Środa, 15 lipca 2026 r. 
REKLAMA

Hulajnogi pod kontrolą. Ograniczenia są konieczne z powodu zagrożenia

Data publikacji: 15 lipca 2026 r. 07:04
Ostatnia aktualizacja: 15 lipca 2026 r. 07:04
Hulajnogi pod kontrolą. Ograniczenia są konieczne z powodu zagrożenia
Mimo niskiego udziału hulajnóg w ruchu, ich użytkownicy uczestniczą w nieproporcjonalnie większej liczbie zdarzeń.Fot. Mirosław WINCONEK (archiwum)  

Bezgłośne elektryczne hulajnogi stały się nie tylko udogodnieniem, ale też zagrożeniem. Samorządy nie mogą zakazać ich używania, próbują jednak ograniczyć czynniki zwiększające zagrożenie.

REKLAMA

Obowiązują już przepisy nakazujące osobom do 16. roku życia jazdę w kaskach rowerami, hulajnogami elektrycznymi czy urządzeniami transportu osobistego (za jego brak grozi 100 zł mandatu), przypomina portalsamorzadowy.pl. Ale to nie rozwiązuje problemu bezpieczeństwa. Samorządy wprowadzają strefy, w których użytkownicy hulajnóg muszą zwolnić albo do których nie mogą w ogóle wjechać (wynajmowane pojazdy przy wjeździe do stref wyłączają się lub zwalniają automatycznie. Ale są jeszcze prywatne.).

Nakaz jazdy wprowadzono z powodu dużej liczby wypadków z udziałem użytkowników tych pojazdów.

ABC bezpieczeństwa

Przypomnijmy, że hulajnogami można poruszać się po drogach dla rowerów lub pasami ruchu dla rowerów. Jazda po chodniku jest dozwolona wówczas, kiedy nie ma drogi dla rowerów, a prędkość hulajnogi jest dostosowana do prędkości pieszych (kilka km/h), zaś kierujący musi ustępować pierwszeństwa pieszym. Jeśli z kolei nie ma drogi dla rowerów ani chodnika, dopuszcza się jazdę po jezdni, ale tylko na drogach z ograniczeniem prędkości do 30 km/h.

E-hulajnogi oraz tzw. urządzenia transportu osobistego nie mogą przekraczać konstrukcyjnej prędkości 20 km/h na drogach publicznych. Ich użytkownicy nie mogą więc bardziej rozpędzić się na drodze (powinien to uniemożliwić zamontowany fabrycznie ogranicznik, ale bywa, że są one zdejmowane), a chodnikiem powinni poruszać się znacznie wolniej.

Niestety w praktyce wygląda to bardzo różnie.

Co robią samorządy?

Działania obejmują zmiany w organizacji ruchu, współpracę z policją i strażą miejską w zakresie egzekwowania obowiązujących przepisów ruchu drogowego, a także ścisłe współdziałanie z operatorem najmu krótkoterminowego e-hulajnóg. Rozważa się też możliwość rozszerzenia strefy lub wdrożenia innych działań w miejscach, gdzie dochodzi do konfliktów pomiędzy pieszymi a użytkownikami hulajnóg elektrycznych. Najlepiej całkowicie odseparować ruch, ale to wymaga pieniędzy i nie wszędzie jest możliwe – podkreślają samorządowcy.

Porzucone hulajnogi… i prędkość

Zagrożeniem są też nieprawidłowo zaparkowane pojazdy. Przytłaczająca większość zgłoszeń dotyczących hulajnóg dotyczy nieprawidłowego parkowania lub pozostawiania hulajnóg, a nie niebezpiecznej jazdy.

Kluczowe znaczenie dla poprawy bezpieczeństwa ma egzekwowanie przepisów dotyczących prędkości, pierwszeństwa pieszych oraz zakazów jazdy w określonych miejscach, a także oddzielenie ruchu pieszego od ruchu pojazdów jednośladowych i urządzeń transportu osobistego. Służą temu m.in. wspomniane strefy, wyniesione przejścia dla pieszych i skrzyżowania, zmiany geometrii ulic ograniczające rozwijanie nadmiernych prędkości oraz rozwój infrastruktury rowerowej. Nawet najlepiej zaprojektowana infrastruktura nie eliminuje jednak ryzyka z powodu łamania przepisów, a użytkownicy jednośladów są zarówno narażeni na ryzyko, jak i są jedną z jego przyczyn. Kluczowe są tutaj przewidywalność zachowań i wzajemny szacunek uczestników ruchu.

Mimo niskiego udziału hulajnóg w ruchu, ich użytkownicy uczestniczą w nieproporcjonalnie większej liczbie zdarzeń.

(K)

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA