Dziewięcioro radnych „za”, tyle samo „przeciw” i trzy osoby „wstrzymały się” podczas głosowania (w czwartek 18 bm.) nad projektem przyszłorocznego budżetu gminy Gryfino.
Taka sama liczba głosów radnych „za” i „przeciw” spowodowały, że uchwała budżetowa nie zyskała większości, więc przedłożony przez burmistrza Mieczysława Sawaryna projekt budżetu na 2026 rok, zakładający niemal 260 mln zł dochodów, nie został przyjęty. Kiedy debatowano nad dokumentem, włodarza nie było w sali obrad, a jego zastępca przekazał m.in., że przedłożony budżet jest „twardy, realny, wykonalny”. Krytycy z kolei podnosili, iż budżet powinien być kompromisem pomiędzy burmistrzem, radą i lokalną społecznością, a taki – ich zdaniem – nie jest. Podkreślali, iż odrzucone zostały wnioski budżetowe, które miały podnieść jakość życia mieszkańców i niewiele by kosztowały.
Zwracano uwagę na nierówne traktowanie lokalnej społeczności, zwłaszcza wiejskiej, której przed wyborami wiele obiecywano – tu za przykład do naśladowania podawano pobliskie gminy, w których dba się m.in. o infrastrukturę drogową czy remonty i budowę świetlic wiejskich. Podnoszono też brak budżetu obywatelskiego.
Zgodnie z przepisami ustawy o finansach publicznych uchwała budżetowa musi być podjęta najpóźniej do 31 stycznia roku budżetowego. Jeśli do tego czasu gryfińscy radni tego nie zrobią, zarówno oni, jak i burmistrz Gryfina przestaną mieć wpływ na kształt tego dokumentu, bo wówczas budżet będzie musiała ustalić Regionalna Izba Obrachunkowa w Szczecinie. ©℗
Tekst i fot. Maria Piznal