17, wielozadaniowy pojazd terenowy oraz Land Rovera z dronem.
– Po przybyciu na miejsce zastaliśmy częściowo zatopioną jednostkę przy nabrzeżu. Ze względu na ryzyko przedostania się substancji ropopochodnych do akwenu, wokół wraku rozstawiono zaporę przeciwrozlewową, ograniczającą rozprzestrzenianie się zanieczyszczeń. Załoga R17 prowadziła działania związane z neutralizacją rozlewu, wykorzystując specjalistyczny sprzęt do rozpylania środka dyspergującego na powierzchni wody – relacjonuje Służba SAR z Darłowa.
Dodatkowo ratownicy wspierali działania Państwowej Straży Pożarnej, zabezpieczając rejon zdarzenia z wody i z powietrza. Wykonane przez nich zdjęcia pozwoliły na bieżąco monitorować sytuację, oceniać skuteczność działania rozstawionych zapór i kontrolować obszar objęty zagrożeniem.
– Dzięki sprawnej współpracy wszystkich służb udało się szybko ograniczyć skutki zdarzenia i zabezpieczyć akwen przed dalszym zanieczyszczeniem – podkreślają ratownicy.
(k)