Poniedziałek 17 stycznia 2022r. 
REKLAMA

Coraz więcej dzieci zarażonych salmonellą

Data publikacji: 2018-02-20 10:17
Ostatnia aktualizacja: 2019-07-09 12:03
Coraz więcej dzieci zarażonych salmonellą
 

Badania potwierdziły salmonellę u ośmiorga kolejnych maluchów z przedszkoli w Stepnicy i Maszewie. Sanepid wciąż szuka źródła skażenia.

W szpitalu w Goleniowie wciąż przebywa 5-letni chłopczyk, u którego tydzień temu wykryto salmonellę. Jego stan był ciężki, ale Michałek najgorsze ma już za sobą. Nic już nie zagraża także zdrowiu szóstki innych dzieci z przedszkoli w Stepnicy i Maszewie, które także trafiły do szpitala z wymiotami i bólem brzucha. Tymczasem w poniedziałek (19 lutego) badania potwierdziły zakażenie salmonellą u kolejnych maluchów.

Czy salmonella „przyjechała” wraz z obiadem z cateringu? Rodzice przedszkolaków z Maszewa i Stepnicy uważają, że to najbardziej prawdopodobny scenariusz. Oba przedszkola mają bowiem tego samego dostawcę posiłków. Jak dotąd badania próbek żywności i wymazy pobrane w firmie, która dostarczała posiłki do przedszkoli, nie potwierdziły jednak obecności salmonelli.

Rodzice mówią, że objawy chorobowe pojawiły się u dzieci dokładnie tego samego dnia – we wtorek 6 lutego.

– Synek wrócił z przedszkola i uskarżał się na ból brzucha. Pojawiły się wymioty i biegunka – opowiada rodzic 5-letniego Michałka, przedszkolaka ze Stepnicy. – Następnego dnia wymioty ustąpiły, ale wciąż miał biegunkę. Czuł się coraz gorzej. ©℗

Cały artykuł w „Kurierze Szczecińskim”, e-wydaniu i wydaniu cyfrowym z 20 lutego 2018 r.

(żan)

Fot. Ryszard Pakieser (arch.)

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

Katarzyna
2018-02-28 13:26:50
Ogromne podziękowania należą się dyrekcji przedszkola w Maszewiewie za taką postawę . Pani Dyrektor zrobiła wszystko co w jej mocy żeby zapobiec dalszym zarażeniom . Szkoda tylko , że nie wszyscy rodzice wiedzą o tym , że CHORYCH dzieci NIE przyprowadzamy do przedszkola bo właśnie takim sposobem zaraża się dużo innych .
Agata
2018-02-28 13:20:01
Ktoś tu wypisuje głupoty ... Pani Marto gdyby dzieci w Maszewie chorowały od trzech miesięcy na salmonelle to już dawno chorych byłoby dużo więcej ludzi , nie tylko dzieci z przedszkola . A po trzech miesiącach po salmonelli nie byłoby śladu . Salmonella w organiźmie utrzymuje się do dwóch tygodni i wydalana jest wraz z kałem tak więc napisała Pani same głupoty ! .Tak na chłopski rozum to gdyby salmonella byłaby z cateringu to wszystkie dzieci wraz z pracownikami przedszkola miałyby objawy tego samego dnia a z tego co wiem to tak nie było ... Więc najprawdopodobniej przyniosło salmonellę jedno dziecko , które pozarażało inne i tak jedno od drugiego łapało . Może warto by sprawdzić , które pierwsze miało objawy i gdzie się stołowało lub gdzie jadło ?? Salmonelli nie trzeba wmawiać albo się ją ma albo nie ! Stek bzdur to właśnie Pani napisała .
Mama
2018-02-23 21:37:57
Szkoda tylko że nie wszystkie dzieci są przebadane jeśli chodzi o przedszkole w Stepnicy. W sobotę była przeprowadzona dezynfekcja a od poniedziałku dwójka dzieci które były przebadane uczęszczały do przedszkola i okazało się że są zarażone. Dlaczego nie ma nakazu przebadania wszystkich dzieci??? Gdzie kolejna dezynfekcja po tym jak okazało się że następne dzieci mają bakterie salmonellozy?
Marta
2018-02-23 18:46:31
Stek bzdur wypisujecie, w Maszewie jest zarażonych kilkadziesiąt dzieci plus rodzice, sanepid sobie nie radzi z plagą, nie wszyscy rodzice byli poinformowani telefonicznie że w przedszkolu jest samonella i są przeprowadzane badania, a w Maszewskim przedszkolu już od trzech miesiecy dzieci chorowały . I wszyscy wmawiali, że to tylko wirusówka, dla tego wiekszość dzieci z Maszewa jest już nosicielami, więc pomyślcie sobie co będzie dalej i ile osób będzie zakażonych
Aga
2018-02-20 20:11:33
Kontrole sanepidu nie są zapowiedziane i tak jest wszędzie i zawsze. A skoro próbki żywności nic nie wykazały to równie dobrze przypuszczać można, że któreś z dzieci zaraziło/zachorowało w domu. Za taką sprawę restauracje się zamyka tak więc skoro inspekcja jeszcze tego nie zrobiła to znaczy, że problem może tkwić gdzie indziej.
TO
2018-02-20 16:38:59
Jakie są teraz procedury dla przedszkoli gdy wciąż liczba zachorowań wzrasta?
Iwona
2018-02-20 15:34:11
Mści się wybieranie w drodze przetargu najtańszych ofert, zamiast zadbać o dzieci
Kamil
2018-02-20 14:38:54
Zwracam honor sanepidowi, wykryto zrodlo zarazenia u pracownika firmy cateringowej. Pomikajac reszte, milo, ze doszli kto to. A przynajmniej skąd, bo jedno z drugim sie wiąże.
Kamil
2018-02-20 11:55:06
Przeczytalem wydanie papierowe Kuriera. Z artykulu jasno wynika, ze przez opieszalosc sanepidu moglo dojsc do tragedii, pomojajac juz fakt, ze szpital w goleniowie po tak dlugim czasie zrobil dopiero badania dzieciom na obecnosc salnonelli. Dostaja jasny sygnal! 30 dzieci w szpitalu z tymi samymi objawami, a oni nie wszczynaja kontroli, po czym po paru dniach, laskawie to robia bo szpital w koncu postanowil zrobic takie badania maluchom. Czytam i oczom nie wierze, wlos sie jeży. Ludzie, czy wy na prawde potrzebujecie tragedii ludzkiej aby wziasc sie uczciwie do roboty, wypelniac swoje obowiazki? Po co wy tam jestescie? Po tylu dniach, po tylu osobach zatrutych wy laskawie robicie spoznona kontrole. Cos niesamowitego.. I jeszcze ten tekst sanepidu, "ze na podstawie domyslow rodzicow, oni kontroli nie beda przeprowadzac", tylko świadczy o braku wrazliwosci, kompetencji i zwyklej ludzkiej wrażliwości. Malo rozgarniety czlowiek, zauważył by, ze cos jest nie tak, tyle dzieci w szpitalu.. Nie mam pytan.
Kamil
2018-02-20 11:31:31
Jakim cudem mieli cos wykryc, skoro kontrole sa zapowiedziane? Przeciez to kpina z ludzi. Wszystko zostalo posprzatane przed inspekcją. Salmonella z kosmosu sie nie wzięła, szkola, przedszkole nie maja wlasnej kuchni.

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA