Niewykluczone, że na terenie gminy Dygowo pojawił się podpalacz. Z soboty na niedzielę, tuż po północy, zaalarmowano strażaków o płonących balotach słomy w miejscowości Stramniczka.
Na miejsce wysłano zawodowych strażaków z Kołobrzegu oraz druhów z ochotniczych straży pożarnych w Dygowie, Wrzosowie, Czerninie i Stojkowie. Pojawili się tam również policjanci. Ze wstępnych ustaleń wynika, że doszło do celowego podpalenia. Akcja gaśnicza trwała do godzin porannych.
W niedzielę pożar pojawił się w samym Dygowie, a konkretnie przy ul. Bukowej. Płonęły tam trawy, z których ugaszeniem poradziła sobie miejscowa jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej. Zadanie nie było łatwe, bo znajdujący się w pobliżu miejsca pożaru hydrant okazał się niesprawny. Kolejny był oddalony o 4 km.
Policja stara się ustalić, kto był sprawcą obu podpaleń. ©℗
(pw)