Choć proces karny 44-letniego gwałciciela ruszył w drugiej połowie stycznia, już się zakończył. Sąd Rejonowy w Kołobrzegu wydał wyrok skazujący Jacka G., o którym mowa, na łączną karę 30 lat pozbawienia wolności. Mimo iż mężczyzna nie przyznał się do winy, skład sędziowski pod przewodnictwem SSR Jacka Solnicy nie miał wątpliwości co do niej. Na surową karę wpłynął fakt, że bandyta działał w warunkach recydywy. 44-latek został przy okazji pozbawiony praw obywatelskich na 10 lat oraz musi zapłacić ofiarom swojego brutalnego przestępstwa po 50 tys. zł zadośćuczynienia.
Przypomnijmy, że chodzi o gwałty, jakich Jacek G. dopuścił się 17 lutego ubiegłego roku. Zdarzenie miało miejsce w Kołobrzegu, a konkretnie w mieszkaniu ponad 60-letniej kobiety, od której ten wynajmował pokój. To właśnie ona i odwiedzająca ją inna seniorka padły ofiarami zwyrodnialca. Mężczyzna zaatakował obie panie, bił je, kopał w brzuchy, a potem tłukł ich głowami o podłogę. Na koniec zgwałcił swoje ofiary. Później groził kobietom, że je zabije, jeśli zgłoszą sprawę organom ścigania. Mimo to jedna z nich na miejsce dramatycznego zajścia wezwała pomoc. Policja szybko odnalazła i zatrzymała Jacka G., który w przeszłości odsiadywał karę 10 lat pozbawienia wolności za podobnego charakteru wyczyn.
Zbrodniarz w trakcie przewodu sądowego nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Zebrane materiały dowodowe, w tym zabezpieczone ślady, jednoznacznie wskazały na jego winę. Wyrok nie jest prawomocny. ©℗
(pw)